http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Zielone brygady

Indianka
21.06.2009 , aktualizacja: 17.06.2009 17:18
A A A Drukuj
Mam tysiące pomysłów na swoje życie: piszę wiersze, maluję, rzeźbię, uczę mojego rocznego wnuczka Kamilka malować farbami, ale... przyznaję, nigdy nie pieliłam publicznie skweru.A właśnie teraz zacznę

Fot. Agata Jakubowska
ZOBACZ TAKŻE
'Uliczna partyzantka' ('WO' 526) - ten artykuł zmotywuje wiele osób, by wyjść z letargu i bezinteresownie zrobić coś pożytecznego. Akcja ta wywarła na mnie ogromne wrażenie. I tu taka moja mała, cicha deklaracja: jutro wezmę wielki worek i wychwaszczę część zachodnią nowego parku w mojej małej miejscowości. Za kilka dni wezmę się za część wschodnią, by malutkie tuje i bukszpany nabrały piękna w swych zielonych barwach. Tuż przy murku onieśmielone wiciokrzewy i pnącza aż się proszą o odrobinę wody. Obok ścieżki czerwone klony chciałyby być wyższe od nieproszonych chwastów. Mam tysiące pomysłów na swoje życie: piszę wiersze, maluję, rzeźbię, uczę mojego rocznego wnuczka Kamilka malować farbami, ale... przyznaję, nigdy nie pieliłam publicznie skweru.

A właśnie teraz zacznę.



Gdyby można w 'WO' stworzyć konkursik, na który czytelnicy przysyłaliby zdjęcia, a na nich skwerki przed 'renowacją' i po niej. Takie mam maleńkie kolejne marzenie. Co państwo na to?



Od redakcji: Bardzo nam się pomysł podoba i prosimy, przysyłajcie takie zdjęcia na adres: wysokieobcasy_redakcja@gazeta.pl



Podziel się