http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Udar na dzień dobry

Elżbieta Cichocka
22.02.2012 , aktualizacja: 15.02.2012 15:59
A A A Drukuj
Pamiętam dziewczynę, która na swoim weselu zaczęła głośno śpiewać, poczuła silny ból połowy głowy, zaraz potem się przewróciła. Z prof. dr hab. n. med. Anną Członkowską, neurolożką, rozmawia Elżbieta Cichocka
Udar
Rys. Marianna Sztyma
Udar
Prof. dr hab. n. med. Anna Członkowska
- przewodnicząca Sekcji Chorób Naczyniowych Mózgu Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, kierownik II Kliniki Neurologicznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie
Fot. Wojciech Surdziel
Prof. dr hab. n. med. Anna Członkowska - przewodnicząca Sekcji Chorób Naczyniowych Mózgu Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, kierownik II Kliniki Neurologicznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie
ZOBACZ TAKŻE
Pani profesor, często się zdarza, że rodzina nie chce odebrać ze szpitala pacjenta po udarze mózgu?

Bywa i tak. Ale nie potępiam jednoznacznie takich sytuacji. Jeśli sześćdziesięciokilkuletnia córka musi nagle opiekować się niepełnosprawną matką, może po prostu nie podołać. Sama może być schorowana. Czasem rodzina jest w szoku. Matka, która do tej pory zajmowała się domem, wnukami, po udarze wymaga pełnej opieki. A na miejsce w zakładzie opiekuńczo-leczniczym trzeba czekać, więc bywa, że pobyt chorego w szpitalu się przedłuża.

Ale udar nie musi prowadzić do całkowitej niepełnosprawności. Szybka interwencja i wczesna rehabilitacja dają szansę na przywrócenie sprawności, a przynajmniej doprowadzają do tego, że chory jest w dużym stopniu samodzielny. Pójdzie do łazienki, potrafi sam jeść. To już duże ułatwienie dla rodziny.

Jak to się odbywa? Przyjeżdża karetka na sygnale...

Najczęściej udary trafiają się po wstaniu z łóżka. To o tyle dobrze, że wówczas w szpitalu jest pełna obsada personelu i można szybko zrobić tomografię komputerową, postawić diagnozę i zacząć leczenie.

Potocznie mówi się wylew, nie udar.

Krwawienie do mózgu spowodowane pęknięciem naczynia krwionośnego to zaledwie 15 proc. udarów. Niektóre udary krwotoczne leczy się operacyjnie, ale większości - nie. Kilka lat temu była moda na interwencje chirurgiczne. Badania pokazały jednak, że operacja nie zmniejsza śmiertelności, ale ją zwiększa.

Wielokrotnie częściej dochodzi do zatkania naczynia w mózgu przez skrzep krwi - wtedy następuje udar niedokrwienny. Leczenie polega wówczas na rozpuszczeniu skrzepu, aby nie dopuścić do nieodwracalnych zmian w mózgu. Tylko że to leczenie należy podjąć w ciągu czterech i pół godziny od wystąpienia objawów.

Mamy słabsze mózgi od mężczyzn, skoro kobiety częściej doznają udaru mózgu?

Różnice w zachorowaniach między kobietami a mężczyznami nie są tak istotne statystycznie jak wiek. Im człowiek starszy, tym większe ryzyko udaru. Pomiędzy 45. a 55. rokiem życia to ryzyko ma jedna na tysiąc osób rocznie. Między 65. a 75. rokiem już jedna na sto. A po skończeniu 85. roku życia ryzyko wzrasta do jednej na 30 osób. Kobiety żyją przeciętnie o dziesięć lat dłużej od mężczyzn, toteż więcej ich trafia do szpitala.

Od starości nie uciekniemy.

Właśnie. Ale już w dzieciństwie "programujemy" sobie starość. Aktywność fizyczna dziewcząt zmniejsza ryzyko udaru 50 lat później. Otyłość, palenie papierosów, brak ruchu zwiększają ryzyko - a na to mamy wpływ. W wieku dorosłym niezwykle istotne jest kontrolowanie ciśnienia i leczenie nadciśnienia tętniczego. Zaburzenia rytmu serca (migotanie przedsionków) zwiększają ryzyko udaru. Leczenie chorób serca może więc ustrzec przed udarem mózgu. Również leczenie cukrzycy.

Czy kobiety mają specyficzne dla swojej płci czynniki ryzyka?

Pamiętam dziewczynę, która trafiła do szpitala prosto z przyjęcia weselnego. Zaczęła głośno śpiewać i nagle poczuła bardzo silny ból głowy po jednej stronie. Zaraz potem się przewróciła, bo wystąpiło u niej osłabienie kończyn po jednej stronie. Okazało się, że ruch głowy przy wyciągnięciu szyi spowodował pęknięcie ściany naczynia wewnątrz i jej rozwarstwienie. Skończyło się pobytem w szpitalu, a potem kilkunastotygodniową rehabilitacją. Odzyskała sprawność ruchową, dłużej trwało dochodzenie do sprawności mowy.

Zwiększają ryzyko doustne środki antykoncepcyjne. Może dojść do zakrzepicy żył mózgu. To daje bardzo niecharakterystyczne objawy - chwilową utratę świadomości, bóle głowy, zaburzenia zachowania. Takie objawy mogą nieraz trwać kilka tygodni i wyglądają dosyć banalnie. A po zrobieniu badania tomografem komputerowym okazuje się, że to jest zakrzepica żył głębokich. Jeśli kobieta stosuje doustną antykoncepcję, powinna zrezygnować z palenia, bo to mnoży zagrożenie.

Większe ryzyko udaru mają też osoby cierpiące na bóle migrenowe, a te częściej występują u kobiet. Choroby zapalne naczyń krwionośnych też są częstsze u kobiet.

W okresie menopauzy zagrożenie udarem u kobiet wzrasta. Związane jest to z utratą działania estrogenów na naczynia krwionośne. Rozwijają się wtedy zmiany miażdżycowe, które u mężczyzn zaczynają się wcześniej. Stąd zjawisko "nadumieralności" mężczyzn w młodym i średnim wieku - doznają wtedy częściej niż kobiety zawału serca.

Wiązaliśmy nadzieje na ochronną rolę hormonalnej terapii zastępczej. Niestety, badania pokazały, że HTZ zmniejsza ryzyko złamania szyjki kości udowej i raka jelita, ale zwiększa niebezpieczeństwo udaru.

Jak w Polsce leczeni są chorzy z udarem?

Jest coraz lepiej. W latach 80. nie było badań na temat śmiertelności i zachorowań, więc nie było niepokoju. W 1993 r. podczas zjazdu w Sztokholmie grupa polskich neurologów przeżyła szok. Pokazano tam wyniki badań robionych przez WHO i okazało się, że umieralność z powodu udaru mamy jedną z najwyższych w Europie. Wielu polskich neurologów nie chciało w to uwierzyć, jednak nasze badania zrobione później potwierdziły te wyniki. Wtedy Polskie Towarzystwo Neurologiczne przygotowało Narodowy Program Profilaktyki i Leczenia Udaru Mózgu. Był realizowany w latach 1998-2002, a potem kontynuowany w ramach programu POLKARD. I teraz mamy ponad sto oddziałów udarowych, a w 1997 r. były trzy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się