Kto zarzuca sieć
03.04.2004
, aktualizacja: 19.11.2009 18:10
Wychowując dziecko, zwykle wpajamy mu, że zawsze ma się słuchać osoby dorosłej. I to jest błąd. Uczy się bezwzględnego podporządkowa- nia dorosłym, także obcym. Może właśnie dlatego ofiarami pedofilów padają często grzeczni uczniowie z pierwszych ławek. Bo nikt im w życiu nie pokazał, że dorosłemu można powiedzieć NIE
ZOBACZ TAKŻE
- Bez wyroku. Rozmowa z prokurator Barbarą Sworobowicz z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która wielokrotnie doprowadzała do prawomocnych skazań osób oskarżonych o pedofilię (05-02-05, 01:00)
- Łowienie dzieci (18-10-03, 01:00)
- Gdzie alarmować (17-10-03, 14:40)
Kto to jest pedofil?
Zwykle sądzimy, że to człowiek, który seksualnie wykorzystuje dziecko. I to jest prawda, ale nie do końca. Pedofil ma ukierunkowany popęd seksualny tylko na dziecko i rozładowuje go za pomocą kontaktu seksualnego tylko z dzieckiem. Wyłącznie tak.
A pan, który współżyje z żoną, ale czasem zgwałci swoją dziesięcioletnią córkę, pedofilem nie jest?
Nie jest, choć nie zawsze to jest tak jasne. On dokonuje czynów pedofilnych. Jego popęd seksualny jest normalnie ukierunkowany na dorosłe osoby. Sytuacja, o której pan mówi, dotyczy relacji heteroseksualnej, ale bywają i homoseksualne. Dla naszej rozmowy to nie ma znaczenia. Mówimy o przypadku, w którym dorosły podejmuje współżycie seksualne z dzieckiem dlatego, że z jakichś powodów jest to dla niego wygodne.
Wygodne?
Mężczyzna może tak ustalać hierarchię w rodzinie, obowiązujący porządek dziobania. Wszyscy są mu podlegli, wszyscy są jego własnością i z tą własnością on może robić, co chce. Gwałci swoją żonę, tak samo może gwałcić i wykorzystywać swoje dzieci. Tak pokazuje władzę, siłę, przewagę. Czasami, właśnie w rodzinie, czyn pedofilny nie jest wcale sposobem realizacji potrzeby seksualnej, lecz jedynie sposobem rozładowania agresji.
Bywa i tak, że dla mężczyzny, któremu podobają się kobiety, seks z dzieckiem jest wyjściem awaryjnym. Dlaczego?
Bo może ma trudne relacje z innymi dorosłymi, z kobietami. Nie potrafi się do nich zbliżyć. Albo ma jakiś kompleks natury seksualnej, kompleks małego członka wystarczy...
...by seksualnie wykorzystywać dziecko?
Wystarczy krzywy członek albo jedno jądro, albo jakaś inna anomalia w budowie fizycznej, która obiektywnie anomalią być nie musi. Ale jemu tak się wydaje. I tak mu to przysłania świat, że nie jest w stanie podjąć kontaktu z kobietą, bo sądzi, że ona go wyśmieje i odrzuci. Dziecko jest łatwiejszym partnerem. Taki człowiek nie jest pedofilem, chociaż dla skrzywdzonego dziecka nie ma to różnicy.
Pedofil zawsze jest mężczyzną?
Kobiety, które seksualnie wykorzystują dzieci, to nikły procent wśród sprawców tego rodzaju przestępstw. Z moich doświadczeń wynika, że są to zwykle kobiety starsze, co jest związane ze zmianami w układzie nerwowym i zaburzeniami psychicznymi wieku podeszłego albo z długotrwałym alkoholizmem. Literatura na ten temat jest uboga. Zdecydowanie najczęściej mamy do czynienia z sytuacją, kiedy to mężczyzna jest pedofilem wykorzystującym dziecko.
Czy jedni pedofile lubią dziewczynki, a inni chłopców? Czy pedofilowi płeć dziecka jest obojętna?
Pedofil lubi dziecko. Taki, który koncentruje się na małych dzieciach, zwykle nie zważa na płeć ofiary. Są oczywiście również i tacy, którzy zdecydowanie preferują chłopców albo zdecydowanie dziewczynki. Statystycznie rzecz ujmując, to dziewczynki, bez względu na ich wiek, padają najczęściej ofiarami pedofilów.
Czy mężczyzna, któremu podoba się czternastolatka, jest pedofilem? Prawo mówi, że seks z nią jest zabroniony. Ale z piętnastolatką już nie.
Czternastolatka może wyglądać już jak kobieta. Jeśli ma do niej pociąg dwudziestolatek, to jest naturalne.
A jeśli pięćdziesięciolatek?
Nie ma nic dziwnego w tym, że starszemu mężczyźnie podoba się młodziutka dziewczyna. Młodzi ludzie na ogół się nam podobają, bo są ładniejsi i bardziej atrakcyjni od ludzi starszych. Pięćdziesięciolatek może nawet odczuwać pociąg seksualny do nastolatki, to naturalne. Ale nie powinien go realizować. Nie powinien budować fantazji, że on będzie jej partnerem. Jeśli tak się dzieje, możemy mówić o nieprawidłowym profilu psychologicznym tego mężczyzny. Coś z tym facetem jest nie w porządku, może jest psychicznie niedojrzały? Żyjemy w społeczeństwie, które posługuje się pewnymi normami prawnymi, kulturowymi, obyczajowymi. I jeśli pięćdziesięciolatek podejmuje współżycie z czternastolatką, dopuszcza się czynu pedofilnego. Bez wątpienia.
Ale pedofilem nie jest?
Jest, jeśli podejmuje współżycie seksualne z czternastolatką, a dojrzałe kobiety w ogóle go nie interesują.
Zwykle sądzimy, że to człowiek, który seksualnie wykorzystuje dziecko. I to jest prawda, ale nie do końca. Pedofil ma ukierunkowany popęd seksualny tylko na dziecko i rozładowuje go za pomocą kontaktu seksualnego tylko z dzieckiem. Wyłącznie tak.
A pan, który współżyje z żoną, ale czasem zgwałci swoją dziesięcioletnią córkę, pedofilem nie jest?
Nie jest, choć nie zawsze to jest tak jasne. On dokonuje czynów pedofilnych. Jego popęd seksualny jest normalnie ukierunkowany na dorosłe osoby. Sytuacja, o której pan mówi, dotyczy relacji heteroseksualnej, ale bywają i homoseksualne. Dla naszej rozmowy to nie ma znaczenia. Mówimy o przypadku, w którym dorosły podejmuje współżycie seksualne z dzieckiem dlatego, że z jakichś powodów jest to dla niego wygodne.
Wygodne?
Mężczyzna może tak ustalać hierarchię w rodzinie, obowiązujący porządek dziobania. Wszyscy są mu podlegli, wszyscy są jego własnością i z tą własnością on może robić, co chce. Gwałci swoją żonę, tak samo może gwałcić i wykorzystywać swoje dzieci. Tak pokazuje władzę, siłę, przewagę. Czasami, właśnie w rodzinie, czyn pedofilny nie jest wcale sposobem realizacji potrzeby seksualnej, lecz jedynie sposobem rozładowania agresji.
Bywa i tak, że dla mężczyzny, któremu podobają się kobiety, seks z dzieckiem jest wyjściem awaryjnym. Dlaczego?
Bo może ma trudne relacje z innymi dorosłymi, z kobietami. Nie potrafi się do nich zbliżyć. Albo ma jakiś kompleks natury seksualnej, kompleks małego członka wystarczy...
...by seksualnie wykorzystywać dziecko?
Wystarczy krzywy członek albo jedno jądro, albo jakaś inna anomalia w budowie fizycznej, która obiektywnie anomalią być nie musi. Ale jemu tak się wydaje. I tak mu to przysłania świat, że nie jest w stanie podjąć kontaktu z kobietą, bo sądzi, że ona go wyśmieje i odrzuci. Dziecko jest łatwiejszym partnerem. Taki człowiek nie jest pedofilem, chociaż dla skrzywdzonego dziecka nie ma to różnicy.
Pedofil zawsze jest mężczyzną?
Kobiety, które seksualnie wykorzystują dzieci, to nikły procent wśród sprawców tego rodzaju przestępstw. Z moich doświadczeń wynika, że są to zwykle kobiety starsze, co jest związane ze zmianami w układzie nerwowym i zaburzeniami psychicznymi wieku podeszłego albo z długotrwałym alkoholizmem. Literatura na ten temat jest uboga. Zdecydowanie najczęściej mamy do czynienia z sytuacją, kiedy to mężczyzna jest pedofilem wykorzystującym dziecko.
Czy jedni pedofile lubią dziewczynki, a inni chłopców? Czy pedofilowi płeć dziecka jest obojętna?
Pedofil lubi dziecko. Taki, który koncentruje się na małych dzieciach, zwykle nie zważa na płeć ofiary. Są oczywiście również i tacy, którzy zdecydowanie preferują chłopców albo zdecydowanie dziewczynki. Statystycznie rzecz ujmując, to dziewczynki, bez względu na ich wiek, padają najczęściej ofiarami pedofilów.
Czy mężczyzna, któremu podoba się czternastolatka, jest pedofilem? Prawo mówi, że seks z nią jest zabroniony. Ale z piętnastolatką już nie.
Czternastolatka może wyglądać już jak kobieta. Jeśli ma do niej pociąg dwudziestolatek, to jest naturalne.
A jeśli pięćdziesięciolatek?
Nie ma nic dziwnego w tym, że starszemu mężczyźnie podoba się młodziutka dziewczyna. Młodzi ludzie na ogół się nam podobają, bo są ładniejsi i bardziej atrakcyjni od ludzi starszych. Pięćdziesięciolatek może nawet odczuwać pociąg seksualny do nastolatki, to naturalne. Ale nie powinien go realizować. Nie powinien budować fantazji, że on będzie jej partnerem. Jeśli tak się dzieje, możemy mówić o nieprawidłowym profilu psychologicznym tego mężczyzny. Coś z tym facetem jest nie w porządku, może jest psychicznie niedojrzały? Żyjemy w społeczeństwie, które posługuje się pewnymi normami prawnymi, kulturowymi, obyczajowymi. I jeśli pięćdziesięciolatek podejmuje współżycie z czternastolatką, dopuszcza się czynu pedofilnego. Bez wątpienia.
Ale pedofilem nie jest?
Jest, jeśli podejmuje współżycie seksualne z czternastolatką, a dojrzałe kobiety w ogóle go nie interesują.
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wisława Szymborska o swojej miłości
- Co sobotę w kiosku z "Gazetą Wyborczą"
- Galeria okładek
- Kup E-wydanie
- Wysokie Obcasy Extra









