http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Mam dość takich księży

Mo.
19.04.2011 , aktualizacja: 19.04.2011 14:52
A A A Drukuj
Jeżeli nic się nie zmieni, to młodych ludzi w kościele z roku na rok będzie coraz mniej
List
.
List
ZOBACZ TAKŻE
Niedziela Palmowa. Po raz kolejny wyszłam z kościoła po tym jak kapłan podczas kazania zaczął wygłaszać swoje polityczne opinie. Mimo, że jestem wierząca potrafię dość krytycznie podejść do spraw związanych z instytucjami kościelnymi. Nie jestem w stanie zrozumieć księży, dla których wszystko co w dzisiejszych czasach wydaje nam się normalne jest traktowane jako śmiertelny grzech. Bo przecież internet, telewizja i wszystko inne (nie wspominając o seksie!) jest złe. A starsze panie w moherowych beretach siedzą w ławkach i potakują głowami.

Dlaczego ksiądz korzystając z podwyższonej przedświątecznej frekwencji nawołuje do zmiany opinii o partiach politycznych, dlaczego każe głosować na tych, którzy JEGO ZDANIEM są lepsi ? Czemu przy każdej możliwej okazji mówi o wyższości telewizji Trwam i Radia Maryja nad innymi stacjami a wręcz zabrania oglądania czegokolwiek innego ? Niestety są to tylko nieliczne problemy. Co powiedzieć na to, że w szkołach lekcje o wychowaniu seksualnym prowadzą siostry zakonne, które wpajają młodym dziewczynom, że ocet to świetny preparat plemnikobójczy ? Czemu zamiast rozmawiać na temat seksualności, tłumaczyć dlaczego kościół nie popiera takiej formy bliskości przed ślubem lepiej powiedzieć, że jest to złe i porównywać dziewczyny, które mają to już za sobą do prostytutek ? Chyba nie na tym to polega.

W dzisiejszych czasach, gdy media przepełnione są seksem, trzeba rozmowy, a nie kategorycznego zabraniania i zastraszania. Jak sprowadzić młodych z powrotem do kościoła skoro nic w tej sprawie się nie robi. Najprościej jest narzekać i mówić, że na msze przychodzi coraz mniej młodzieży, która najwidoczniej jest niewychowana, pije i ćpa, zamiast spróbować znaleźć nić porozumienia i starać się do nich dotrzeć na lekcjach religii, czy rekolekcjach. Niestety księży, którzy chcą coś zrobić jest garstka. Sama mam siedemnaście lat, znam podejście do tego typu spraw wśród moich rówieśników i dobrze wiem, że jeżeli nic się nie zmieni, to młodych ludzi w kościele z roku na rok będzie coraz mniej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się