http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif
Gazeta.pl > Wysokie Obcasy >  Styl życia

Marsz do kościoła

Agnieszka Rodowicz
29.10.2009 01:00 , aktualizacja 22.10.2009 18:17
Najpierw opustoszały monastyr w Utrechcie zamieniono w wielorodzinny dom mieszkalny, a potem klasztorną kaplicę przejął na własność agent nieruchomości.
- Najtrudniejsze było dla nas to, żeby jak najmniej ingerować w zabytek, a jednocześnie stworzyć wygodne mieszkanie - mówi architekt Marnix 
van der Meer z holenderskiej pracowni ZECC Architecten BNA. 
W ascetycznie białym wnętrzu oryginalne witraże w oknach działają jak projektor, 
rzucając kolorowe wzory 
na białe ściany. Ponieważ przepuszczają niewiele 
światła, dodatkowe okna zainstalowano w dachu. Z jasnym wnętrzem kontrastują ciemne meble i schody, które powtarzają kolory działających organów z 1951 r. W jadalni stoją oryginalne kościelne ławki i stół zbudowany z ich elementów 
Fot. Tino Dobra
Najpierw opustoszały monastyr w Utrechcie zamieniono w wielorodzinny dom mieszkalny, a potem klasztorną kaplicę przejął na własność agent nieruchomości. - Najtrudniejsze było dla nas to, żeby jak najmniej ingerować w zabytek, a jednocześnie stworzyć wygodne mieszkanie - mówi architekt Marnix van der Meer z holenderskiej pracowni ZECC Architecten BNA. W ascetycznie białym wnętrzu oryginalne witraże w oknach działają jak projektor, rzucając kolorowe wzory na białe ściany. Ponieważ przepuszczają niewiele światła, dodatkowe okna zainstalowano w dachu. Z jasnym wnętrzem kontrastują ciemne meble i schody, które powtarzają kolory działających organów z 1951 r. W jadalni stoją oryginalne kościelne ławki i stół zbudowany z ich elementów
  • Najpierw opustoszały monastyr w Utrechcie zamieniono w wielorodzinny dom mieszkalny, a potem klasztorną kaplicę przejął na własność agent nieruchomości.
- Najtrudniejsze było dla nas to, żeby jak najmniej ingerować w zabytek, a jednocześnie stworzyć wygodne mieszkanie - mówi architekt Marnix 
van der Meer z holenderskiej pracowni ZECC Architecten BNA. 
W ascetycznie białym wnętrzu oryginalne witraże w oknach działają jak projektor, 
rzucając kolorowe wzory 
na białe ściany. Ponieważ przepuszczają niewiele 
światła, dodatkowe okna zainstalowano w dachu. Z jasnym wnętrzem kontrastują ciemne meble i schody, które powtarzają kolory działających organów z 1951 r. W jadalni stoją oryginalne kościelne ławki i stół zbudowany z ich elementów 
 - miniatura
  • Figurę Chrystusa z 30 tys. klocków lego na wzór
 XIX-wiecznej rzeźby duńskiego artysty Bertela Thorvaldsena wykonali w ciągu 18 miesięcy parafianie z Västeras w Szwecji. - Tu mieszkają głównie rodziny z dziećmi. Chcieliśmy udekorować kościół czymś, co kojarzyłoby się z naszym codziennym życiem - mówi Susann Senter, pastor kościoła. Ludzie przynosili klocki, przekazywali pieniądze na ich zakup, włączali się w budowę, bo firma Lego projektu nie wsparła
 - miniatura
  • Restauracja urządzona w kaplicy Ebenzer w Singapurze ściąga tłumy. - W ultranowoczesnym świecie każdy zabytkowy obiekt to gratka - tak popularność zaadaptowanego wnętrza tłumaczą jego autorzy, japońsko-angielskie małżeństwo Naoko Takenouchi i Marc Webb. Podobno niedawno odwiedził restaurację człowiek, którego tu ochrzczono. Był zachwycony - miniatura
  • Tranzystor w kształcie krzyża zaprojektowany przez Ewę Bochen i Macieja Jelskiego z Kosmos Project powstał z fascynacji fenomenem Radia Maryja. - Byliśmy pod wrażeniem siły oddziaływania tego medium i odkrycia, że ludzie tak bardzo potrzebują czuć się częścią wspólnoty - mówią projektanci. 
Tranzystor wzbudził zainteresowanie na targach designu w Berlinie i Mediolanie. Kupiła go m.in. naczelna francuskiej edycji 'Elle Déco'. Żeby włączyć radio, trzeba klasnąć, czyli złożyć ręce podobnie jak do modlitwy  - miniatura
  • Ukrzyżowany jako wieszak na ubrania, projekt Francuza Erica Morela, w założeniu miał nie tylko nie obrażać uczuć religijnych, ale być ich wyrazem. Miał też prowokować pytanie o miejsce duchowości w konsumpcyjnym świecie 
 - miniatura
  • Ukrzyżowany jako wieszak na ubrania, projekt Francuza Erica Morela, w założeniu miał nie tylko nie obrażać uczuć religijnych, ale być ich wyrazem. Miał też prowokować pytanie o miejsce duchowości w konsumpcyjnym świecie 
 - miniatura
  • Amerykanin Camron Ware nazywa swoją pracę 'wizualną modlitwą'. Jest autorem świetlnych spektakli na msze i uroczystości kościelne. - Dobrze przygotowane spotkanie w kościele może doprowadzić do uniesienia - uważa autor. 
Całą przestrzeń kościoła traktuje jak ekran, animowane obrazy, teksty modlitw wyświetla na ścianach, suficie, podłodze, ołtarzu. - Dzięki temu wierni czują się uczestnikami spektaklu, a nie tylko obserwatorami - twierdzi Ware - miniatura
  • Zanim w XV-wiecznym kościele i monastyrze zakonu św. Krzyża w Maastricht powstał hotel sieci Design Hotels, były tu już: piekarnia, skład amunicji (XVIII w.), eksperymentalna hodowla roślin (XX w.). 
Dziś 60 pokoi (niektórzy narzekają, że są zbyt małe jak na ich cenę - 180 euro za noc bez śniadania, ale przecież były to cele mnichów), bar, biblioteka, sala konferencyjna i sklep są umeblowane klasykami designu - meblami Le Corbusiera, Rietvelda, Starcka. Hol i recepcję oświetla dziewięć lamp dysków Maurera o średnicy 230 cm każda (Maurer zaprojektował też akrylową podświetlaną kolumnę na dziedzińcu, z której spływa woda). - Naprzeciwko hotelu jest żeński klasztor, w którym mieszka 160 sióstr. Niemal codziennie wpadają do nas na kawę i ciastko. Są zachwycone transformacją kościoła. To dla nas najlepsza  rekomendacja - mówi Martijn Aarts z działu prasowego hotelu 
 - miniatura
  • 'Czy pieczenie może być grzechem?' - tak foremkę do ciasta w kształcie Ukrzyżowanego reklamuje niemiecka marka Donkey Products. Jeszcze bardziej prowokuje mydłem Holy Moly: z jednej strony to figurka mnicha, z drugiej - tylko jedna jego część  - miniatura
  • Sieć księgarni Selexyz  uratowała XIII-wieczny kościół dominikanów w Maastricht.  Popadłby w ruinę, gdyby nie  urządzili w nim swojego sklepu. Trzypiętrowy podest z czarnej stali, który prawie sięgnął sklepienia, powiększył powierzchnię z 750 m kw do 1200 m kw (najwyżej - bliżej nieba - znalazły się książki ezoteryczne i teologiczne). 
W miejscu, gdzie kiedyś stał ołtarz, dziś można zagłębić się w lekturze i wypić kawę przy stołach w kształcie krzyża lub okrągłych jak aureole świętych. Brytyjski dziennik 'The Guardian' nazwał nową księgarnią Selexyz Dominikanen najpiękniejszą na świecie 
 - miniatura

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

ZOBACZ TAKŻE

• Stan nieporządku (18-02-10, 01:00)
• Plisowana dama (10-12-09, 01:00)
• Rodzinny kartel (05-11-09, 01:00)
• Kościół to nie Archiwum X! (14-12-08, 11:00)
• Kościelny dancehall (08-10-07, 11:00)
• Rozwodnicy w kościele (07-05-05, 01:00)
• My - wiedźmy - Magdalena Środa o kościelnym polowaniu na czarownice (02-12-00, 12:44)