http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Dlaczego kobiety boją się sukcesu

Iwona Gal
21.04.2011 , aktualizacja: 21.04.2011 16:09
A A A Drukuj
Studia to najwyższy czas na rozpoczęcie kariery zawodowej. Ale uwaga - z głową! Studia to najwyższy czas na rozpoczęcie kariery zawodowej. Ale uwaga - z głową!
Czy zdarzyło wam się rezygnować z prestiżowego stypendium, czy wymarzonej pracy, bo baliście się zmian, jakie przyniosą? Jeśli tak, to padliście ofiarą strachu przed sukcesem. Badania pokazują, że blisko połowa społeczeństwa obawia się odniesienie sukcesu, a nawet sabotuje swoje działania, aby go uniknąć
ZOBACZ TAKŻE
- Lęk przed sukcesem oznacza jednoczesne pragnienie sukcesu oraz obawę, czy jego osiągnięcie nie powoduje problemów w życiu. Oznacza, więc psychologiczny konflikt typu: dążenie i unikanie - mówi prof. Eugenia Mandal z Uniwersytetu Śląskiego.

Obawa przed sukcesem nie oznacza wiec, że ktoś nie chce sukcesu osiągnąć, ale że dana osoba nie czułaby się dobrze, gdyby sukces nastąpił. Aby tego uniknąć może nawet podejmować działania, które mają charakter autosabotażu - np. nie idzie na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie wymarzonej pracy, lub celowo przychodzi na nią nieodpowiednio ubrana.

Julian Tuwim nazwał sukces czymś, czego przyjaciele nigdy nie wybaczą. Duża część społeczeństwa zgodziłaby się z tym stwierdzeniem. Badania przeprowadzone przez amerykańskich i polskich psychologów pokazują, że utrata rodziny i przyjaciół jest jednym z głównych powodów, dla których ludzie nie chcą się "narażać" na osiągnięcie sukcesu. Kojarzy się im on z tak negatywnymi następstwami jak trudności rodzinne, zawiść otoczenia, bezustanna walka o utrzymanie osiągniętej pozycji. W dużej mierze lęk ten wynika z wychowania, zależy od tego, jakie postrzeganie ludzi sukcesu wpoili nam rodzice.

W 1964 r. Marina Horner z Uniwersytetu w Michigan przeprowadziła wśród swoich słuchaczy badanie motywacji. Studenci mieli napisać zakończenie historii najlepszego studenta/studentki akademii medycznej. Okazało się, że aż dla 65 proc. studentek sukces wiązał się z negatywnymi następstwami. Losy swojej bohaterki - Anne - przedstawiły w mrocznych barwach: najczęściej rezygnowała ze studiów, często rzucała wszystko, aby wesprzeć karierę narzeczonego. Nawet, jeśli udało jej się zdobyć dyplom i zrobić karierę, to kosztem związku, przez co skazana była na samotność.

Spisane przez mężczyzn historie Johna jedynie w 8 proc. przypadków kończyły się negatywnie. Zdecydowana większość studentów wierzyła, że John zostanie wybitnym specjalistą, będzie dobrze zarabiał, a kariera nie będzie kolidowała z jego życiem rodzinnym.

Horner dowiodła, że w latach 60. istniało napięcie, a nawet sprzeczność między kulturowym wizerunkiem "kobiety szczęśliwej" i "kobiety sukcesu".

Jednak kiedy kilka lat temu podobne badania na polskim gruncie przeprowadziła prof. Eugenia Mandal, okazało się, że obecnie lek ujawniają raczej mężczyźni niż kobiety. Młode Polki nie boją się sukcesu, wręcz przeciwnie - pragną go i mają z nim wiele dobrych skojarzeń.

- Jest to dowód na znaczne przemiany edukacyjne i społeczne. Tymczasem w Polsce nadal powiela się wiele tradycyjnych przekonań o tym, że kobiety rzekomo nie pragną awansu, czy kariery, nie chcą pełnić kierowniczych funkcji i niechętnie angażują się w aktywność polityczną! Badania pokazują, że współcześni polscy mężczyźni boją się sukcesu nie rzadziej niż kobiety - zauważa prof. Mandal.

Mimo takich wyników w naszym społeczeństwie sukces nadal kojarzony jest z mężczyznami czy też męskością w ogóle. Taki wizerunek powielają np. polskie seriale, w których losy kobiety sukcesu często przypominają losy Anne z mającego miejsce blisko pół wieku temu eksperymentu - dla kariery musiały poświęcić życie rodzinne.

- Kobiety obawiają się, że osiągnięcie sukcesu przyczynić się może do problemów w życiu osobistym, w kontaktach z mężczyznami. Mogą one np. sądzić, że nie znajdą odpowiedniego partnera lub nie wyjdą za mąż. Jako znakomicie wykształcone profesjonalistki mogą mieć bowiem problem ze znalezieniem odpowiadającego ich poziomowi mężczyzny. Mogą też się obawiać, że sukces obniża jakość życia rodzinnego, bo nie pozwala poświęcić wystarczająco dużo czasu najbliższym. To z kolei może prowadzić do poczucia winy. Rzecz jasna boją się też ludzkiej zawiści: zazdrości koleżanek, plotek i intryg w zawodowym otoczeniu - mówi prof. Mandal.

Stereotypy o korzystnej dla związku dominacji mężczyzny sprawiły, że kobiety często są "karane" za sukces zawodowy przez partnera, który czuje frustrację, gdy chwieje się wyznaczona mu przez tradycję pozycja głowy rodziny.

W przypadku panów źródła lęku przed sukcesem leżą z reguły gdzie indziej. Nie obawiają się oni, że wpłynie on negatywnie na ich związki, ponieważ doświadczenie pokazuje, że jest wprost przeciwnie, sukces podnosi ich atrakcyjność w relacjach z płcią przeciwną.

- Mężczyźni częściej obawiają się tego, że będą musieli walczyć, aby sukces osiągnąć, a potem utrzymać z trudem zdobytą pozycję. Kojarzą sukces z tym, że będę musieli nieustannie rywalizować, usilnie pracować itd., co spowoduje koszty np. związane z przepracowaniem i presją na nieustanną ocenę. Sukces ma męską płeć. Człowiek sukcesu - stereotypowo - to mężczyzna, lub osoba posiadająca męskie cechy: aktywność, dyspozycyjność, przebojowość itd. - mówi prof. Mandal.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się