Małgorzata Baranowska 'To jest wasze życie. Być sobą w chorobie przewlekłej', posłowie Joanna Szczęsna, wyd. Czarne, Wołowiec 2011
Pierwsza polska książka ukazująca się w wybitnej serii 'Przez rzekę' stworzonej przez wydawnictwo Czarne. Wybitnej i zadziwiającej, bo pasjonującą lekturą okazują się eseje o chorobach i śmierci. Często samotnicze, niekiedy ponure, stroniące od dobrych rad, nieobiecujące cudów. Unikające użalania się i samooszukiwania. Wnikliwe i poruszające, jak wspomnienia Davida Rieffa o umieraniu jego matki Susan Sontag. Choroba nowotworowa, żałoba, starcze zmiany pamięci, zespół Aspergera - wszystko to opisywane jest z samego centrum świata oblężonego przez chorobę. Tam trwają i stamtąd nam donoszą autorzy. Dzieło Małgorzaty Baranowskiej, napisane całe lata temu, jakby czekało na grono podobnych tekstów. Baranowska opisuje wieloletnie zmagania z chorobą o złowieszczej nazwie lupus, inaczej toczeń rumieniowaty układowy. Podtytuł 'Być sobą w chorobie przewlekłej' najkrócej ujmuje jej filozofię. Choć tu i ówdzie wspomina autorka o Bogu, chorowanie jest dla niej doświadczeniem świeckiej egzystencji, zadaniem istnienia w konkretnych minutach i godzinach, podczas przypływów i odpływów bólu, podczas oczekiwania na działanie leków, podczas żmudnego mycia zębów, przebijania się przez zmącenie widzenia, podczas układania w głowie zdań, których na razie nie można zapisać. Jest to też rodzaj historycznego dokumentu, bo sięga do realiów służby zdrowia epoki schyłku PRL-u, gdy nie było papieru toaletowego, strzykawek, opatrunków, że o encortonie, zbawiennym i przeklętym leku, nie wspomnę.
Jean Sasson, Nadżwa bin Laden, Omar bin Laden 'Musiałam odejść. Wspomnienia żony i syna Osamy bin Ladena', wyd. Znak, Kraków 2011. Tłumaczyła Adriana Sokołowska-Ostapko
Sprawnie i potoczyście napisane czytadło o cząstce rodziny Osamy bin Ladena, do niedawna najpilniej poszukiwanego człowieka na świecie. Dziś, choć niekiedy ktoś drapie się w głowę i zadaje pytanie: 'Gdzie do cholery jest ten bin Laden i o co w tym wszystkim chodziło?' - swoje pięć minut nasz bohater zdaje się mieć za sobą. Od czego jednak kultura masowa. Syn Osamy Omar zgłosił się do znanej podróżniczki, pisarki i dziennikarki Jean Sasson z prośbą o spisanie swych dziejów. Sprawdziwszy w internecie, iż istotnie syn istnieje i w dodatku pamiętają o nim plotkarskie portale, pisarka postanowiła, że jednak tak, że dzieje spisze. Są to w większości przygody krnąbrnego chłopca zbijającego bąki wśród niezliczonych żon i dzieci swojego zamożnego ojca. Później Omar towarzyszy ojcu w karierze terrorysty, co wiąże się z najrozmaitszymi kłopotami. Młodzieniec zdecydowanie nie podziela pasji mordowania niewiernych. W dodatku bardzo przywiązuje się do zwierząt, które przez kolegów taty używane są do testowania śmiercionośnych gazów mających owych niewiernych z czasem unicestwić. Głos Omara uzupełnia cichszy i jeszcze bardziej tajemniczy głos jego matki Nadżwy. Wiele się tak naprawdę z tego wszystkiego nie dowiemy, ale przeczytać warto, bo to jednak osoby z pierwszych stron gazet były.