http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Kiełkujemy!

Katarzyna Bosacka
09.04.2010 , aktualizacja: 26.03.2010 16:43
A A A Drukuj
W niewinnych kiełkach, nie tylko rzeżuchy, drzemią iście piekielne moce
<b>Kuracje z rzeżuchy</b> 
Do włosów przetłuszczających się. 1. Garść świeżej rzeżuchy zmiksować ze szklanką wody na papkę. Przy długich włosach - dwie garści rzeżuchy. 2. Podgrzać miksturę do momentu zagotowania i gotować przez 10 min. 3. Odcedzić płyn; rzeżuchę wyrzucić. 4. Zostawić do wystygnięcia. 5. Odcisnąć z wody, rozprowadzić na umytych włosach. 6. Zostawić na 20 min. Maseczka wybielająca lub ściągająca pory skóry. Zmiksować dwie garści rzeżuchy, dodać łyżkę miodu (wybielająca) lub roztrzepane kurze białko (ściągająca). Nałożyć na twarz na 20 min.
Fot. Andrzej Krasowski, styl. Katarzyna Tkaczyk-Domagała
Kuracje z rzeżuchy Do włosów przetłuszczających się. 1. Garść świeżej rzeżuchy zmiksować ze szklanką wody na papkę. Przy długich włosach - dwie garści rzeżuchy. 2. Podgrzać miksturę do momentu zagotowania i gotować przez 10 min. 3. Odcedzić płyn; rzeżuchę wyrzucić. 4. Zostawić do wystygnięcia. 5. Odcisnąć z wody, rozprowadzić na umytych włosach. 6. Zostawić na 20 min. Maseczka wybielająca lub ściągająca pory skóry. Zmiksować dwie garści rzeżuchy, dodać łyżkę miodu (wybielająca) lub roztrzepane kurze białko (ściągająca). Nałożyć na twarz na 20 min.
1 Balneokosmetyki, MALINOWY ZDRÓJ, odżywczy balsam do ciała z wodą siarczkową, borowiną, ekstraktem z bluszczu. Do skóry tłustej. 250 ml/34 zł (w hotelach Malinowy Zdrój lub online)
2 Belle Color, GARNIER, farba do włosów z olejkiem z kiełków pszenicy, pokrywa siwiznę i nadaje kolor. 20 zł
3 Nature Fusion, PANTENE PRO-V, serum do włosów cienkich z wyciągiem z azjatyckiej rośliny Cassia. 150 ml/17 zł 
4 Skarb Matki, MACKAR, oliwka pielęgnacyjna dla niemowląt i dzieci z olejkiem z kiełków kukurydzy i kiełków pszenicy. 200 ml/ok. 12 zł (w aptekach)
5 Siarkowa Moc, BARWA, mydło siarkowe antybakteryjne, łagodzi objawy trądziku. 100 g/8,20 zł
6 Ogród Natury, Kozie Mleko + Pro-
-Elastyna, EVELINE, krem na dzień, SPF 15, do cery suchej, z olejem z kiełków pszenicy, kozim mlekiem, wit. A, E, F, H. 50 ml/12 zł
Fot. Andrzej Krasowski, styl. Katarzyna Tkaczyk-Domagała
1 Balneokosmetyki, MALINOWY ZDRÓJ, odżywczy balsam do ciała z wodą siarczkową, borowiną, ekstraktem z bluszczu. Do skóry tłustej. 250 ml/34 zł (w hotelach Malinowy Zdrój lub online) 2 Belle Color, GARNIER, farba do włosów z olejkiem z kiełków pszenicy, pokrywa siwiznę i nadaje kolor. 20 zł 3 Nature Fusion, PANTENE PRO-V, serum do włosów cienkich z wyciągiem z azjatyckiej rośliny Cassia. 150 ml/17 zł 4 Skarb Matki, MACKAR, oliwka pielęgnacyjna dla niemowląt i dzieci z olejkiem z kiełków kukurydzy i kiełków pszenicy. 200 ml/ok. 12 zł (w aptekach) 5 Siarkowa Moc, BARWA, mydło siarkowe antybakteryjne, łagodzi objawy trądziku. 100 g/8,20 zł 6 Ogród Natury, Kozie Mleko + Pro- -Elastyna, EVELINE, krem na dzień, SPF 15, do cery suchej, z olejem z kiełków pszenicy, kozim mlekiem, wit. A, E, F, H. 50 ml/12 zł
1 Baume Volupté Fermeté, SANOFLORE, balsam do skóry wrażliwej z olejkiem z melisy i geranium rosat o działaniu podobnym do retinolu. 50 ml/85 zł (w aptekach, www.sanoflore.net)
2 Modelar, Huminea, TOŁPA, krem pod oczy i na powieki SPF 10 z kiełkami pszenicy, ekstraktami z mandarynki i owoców acerola. 15 ml/55 zł
3 Niedoskonałości D-Tox, INNÉOV, suplement diety na niedoskonałości z pirydoksyną - składnikiem kiełków zbóż, siarczanem magnezu, polifenolami, wit. C.  40 tab./89 zł (w aptekach)
4 Delicate Care, BANDI, krem odżywczy z kiełkami pszenicy, woskiem pszczelim do cery wrażliwej. 75 ml/28 zł (w gabinecie kosmetycznym) 
5 Plantica, ZIAJA, odżywka 'włos w płynie' do włosów farbowanych z wyciągiem z kiełków pszenicy, wit. A, E, prowitaminą B5. 125 ml/7 zł
6 Nature, Source de Tendresse, L'ORÉAL PROFESSIONNEL, szampon dla dzieci z mleczkiem brzoskwiniowym. 250 ml/ok. 54 zł (w salonach fryzjerskich)
7 NATURA OFFICINALIS, krem do twarzy z wyciągami z owsa, pszenicy i jęczmienia. 50 ml/ok. 30 zł (w sklepach Rossmann i na www.naturaofficinalis.com)
8 Beauty Nature, SORAYA, krem przeciwzmarszczkowy z kiełkami pszenicy, wit. E, minerałami morskimi,  prowit. B5. 50 ml/10 zł	     oprac. dszad
Fot. Andrzej Krasowski, styl. Katarzyna Tkaczyk-Domagała
1 Baume Volupté Fermeté, SANOFLORE, balsam do skóry wrażliwej z olejkiem z melisy i geranium rosat o działaniu podobnym do retinolu. 50 ml/85 zł (w aptekach, www.sanoflore.net) 2 Modelar, Huminea, TOŁPA, krem pod oczy i na powieki SPF 10 z kiełkami pszenicy, ekstraktami z mandarynki i owoców acerola. 15 ml/55 zł 3 Niedoskonałości D-Tox, INNÉOV, suplement diety na niedoskonałości z pirydoksyną - składnikiem kiełków zbóż, siarczanem magnezu, polifenolami, wit. C. 40 tab./89 zł (w aptekach) 4 Delicate Care, BANDI, krem odżywczy z kiełkami pszenicy, woskiem pszczelim do cery wrażliwej. 75 ml/28 zł (w gabinecie kosmetycznym) 5 Plantica, ZIAJA, odżywka 'włos w płynie' do włosów farbowanych z wyciągiem z kiełków pszenicy, wit. A, E, prowitaminą B5. 125 ml/7 zł 6 Nature, Source de Tendresse, L'ORÉAL PROFESSIONNEL, szampon dla dzieci z mleczkiem brzoskwiniowym. 250 ml/ok. 54 zł (w salonach fryzjerskich) 7 NATURA OFFICINALIS, krem do twarzy z wyciągami z owsa, pszenicy i jęczmienia. 50 ml/ok. 30 zł (w sklepach Rossmann i na www.naturaofficinalis.com) 8 Beauty Nature, SORAYA, krem przeciwzmarszczkowy z kiełkami pszenicy, wit. E, minerałami morskimi, prowit. B5. 50 ml/10 zł oprac. dszad
ZOBACZ TAKŻE
Rzeżucha obok gżegżółki jest zmorą uczniów i dyslektyków. Pewnie także dlatego, że przypominamy sobie o niej głównie z okazji Wielkanocy. I dietetycy, i kosmetolodzy powiedzą, że całkiem niesłusznie, bo rzeżucha jest bardzo zdrowa i mogłaby być pomocna w leczeniu nie tylko niedoczynności tarczycy czy anemii (ma dużo żelaza i jodu), ale także trądziku, kruchych paznokci czy słabych włosów. Mogłaby, ale jakoś ani my, ani producenci kosmetyków za bardzo za nią nie przepadamy. A szkoda, bo w tym 'kościółkowym', wielkanocnym ziółku drzemią iście piekielne moce.

Siarka i wszystko jasne

Wszystkiemu winna jest siarka. To jej rzeżucha zawdzięcza charakterystyczny, pikantny i - dla niektórych - nieprzyjemny smak. To ona ma moc diabelską - nie tylko pomaga organizmowi w usuwaniu toksyn (łączy się ze szkodliwymi metalami ciężkimi jak ołów, rtęć czy kadm i wspomaga ich usuwanie), ale przede wszystkim jest ważnym budulcem naszego ciała - mięśni, kości, zębów, a przede wszystkim włosów. Bez siarki - bieda. Włosy nam się łamią, a nawet zaczynają wypadać, paznokcie stają się kruche, skóra szarzeje, a jeśli ma skłonności do przetłuszczania się - jeszcze bardziej się świeci.

Preparatów siarkowych używa się w kosmetyce nie tylko do wzmacniania włosów czy paznokci, ale także w maseczkach oczyszczających pory skóry tłustej i trądzikowej. Siarka działa ściągająco i wysuszająco, antybakteryjnie i przeciwzapalnie. W aptece można kupić bez recepty emulsje zawierające siarkę w kilkuprocentowym stężeniu, pomagające przy łojotoku, trądziku, ropnych schorzeniach skóry, działające przeciwgrzybiczo oraz przeciwświerzbowo. Rzeżucha, która była wykorzystywana do leczenia łysienia już w starożytnym Rzymie, wydaje się wręcz naturalną kandydatką do zamknięcia jej w szamponach, odżywkach czy preparatach wzmacniających paznokcie.

Po pierwsze, od kilku lat mamy ekoinwazję, po drugie, dawno udowodniono, że witaminy i minerały z naturalnych źródeł są o wiele lepiej przyswajalne niż te syntetyczne, po trzecie, rzeżucha jest nie tylko świetnym źródłem siarki - minerału piękna, ale także innych witamin piękności - A, C, B1, kwasu foliowego, biotyny - jak również wapnia, żelaza, potasu i cynku.

Jednymi z niewielu producentów, którzy wpadli na pomysł jej użycia w kosmetykach i nutrikosmetykach, są: Pierre Fabre (tabletki wzmacniające włosy i paznokcie, szampon i tonik Ducray), Lavera (w serii kosmetyków do skóry wrażliwej - Basis Sensitive) czy gabinetowy Babor (ampułki poprawiające jakość skóry - Skin Perfecting Fluid).

Na razie, skoro przy okazji Wielkanocy rzeżucha rośnie nam na stołach jak szalona, można z niej zrobić domowy tonik wzmacniający słabe włosy i ściągający pory skóry tłustej i łojotokowej (patrz ramka na s. 29) albo maseczkę wybielającą piegi. No i zajadać. Ale raczej nie z marynowanym grzybkiem i nóżkami, bo ocet osłabia przyswajanie żelaza. Lepiej jeść je z jajem, sałatką, a nawet z lekko osolonym masłem. Wyjdzie taniej i zdrowiej niż seria witamin w pigułkach.

W nasionach jest najlepsze

Nie tylko rzeżucha, ale również inne kiełki są zarówno dla kosmetyki, jak i naszej diety prawie nieodkryte. A szkoda, bo kiełki, nazywane pokarmem życia, nie dość, że są koncentratami białka, mikroelementów i witamin, to jeszcze mają o niebo mniej kalorii od nasion, z których wysuwają swe zielone łebki. W nasionach rośliny jak kury w jajku gromadzą wszystko, co najlepsze, i to w postaci skoncentrowanej (np. kiełki brokułów mają kilka razy więcej przeciwutleniaczy niż dojrzałe warzywa). Kiedy nasionko zaczyna kiełkować, uaktywniają się w nim enzymy, które rozkładają wielkie cząstki białek i węglowodanów na mniejsze, łatwo przyswajalne składniki. Czyli w sumie nie dość, że kiełki są zdrowe, to jeszcze łatwiej przyswajalne niż 'dorosłe' rośliny. Nie dość, że dzięki koncentratowi witamin odmładzają, to jeszcze - dzięki niewielkiej ilości kalorii - odchudzają.

Kiełki w kosmetykach

W kosmetykach od lat używa się niemal wyłącznie oleju z kiełków pszenicy, który zawiera najwięcej ze wszystkich olejów witaminy E nazywanej witaminą młodości. Działa on nawilżająco i regenerująco na skórę i włosy, przyspiesza procesy gojenia. Zawiera też wiele cennych witamin z grupy B, witaminy A i H oraz minerały: żelazo, potas, wapń, magnez, mangan, selen, fosfor, miedź, cynk, a także wielonienasycone kwasy tłuszczowe (linolenowy, gamma-linolenowy).

W kosmetykach dla dzieci - oliwkach, kremach do pielęgnacji skóry wrażliwej - można spotkać łagodzący i uspokajający skórę olejek z kiełków kukurydzy. W testach dermatologicznych daje on minimalny odczyn alergiczny.

Z kiełków rzepaku jest produkowany preparat o nazwie sulforafan. Działa on na skórę rozjaśniająco, uniemożliwiając wytwarzanie reaktywnych form tlenu, a co za tym idzie - blokując proces odpowiedzialny za powstawanie paskudnych plam na skórze. Niedawne badania wskazują także na to, że sulforafan może zmniejszać podatność na zaczerwienienia wywoływane przez słońce.

Duże nadzieje kosmetolodzy wiążą z kiełkami brokułów. Badania naukowców z Uniwersytetu Johna Hopkinsa w Baltimore pokazały, że silnie regenerują one skórę zmęczoną słońcem, a nawet działają podobnie jak filtr przeciwsłoneczny. Z powodu dużej koncentracji silnego przeciwutleniacza o nazwie SGS, który pomaga organizmowi uaktywnić produkcję własnych antyutleniaczy i w ten sposób wzmacnia system obronny organizmu, kiełki brokułów mają też właściwości przeciwnowotworowe. Substancji o takim działaniu jest w kiełkach od dziesięciu do stu razy więcej niż w dojrzałych roślinach. Na całym świecie prowadzi się badania nad wykorzystaniem kiełków brokułów w zapobieganiu nowotworom oraz leczeniu raka piersi, żołądka, układu pokarmowego i prostaty.

Kiełki brokułów można hodować w domu. Nadaje się do tego tylko ok. 20 roślin, bo nie wszystkie są jadalne, np. kiełki pomidorów czy papryki są trujące. W sklepie ogrodniczym, ze zdrową żywnością lub w zielarni trzeba kupić specjalne nasiona. Garść ziarenek wsypujemy do słoika, zalewamy letnią wodą i wierzch słoika obwiązujemy gazą. Po kilku godzinach wodę wylewamy, a słoik ustawiamy na talerzyku do góry dnem, nieco skośnie, tak by woda mogła wypływać. Kiełki potrzebują dużo światła i czystej wody - dwa razy dziennie trzeba je przepłukać. Nasiona muszą być wilgotne, ale nie zamoczone, bo zgniją. Warto kupić specjalne naczynie, w którym można hodować kiełki kilku gatunków ziarna naraz (ok. 25 zł). A potem dodawać je do sałatek czy posypywać nimi kanapki.

Zzieleniało w drogeriach

Rynek ekokosmetyków i ekozabiegów od lat rośnie bardzo dynamicznie (średnio 13 proc. w Europie w 2009 r. wg danych Organic Monitor, najszybciej we Francji i w Niemczech). Na najbardziej prestiżowych targach w Europie - Beyond Beauty w Paryżu - najważniejsze nagrody zgarnęły w zeszłym roku właśnie kosmetyki naturalne. W Ameryce hitem są kremy z glinek, roślin czy minerałów oraz... pedikiur robiony przez małe rybki z gatunku Garra rufa, które w ciągu 15 minut usuwają ze stóp martwy naskórek.

W polskich drogeriach też pozieleniało. A jeszcze niedawno producenci kosmetyków karmili naszą wyobraźnię niemal wyłącznie kremami 'architektami skóry' poprawiającymi jej 'hiperbolę', 'strukturę DNA', działającymi 'jak skalpel' dzięki 'wektorom nawilżenia' i 'peptydom macierzowym'.

Dziś nawet klasyczne kosmetyki syntetyczne starają się wstrzelić w trend naturalny - dodatek jakiegoś ziółka czy wyciągu roślinnego nie zaszkodzi, zwłaszcza że pięknie to można wyeksponować na opakowaniu. Ciekawe, czy arcyzdrowe kiełki też w końcu dostąpią tego zaszczytu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się