http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif
Gazeta.pl > Wysokie Obcasy >  Artykuły

"Moja historia" - zdjęcia nagrodzone i wyróżnione

mawro
18.12.2009 14:55 , aktualizacja 17.12.2009 16:18
Pan Samochodzik, Dawid, lat 24 Interesował się samochodami od małego. Dziś to nie tylko jego pasja, ale również sposób na życie - Jedna z trzech głównych nagród Fot. Mateusz Mazur
Pan Samochodzik, Dawid, lat 24 Interesował się samochodami od małego. Dziś to nie tylko jego pasja, ale również sposób na życie - Jedna z trzech głównych nagród
  • Pan Samochodzik, Dawid, lat 24 Interesował się samochodami od małego. Dziś to nie tylko jego pasja, ale również sposób na życie - Jedna z trzech głównych nagród - miniatura
  • Sen o miłości, Moja mama śpi słodko w fotelu, moja córka z chłopakiem szepczą czułe słówka    - miniatura
  • Świniobicie, przysposobienie do życia   - miniatura
  • Zwycięstwo. To Jagoda! W zwycięskiej postawie. Gdyby umiała mówić, zawołałaby: Jestem! I wszystko się udało!!! Tak zaczyna się moja historia!       - miniatura
  • Historia małego koszykarza. Mój młodszy brat kreujący swoją historię :)     - miniatura
  • Matka i syn - jedna z trzech głównych nagród w konkursie  - miniatura
  • Maj 2008, niedziela    - miniatura
  • Zdjęcie zrobione zostało podczas tegorocznych wakacji. Straciłam pracę, nadarzyła się więc okazja by pojechać do malutkiej wsi obwodu czerkaskiego w centrum Ukrainy. Wesołyj Kut niedaleko Talne, 300 km na południowy wschód od Kijowa, to miejsce gdzie urodziła się i dorastała moja mama, gdzie przez siedemnaście lat spędzałam każde wakacje. Miejsce, którego już przez wiele lat nie odwiedzałam. Będąc dzieckiem, a później nastolatką, nie znałam innych wakacji poza tymi spędzanymi tutaj, ale były one najwspanialsze spośród tych jakie mogła sobie wymarzyć dziewczynka z miasta z Polski. Dokładnie pamiętam dom mojej babci. Haftowane obrazki, zdjęcia wiszące na ścianach, piec, pamiętam zapach barszczu ukraińskiego, suszonych jabłek, pieczonego słonecznika. I nas, watahę bosych dzieciaków, z pokąsanymi przez pszczoły stopami od biegania koło uli i podrapanymi nogami od wspinania się po drzewach - Jedna z trzech głównych nagród - miniatura
  • Pożegnanie. Mój ojciec żegnający się z synkiem na długie tygodnie. Gdy tak stali na peronie oddaliłem się na chwilę, by mogli się pożegnać. To wzruszające zdjęcie, przypomina mi moje dzieciństwo, gdzie przez 10 lat szukałem kontaktu z ojcem na wszelkie sposoby. Każde powroty od niego rozdzierały mnie od środka, dlatego tak bardzo współczuję mojemu młodszemu bratu. Rozwód rodziców niesie za sobą nieustanne piekło rozrywających uczuć i tęsknoty. Już wiem, że nigdy nie popełnię błędów rodziców...   - miniatura
  • Wandzia. Jest coś nie zapowiadającego jutra, nie pewnego jeszcze w moim życiu. Szukam. Ciągle uczę się nowych rzeczy, poznaje nowe miejsca, nowych ludzi. Z nowymi miejscami jest tak, że zachwycam się pięknem, albo i nie. Jak każdy. Z nowo poznanymi ludźmi przeżywam na początku dużo przygód, gdy człowiek jest młodszy, przeżywa się wiele szaleństwa, zwłaszcza gdy ulega się wpływom, gdy hartuje się osobowość. Ale ono z czasem gaśnie, a nowo poznani ludzie tracą przy dalszym poznania. Świat fascynuje. Kraj w którym się wychowuje- fascynuje. Często zmieniam miejsce pobytu, jadąc do szkoły z nad morza do małopolskiego. Studiuje tam malarstwo. Od dawna nie mieszkam z rodzicami. Przeprowadziłem się nad morze. Tam pracuję i odpoczywam jednocześnie. Praca jest ciężka. Bez doświadczenia, młody człowiek musi nabiegać się w pierwszej pracy, często na zapleczach dużych gastronomi. Często roni się tu pierwsze łzy. Swoją drogą są to frapujące miejsca, taki świat w świecie. Kobieta na zdjęciu to niezwykle silna i charyzmatyczna kobieta. Nie pozorna, dźwiga na swoich barka potężny, kolosalny ciężar, który mnie zadziwia. Pracująca po kilkanaście godzin dziennie kucharka, specjalistka w swoim fachu, wykonywająca prace szybciej niż nie jeden młody kucharz. Nadal dba o swoje dzieci, schorowanego syna i o wnuki. Nie narzeka na pracę. Czego nie rozumiem. Co mi imponuje. Gdy wracam z Krakowa, ze szkoły do pracy, gdy wchodzę na zaplecze zakładu. I gdy zaczynam narzekać, że coś jest nie tak, że coś boli. Ona już jest wszędzie, ma niezniszczalny uśmiech, werwę którą trzyma chyba w kieszeni w zapasie. Przygotowuje pyszne naleśniki z twarogiem i bakaliami na gorąco, polane czekoladą szybciej niż ja zdejmuję kurtkę. Słucha żalenia się. Przytuli. Doda otuchy. Tak, że człowiek zaczyna wierzyć, ze ona będzie tam zawsze, ze po za własnymi dziećmi, wszyscy stają się dla niej dziećmi i wnukami. A tak naprawdę przecież nie znamy się. Zdjęcie zrobiłem podczas jednego z takich powrotów do mieszkania nad morzem. Szkołę udaje się połączyć z pracą. Pasję często też. Gdy zabiera się ją wszędzie. Tego dnia siedziałem na zapleczu kuchni, gdzie wszyscy pracownicy spotykali się na papierosa, z aparatem, i w którymś momencie postanowiłem, ze muszę zachować dla siebie ten radosny wyraz twarzy. Żeby dodawał mi sił.    - miniatura
  • Pożegnanie. Starsza pani na zdjęciu stała się częścią mojej historii, gdy wyjechałam na rok do Anglii, aby pracować jako jej opiekunka. Okazała się niesamowitą kobietą, która pomimo słabości ciała i walki z chorobą, posiadała ogromną siłę ducha, poczucie humoru i dystans do siebie. Do końca swych dni czerpała z życia tak wiele, jak to było możliwe. I choć zmarła rok temu, jakaś jej część żyje nadal - we mnie i innych osobach, które miały szczęście ją znać.    - miniatura
  • Le Parkour, Moja historia to moje pasję, a oprócz fotografii jest nią też parkour.    - miniatura
  • Boże Narodzenie czyli Mama w Kuchni, Zdjęcie przedstawia moją mamę 'dopinającą na ostatni guzik' świąteczny obiad dla całej rodziny. Smak domowego rosołu - niezapomniany. - miniatura

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy