Jako pierwsze szczepić nastolatki przeciw HPV zaczęły dolnośląskie Polkowice. Tu w 2007 roku zaszczepiono szesnastolatki.
- Jeśli kobieta zaszczepi się zanim rozpocznie współżycie seksualne, jest chroniona w 100 procentach przed chorobami wywoływanymi przez typy wirusów, które są obecne w szczepionce - tłumaczy prof. Sławomir Majewski, dyrektor Centrum Diagnostyki i Leczenia Chorób Przenoszonych Drogą Płciową w Warszawie. - Szczepienie chroni ją nie tylko przed rakiem szyjki macicy, ale także innymi nowotworami narządów płciowych i odbytu, które wywołuje wirus HPV.
Na polskim rynku dostępne są dwie szczepionki przeciwko HPV. Obie są drogie. Żeby osiągnąć pełną ochronę przed wirusem, trzeba podać trzy dawki, które kosztują ok. 1400 zł. To duży wydatek dla rodzin, dlatego pomagają samorządy. Po Polkowicach na szczepienie nastolatek zdecydowały się też m.in.: Kleszczów w województwie łódzkim, Ożarowice i Marklowice na Śląsku oraz Puchaczów w województwie lubelskim. Także w Gdyni, rok temu, uruchomiono trzyletni program profilaktycznych szczepień. Tu zaszczepiono już ok. tysiąca czternastolatek.
- Szczepienia kosztowały ok. 1,5 mln zł, ale radni nie mieli wątpliwości, że warto wydać te pieniądze, żeby chronić nastolatki - podkreśla Teresa Marzejon, naczelnik Wydziału Zdrowia Urzędu Miasta w Gdyni.
Sondaż przeprowadzony w Gdyni dla "Gazety Wyborczej" z Trójmiasta wśród 500 mieszkańców Gdańska, 350 Gdyni i Sopotu wykazał, że "program szczepień przeciwko wirusowi wywołującemu raka szyjki macicy to powód do zadowolenia dla aż 76 proc. mieszkańców".
Zaszczepione nastolatki - ambasadorki zdrowia
W Warszawie w ramach pilotażu szczepionkę podano sześciuset gimnazjalistkom ze Śródmieścia. W stolicy, jak i w innych miastach, szczepienia były połączone z edukacją. Dziewczyny spotkały się ginekologami, którzy mówili o konsekwencjach zakażenia wirusem oraz o tym, jak ważne są regularne badania i wizyty u ginekologa.
Prof. Sławomir Majewski podkreśla, że dzięki temu, że akcje szczepień połączone są z kampanią edukacyjną, zwiększa się świadomość zdrowotna Polek. W ponad trzystu szkołach ponadgimnazjalnych na Mazowszu prowadzone są spotkania na temat profilaktyki raka szyjki macicy. Pierwsze efekty już widać. Licealistki zaczęły o cytologii rozmawiać ze swoimi mami i koleżankami.
- O wirusie HPV słyszałam wcześniej, ale nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo jest groźny. Gdy dowiedziałam się, że jest główną przyczyną raka szyjki macicy, przyszłam do domu i zapytałam mamy, kiedy ostatnio robiła cytologię. Okazało się, że pięć lat temu. Po rozmowie ze mną, poszła na badanie - mówi Karolina Śliwińska, uczennica LXIII Liceum Ogólnokształcącego na warszawskim Ursynowie, które bierze udział w programie edukacyjnym "Wybierz życie - pierwszy krok".
Szczepienia zalecane także chłopcom
Rutynowe szczepienia nastolatek w wieku od 11 do 12 lat oraz szczepienia starszych dziewcząt i kobiet przeciw HPV rekomendują Polskie Towarzystwo Ginekologiczne (PTG) oraz Polskie Towarzystwo Profilaktyki Zakażeń HPV. PTG szacuje, że szczepienia nastolatek i młodych kobiet przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego spowodują zmniejszenie ogólnej liczby zachorowań na raka szyjki macicy od 76 do 96 procent w ciągu 15-20 lat od rozpoczęcia szczepień. Oba towarzystwa podkreślają wysoką skuteczność szczepionek. W ciągu pięciu lat obserwacji w badaniach klinicznych wyniosła 100 procent.
Na częściową refundację szczepionki, ze szczególnym uwzględnieniem nastolatek, zdecydowały się już m.in.: Australia, Niemcy, Francja czy Włochy.