Doktor zaprasza ją na fotel - pacjentkę trzeba zbadać i wypytać o oczekiwania estetyczne. Lekarz jest doświadczony i widział niejedno - pacjentów, którzy przychodzą z czarnymi zębami zżartymi próchnicą i chcą je wybielić. A takie zęby trzeba najpierw wyleczyć, dopiero potem można je upiększać. Na szczęście baba nie ma próchnicy, zaledwie parę niewielkich plomb, których nie trzeba wymieniać. Doktor wyjmuje zestaw zębów na patykach i podtyka je babie pod nos - wyglądają jak minilizaki, jedne są bardziej białe, inne bardziej żółte. Wyjmuje dwa zęby i mówi: - Oto najjaśniejszy kolor zęba, jaki występuje w naturze. Żaden człowiek nie ma naturalnie bielszych zębów. Czy o taki kolor pani chodzi?
Oczywiście, że nie. Taki kolor jest nadal żółtawy, a baba ma ochotę na białe zęby jak ta aktorka z amerykańskiego serialu, który baba teraz ogląda. Lekarz mówi, że najpierw zrobi skaling i piaskowanie. To zabiegi usuwania złogów z zębów, kamienia, osadu, płytki nazębnej, nalotu. - Czasami - mówi doktor do baby - to zupełnie wystarczy i pacjent jest zadowolony z efektu.
Nie ta baba! Co prawda czytała doniesienia zagranicznej prasy ('The Guardian', 'The New York Times') rozpisującej się o nowym trendzie - posiadaniu krzywych i żółtych zębów - ale uważa, że to jakaś dziwaczna
moda. Jak to możliwe, żeby niemodnie i nietaktownie było świecić prostym uzębieniem? Japonki ponoć zakładają sobie nawet korony, żeby mieć wampirzy wystający ząbek. Dziwaczki, myśli baba. Lekarz nie słyszał o tym trendzie, ale w sumie go rozumie.
Białe proste zęby zawsze były oznaką wysokiego statusu. W czasach kryzysu, mówi babie, nie wypada epatować tym, że stać nas na stomatologa i ortodontę. Poza tym jest moda eko, kobiety nie farbują włosów, nie farbują zębów, noszą się naturalnie.
Zęby są już wypiaskowane, wyskalingowane, wyglądają rzeczywiście dużo lepiej. Baba nabiera wątpliwości. Czy wybielanie na pewno nie szkodzi zębom? Czy nie osłabia szkliwa? Czy aby na pewno nie będzie bolało?
- Z wybielaniem zębów jest jak z opalaniem na słońcu czy w solarium - tłumaczy doktor. - Ładnie jest się trochę opalić i nie jest to szkodliwe dla zdrowia. Ale jeśli jakaś pani jest fanką solariów i spala się tam na heban, to jest to oczywiście niezdrowe. Tak samo z blond włosami. Jeśli rozjaśniamy je dobrymi preparatami u fryzjera, nasze włosy są bezpieczne, jeśli robimy to w domu supermocnym utleniaczem, to włosy zmienią się w słomę. - Umiar, droga pani, umiar to podstawa!
Lekarz nakłada teraz babie osłonkę na dziąsła, a na zęby kładzie żel utleniający, który następnie naświetla specjalną lampą przez kilka minut. Baba ma na oczach czerwone okulary, na zębach lampę i czuje się, jakby była w kosmosie. Nic nie może mówić, najwyżej jęczeć, ponieważ zęby zaczynają ją pod wpływem preparatu pobolewać.
Lekarz korzysta z okazji i nawija dalej: - Mówi się, że wybielanie jest zabiegiem czysto estetycznym, ale nie do końca tak jest, droga pani. Bo jeśli na przykład
kobieta nie uśmiecha się w towarzystwie, a mężczyzna zapuszcza wąsy, żeby nie pokazywać zębów - mówi doktor - a potem wybielą je i zaczynają się uśmiechać, to ma charakter terapeutyczny, wpływa na dobrą samoocenę, pacjent uzyskuje 'dobrostan'. Moim zdaniem zabieg ma charakter jak najbardziej leczniczy. Teraz zmyję żel i za chwilę powtórzę zabieg. I tak trzy razy.
- Boli! - mówi baba, gdy tylko może otworzyć usta. - Nie jakoś bardzo, ale boli. - No trochę boli, ale jaki zabieg nie boli?
Fakt, myśli baba, której mama zawsze powtarzała, że jak się chce być piękną, to trzeba cierpieć. Fakt - boli depilacja, boli zakładanie wkładki domacicznej. Bycie kobietą boli. Dlatego otwiera dzielnie buzię i pozwala po raz drugi nałożyć preparat.
A lekarz opowiada dalej: - Jeśli chodzi o wybielanie zębów, to popularne są obecnie dwie metody. Ta, którą zaproponowałem pani - w gabinecie dentystycznym za pomocą nadtlenku wodoru, czyli perhydrolu, który następnie naświetla się lampą halogenową, plazmową lub laserem w trzech kilkuminutowych sesjach. I druga - metoda nakładkowa, która polega na tym, że stomatolog robi wycisk zębów pacjenta, formę, którą pacjent nakłada na noc, wypełniając ją nadtlenkiem karbamidu, czyli mocznika, który utlenia przebarwienia. Pacjent nosi nakładkę kilka nocy. Ostrzegam przed kupowaniem samemu preparatów w internecie. Zbyt mocny preparat zniszczy zęby, osłabi je, będą podatne na próchnicę.
Doktor znów zmywa preparat i baba oddycha z ulgą. Już się cieszy na swoje białe zęby. Lekarz po raz trzeci nakłada żel. - Pani ma małe wypełnienia, jednakże jeśli pacjent miałby duże uzupełnienia, zwłaszcza widoczne, należy je również wymienić, ponieważ ich kolor się nie zmieni pod wpływem utleniania. Jeśli po zabiegu zęby będą nadwrażliwe, może pani zastosować pastę o dużym stężeniu fluoru. Przyniesie ulgę.
Doktor zmywa ostatnią warstwę żelu i podtyka lusterko. - Ładnie? - dopytuje. - Podoba się pani? Baba patrzy w lustro. Zęby są piękne, białe, marzenie! Ale dziąsła też są białe i jakby spienione! Babę krew zalewa. - Ale co się stało z moimi dziąsłami!? - krzyczy. - To przejdzie, przejdzie za chwilę, proszę się w ogóle nie denerwować. No, ale zęby są bielsze, prawda? Bo jeśli pacjent nie jest zadowolony z koloru, zawsze możemy ponowić zabieg albo założyć licówki. Nie trzeba. Baba jest zachwycona. Cała wygląda nadal jak z 'Gazety Wyborczej', ale jej zęby - jak z Hollywood. Pobolewają co prawda, ale za dwa dni przestaną.
- A czy pan wybiela sobie zęby? - pyta na koniec baba lekarza. - Nie - mówi doktor. - Jeden ma jasną karnację, drugi ciemną. Jeden brązowe oczy, drugi niebieskie. Jeden żółte zęby, inny bielsze. Nie można przecież powiedzieć, że niebieskie oczy są lepsze niż brązowe. Mój kolor mnie satysfakcjonuje. Baba szczerzy się na następny dzień do swoich koleżanek. Żadna nie zauważa zmiany. Jedna złośliwie komentuje, że wybielanie najlepiej robi na odchudzenie kieszeni wybielającego. Fakt, zabieg kosztuje około tysiąca złotych. A przy stylu życia tej baby - wino, okazjonalny papieros, kawa,
buraczki na
obiad w zakładowej stołówce - zabieg należałoby powtórzyć za jakieś pół roku.
W roli lekarza wystąpił dr nauk med. Maciej Split z Kliniki MaK-Laser - Nowoczesne Gabinety Stomatologiczne w
Łodzi, www.mak-laser.pl