Gdyby to chłop zrobił, ale matka!
***
20.05.2011
, aktualizacja: 19.05.2011 11:55
Czy to piękna blondynka jest wyrodna, czy obmawiająca ją kobieta?
.
List
Pochodzę z niewielkiej miejscowości, w której większość mieszkańców zna się z widzenia. Oczywiście sprzyja to plotkom i zainteresowaniu cudzym życiem. Kiedy ostatni raz odwiedziłam rodzinne progi, byłam świadkiem ciekawej sceny.
- Zobacz, znasz ją, to jest ta. Właśnie ta, co porzuciła własne dziecko popatrzyłam w stronę wysokiej, pięknej blondynki o nienagannej figurze.
- I widzisz, ten biedny facet usiadł z nią razem w ławce na tej komunii. I że ją przyjął i ta mała, miała chociaż na pokaz mamę.
Kobieta poprawiała włosy ubranej w komunijny habit córce, pozowały do zdjęcia. Obok stał elegancko ubrany mężczyzna, obcokrajowiec. Matka kobiety robiła im zdjęcia.
- I się cieszą wszyscy, zobacz, jak się uśmiechają. Przecież ona uciekła z tym Włochem. Zostawiła małą. Porzuciła własne dziecko. A ten ojciec sam został. Sam jak palec. I się nie zapił na umór, tylko ją wychowuję. Bo ta Mała to się bardzo dobrze uczy.
Popatrzyłam w stronę dość przystojnego mężczyzny, ojca dziewczynki. Włochem nie był. I właściwie nawet się nie uśmiechał. Nie było też widać na jego twarzy przejawu jakiegoś gniewu, czy żalu.
Po chwili zakończyła się sesja fotograficzna
- Bo gdyby to chłop zrobił, ale matka? Jak mogła to zrobić matka?
Dziewczynka przestała się uśmiechać. Odeszła w kierunku ojca. Piękna blondynka i Włoch nadal uśmiechnięci poszli w przeciwną stronę. A mnie zaś zostawili z myślą, czy to piękna blondynka jest wyrodna, czy obmawiająca ją kobieta?