Fot. East NewsZ Mattem Damonem w skeczu 'I'm fucking Matt Damon', wyemitowanym w programie jej chłopaka Jimmy'ego Kimmela
Większość ludzi za śmierć Jezusa obwinia Żydów. Żydzi zwalają na Rzymian. Ja należę do tej wąskiej grupy, która uważa, że winni są czarni - mówi Sarah Silverman, 38-letnia amerykańska Żydówka, podczas jednego ze swoich komediowych monologów
ap
Fot. East News
Król i królowa amerykańskiej komedii, Jimmy Kimmel - gospodarz talk-show 'Jimmy Kimmel Live!', i Sarah Silverman - najbardziej kontrowersyjna komediantka Ameryki, są znowu parą po niedawnym rozstaniu
Publiczność nie wie, jak zareagować. Część klaszcze, inni chichoczą, ktoś głośno buczy. Czy Silverman żartuje, czy sądzi tak naprawdę? A jeśli nawet udaje, to czy może mówić takie rzeczy na głos? I czy wypada się z nich śmiać?
- Sądzę, że gdyby w III Rzeszy byli czarni, Holocaust by się nie wydarzył. A przynajmniej nie Żydom - dodaje zaraz Silverman, dobijając tych, którzy już czuli się zniesmaczeni. Jakby tego było mało, Silverman powraca do tematu ukrzyżowania: - Tak, ja to zrobiłam! I moja rodzina! Nie dość, że zabiliśmy Jezusa, to gdy powtórnie przyjdzie na ziemię, znów go zabijemy!
Podwójny nawias ironii
Witajcie w świecie Sary Silverman, najbardziej kontrowersyjnej i obrazoburczej komediantki amerykańskiej. Nie ma dla niej tabu. Holocaust, rasizm, homoseksualizm, AIDS, aborcja - wszystkie te tematy pojawiają się w monologach słodkiej z pozoru osóbki o szczebioczącym głosie i ujmującym uśmiechu. Zdarzyło się jej nieraz, że została wygwizdana i zmuszona do zejścia ze sceny. W Polsce Silverman możemy oglądać w kanale Comedy Central. Prowadzi tam swój 'The Sarah Silverman Program', program satyryczny - połączenie filmu, kabaretu i musicalu. W jednym z odcinków odkrywa, że jest lesbijką. Kiedy inni bohaterowie śmieją się z niej, mówiąc, że coś jej się pomyliło, Silverman mówi: - Jako lesbijkę boli mnie wasz śmiech. Jako lesbijkę boli mnie każdy śmiech!
Po latach błąkania się po amerykańskich klubach komediowych i występowania w epizodach w takich filmach jak 'Sposób na blondynkę' jest dziś jedną ze sławniejszych osobowości w komedii. Nie tylko ma własny program w telewizji, ale wydała też kilka płyt DVD, prowadziła gale rozdania nagród i dostała nagrodę Emmy za piosenkę 'I'm fucking Matt Damon' ('Pieprzę się z Mattem Damonem'), w której obok niej występuje sam aktor, potwierdzając, że to prawda.
Specjalnością Silverman są kontrowersyjne monologi, w których zdaje się obrażać wszystkich: gejów, Żydów, czarnych, Meksykanów, białych liberałów. Krytycy chwalą ją, że zerwała ze stereotypem kobiety w kabarecie, która musi mówić o nieudanych związkach i problemach z nadwagą. Kiedy bowiem Silverman opowiada o nieudanym związku, robi to tak: - Mój były chłopak był półczarny... O, przepraszam, jestem taką pesymistką i z dwóch rzeczy zawsze wybieram tę gorszą. Poprawiam się: on był półbiały!
Amerykańska publiczność i krytyka podzieliły się na dwa obozy. Jedni uważają ją za nowego geniusza komedii. Piszą, że sięga po najwstydliwsze tematy, wypowiada niewypowiedziane. Powielając stereotypy, jednocześnie je wyśmiewa. Jest lustrem, w którym przeglądają się narodowe fobie. Krytyk internetowego pisma 'Slate' napisał, że Silverman 'testuje granice naszej tolerancji i zapewnia nam publiczne katharsis. Odwołuje się do naszego strachu, nienawiści i napięć. Nie chce ich leczyć. Przypomina nam jedynie o ich istnieniu'. Przeciwnicy uważają natomiast, że Silverman jest niedojrzała i prymitywna, a jej 'żarty' - przewidywalne. Krytyk 'The Chicago Tribune': 'Powie wszystko o wszystkim - o każdej części ciała i każdej grupie etnicznej - i będzie miała nadzieję, że nas to obrazi. Może i jest to obraźliwe, ale przede wszystkim męczące. Jej » szokujący «humor nie służy tak naprawdę niczemu'. Krytyk 'The Guardian': 'W dzisiejszych czasach jedyną naprawdę odważną rzeczą w komedii byłoby naśmiewanie się z islamu, a tego Silverman nie próbuje'. Krytyk 'The New York Times' pisze, że naśmiewanie się z poprawności politycznej samo w sobie stało się już formą poprawności politycznej, więc tak naprawdę występy Silverman są dla niej bezpieczne. 'Wszystko, co mówi, wzięte jest w podwójny nawias ironii, więc każdy, kto poczułby się urażony, wychodzi na frajera'. Co na to sama artystka? - Nie analizuję swojej pracy, bo uważam, że dekonstrukcja jest dla komedii zabójcza - powiedziała krótko w miniwywiadzie dla 'The New York Times'.
Tradycje i wartości żydowskie
Przeprowadzenie wywiadu z nią uchodzi za cud ('Gazeta' starała się o rozmowę za pośrednictwem kanału Comedy Central, ale gwiazda odmówiła). Silverman woli, żeby widzowie skoncentrowali się na jej pracy niż na niej samej. Jeśli już odpowiada, to najchętniej e-mailem. Dlaczego? 'Bo jestem dobrze wychowaną kobietą i niezręcznie byłoby mi nazwać kogoś prosto w twarz pieprzonym głupkiem. Łatwiej zrobić to pisemnie'.
Próbka jej e-mailowego wywiadu dla miesięcznika 'Time Out London'.
Dziennikarz: Kogo najbardziej lubisz obrażać?
Silverman: Głupawych dziennikarzy.
Dziennikarz: Czy jest ktoś, kogo chciałabyś obrazić, ale nie miałaś jeszcze okazji?