http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Najgorsze - list tygodnia

Córeczka
08.02.2010 , aktualizacja: 05.02.2010 19:17
A A A Drukuj
Ktoś nas musi nauczyć umierać razem. Nie osobno
List
.
List
ZOBACZ TAKŻE
R. jest ciężko chora i leży w hospicjum. Sama nazwa tego miejsca jest dla nas ciężkostrawna, ponieważ w hospicjum po prostu się umiera. Jedynym rodzeństwem R. jest mój tato. Czym jest śmierć? Myślę, że każdy z nas zadaje sobie to pytanie i każdy inaczej sobie na nie odpowiada lub wcale tego nie robi. Nikt o śmierci nie mówi, nie rozmawia, nie dyskutuje, bo strach przed śmiercią odbiera nam mowę i śmiałość do powiedzenia: 'Ona umiera. Ona umrze'. Lepsze jest gdybanie: 'Gdy stanie się to najgorsze'. Najgorsze?

Jak to jest - nie wiem, czy śmierć dla mnie będzie najgorsza, i mam nadzieję, że nie. Boję się tylko bólu, który będą odczuwać bliscy po moim odejściu. No, chyba że nie będą i szybko o mnie zapomną. Wtedy nie muszę się martwić. Przyznam się, w domu też używam zwrotu 'To najgorsze'. Lecz ja też się boję, nie mniej niż moja rodzina. Tej wiadomości, że R. nie żyje. Ciągle tkwi we mnie ból, taka obręcz na duszy, świadomość, że niedługo koniec.

Tata, mama, babcia - nikt nie chce ze mną o tym porozmawiać. Gdy dopytuję się o szczegóły, słyszę tylko zniecierpliwione syki. A przecież taka rozmowa pomogłaby i chociaż trochę złagodziła ból. Mój ojciec, odkąd ciotka zachorowała, denerwuje się z byle powodu, co udziela się wszystkim w domu. Najpierw krzyczeliśmy na siebie przez telefon, a poszło o tusz do drukarki. W awanturze o świeczkę w łazience też nie wytrzymałam i podniosłam głos, napyskowałam, po czym obrażona na wszystko siedziałam w fotelu z godzinę. A tata kąpał się jednak z zapaloną świeczką, bo nie było prądu. Tatusiu, przepraszam Cię za to. Ale ja też zasługuję na przeprosiny. Bo nie chcesz ze mną rozmawiać. Ani o tym, co się dzieje, ani o niczym. I jest jeszcze coś: ktoś musi nas nauczyć umierania razem. Nie osobno.

Podziel się