Kobiety są głupsze

...

Kinga Dunin 2000-10-28, ostatnia aktualizacja 2002-01-22 13:12:46.0

O mózgach męskich i kobiecych

Kobiety są głupsze, ale dziś już nikt im tego wprost nie mówi. One natomiast - ponieważ nie są zbyt rozgarnięte - łykają, jak gęś kluseczki, pozornie neutralną formułkę: kobiety nie są głupsze, lecz inne. "Kobiety i mężczyźni różnią się od siebie - to oczywista prawda, przez 30 lat negowana przez ideologię równo- uprawnienia kobiet" - czytam, nieważne gdzie, bo mogłoby to być wszędzie. "Kontrrewolucję w tej kwestii rozpoczęła głośna książka Istotnie, można w niej przeczytać, że obie płcie są równe jedynie ze względu na przynależność do tego samego gatunku, mają jednak odmienne mózgi, dlatego też inaczej przetwarzają informacje, różnią się inteligencją i zachowaniami.Mężczyźni lepiej radzą sobie w testach matematycznych, mają lepszą wyobraźnię przestrzenną i zdolności techniczne, kobiety za to więcej odczuwają i lepiej radzą sobie w testach słownych. Najlepsza nawet matematyczka za nic nie dorówna najlepszemu matematykowi - przypomina się nam. Nigdzie zaś nie udało mi się przeczytać o dziedzinie intelektualnej, w której żaden mężczyzna nie dorówna kobiecie. I nie ma co się pocieszać, że mimo wszystko istnieją kobiety inteligentniejsze od mężczyzn. Owszem, ale rodzaj kobiecy, obdarzony odmiennym mózgiem, pod względem intelektu jest po prostu gorszy. Tak jak szympansy są głupsze od ludzi, mimo że istnieją przecież pojedyncze małpy inteligentniejsze od niektórych ludzi.Nie łudźmy się! Gdyby kobiety nie były gorsze, ale inne, istniałyby dziedziny akademickie szanowane na równi z naukami ścisłymi i technicznymi, w których kobiety odgrywają dominującą rolę (i zarabiają tyle, ile mężczyźni), stanowiłybyśmy połowę Mensy. Tu ktoś może powiedzieć: rzecz w testach dostosowanych do męskich zdolności - przy innej ich konstrukcji kobiety miałyby więcej szans. Może. Tylko to, co mierzyłyby te testy, byłoby inteligencją nie z tego świata. W tym świecie inteligencją jest to, co mierzą tutejsze testy. Mierzona za ich pomocą inteligencja decyduje o sukcesach szkolnych, a poziom edukacji - o wysokości zarobków i pozycji społecznej. Tak, tak, wiem, istnieją przykłady różnych młotów, którzy mimo to osiągnęli sukces, i każda z nas zna ludzi niezwykle bystrych, którzy w życiu do niczego nie doszli. Mówimy jednak o prawidłowościach statystycznych. Nawet w Polsce - choć niektórzy nie chcą w to wierzyć - ludzie z wyższym wykształceniem są najlepiej zarabiającą i najbardziej zadowoloną grupą. I w tym właśnie świecie żyją dwa różniące się mózgami rodzaje człowieka: głupszy i mądrzejszy, kobieta i mężczyzna.Trudno jednak pojąć, czemu negowaniem tej prawdy miałaby się zajmować "ideologia równouprawnienia kobiet". Zawsze sądziłam, że walka o równe prawa nie wymaga wcale stwierdzenia, że wszyscy są tacy sami. Czy z tego, że rodzaj kobiecy jest gorszy, może wynikać, że nie przysługują mu takie same prawa? Przeciwnie, sądzę, że współżycie w tym samym społeczeństwie dwóch nierównych biologicznie rodzajów wymaga szczególnej troskliwości w ich stanowieniu. Z pewnością potrzebny jest ponad 50-proc. parytet dla kobiet we wszelkich władzach, aby oba podgatunki miały swoją proporcjonalną reprezentację. Ulgi podatkowe dla kobiet biznesu. Wprowadzenie na szacownych uniwersytetach obok wydziałów teologicznych również wydziałów szydełkowania i gotowania. W ogóle, wszelkie prawa powinny być dostosowane do możliwości słabszego. Tak jak robi się podjazdy dla wózków, aby równe prawo do poruszania się mieli wszyscy.

Można jednak spojrzeć inaczej. I co z tego, że informatyczka zarządzająca z powodzeniem własną firmą ma inny mózg? Bez względu na rodzaj mózgu dwa razy dwa jest cztery. Może ważniejsze od wyolbrzymianych różnic między płciami są różnice między jednostkami płci dowolnej - bo inteligencja nie jest podzielona po równo. Inteligencja "męska" i "kobieca" to tylko typy idealne, rzadko występujące w przyrodzie w stanie czystym. Przeważnie każdy z nas otrzymuje swój indywidualny, mieszany zestaw. Jeśli nawet istnieje statystyczna różnica między populacją kobiet i mężczyzn w częstości występowania pewnych typów zdolności, wcale nietrudno znaleźć mężczyznę i kobietę o bardzo zbliżonych umysłowościach. Różnice między populacjami są dużo mniejsze od różnic w ich ramach, powiedzmy, między najmądrzejszym i najgłupszym mężczyzną. A całe to gadanie o odmienności inteligencji najczęściej służy facetom, którym byle kto może dać szewskiego mata, do dumnego wypinania piersi - to my, mężczyźni, jesteśmy największymi mistrzami szachowymi!