Lubię działać nielegalnie
Rozmawiała: Aleksandra Kozłowska
2008-07-13, ostatnia aktualizacja 2008-07-14 17:13
'Abramowski' wiesza swój billboard krytykujący politykę byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i projekt sądów 24-godzinnych. Plakat ten można było oglądać w Gdańsku tylko przez dobę
Parki rozrywki, programy telewizyjne, wielkie centra handlowe - to maska pozornej wolności
'Abramowski'- młody, ukrywający się pod pseudonimem gdańszczanin. Tworzy nielegalne zaangażowane billboardy, w których m.in. krytykuje państwo i społeczeństwo konsumpcyjne
Z Abramowskim rozmawia Aleksandra Kozłowska
W środę 16 kwietnia w biały dzień w centrum Warszawy wykleiłeś billboard z tekstem 'Gówno jest zjadliwe' i rysunkiem dezodorantu. Co ci przeszkadza w 'Efekcie Axe'?
Unilever, firma produkująca dezodorant, odpowiada za seksistowskie ukazywanie kobiet w reklamach, wykorzystywanie ciężkiej sytuacji materialnej niektórych grup zawodowych kobiet, m.in. pielęgniarek, do celów marketingowych oraz dyskryminację kobiet w pracy. Malując billboard, chciałem wyrazić swój sprzeciw, zniechęcić ludzi do produktów tej firmy oraz wymóc na niej zmianę polityki reklamowej.
Nie przesadzasz? Reklama musi być mocna, żeby trafić do ludzi.
Na ile jednak można sobie pozwolić? Seksistowskie reklamy pojawiają się w mediach nie od dzisiaj. Korporacja Dolce & Gabbana przedstawiała na billboardach sceny gwałtu, Radio 94 FM reklamowało się hasłem 'Zalicz wszystkie laski w mieście', a firma odzieżowa Tally Weijl posunęła się do tego, że pracownicom swoich sklepów kazała nosić koszulki z nadrukiem 'bitch'. Zeszłoroczny plakat Ery przedstawiający atrakcyjną blondynkę głosił: 'Masz z nią 60 minut za 30 złotych'. Natomiast koncepcja ostatniej kampanii sygnowanej hasłem 'Efekt Axe' bazuje na tematyce przestępstw seksualnych popełnianych przez kobiety. Na plakacie stylizowanym na list gończy znajdowało się zdjęcie poszukiwanej dziewczyny oraz komunikat o popełnionej zbrodni. Grupą docelową kampanii miała być młodzież w wieku od 15 do 24 lat.
Amnesty International podaje, że przynajmniej jedna na trzy kobiety była w swoim życiu bita, zmuszana do stosunku płciowego lub w inny sposób wykorzystywana seksualnie. Biorąc to pod uwagę, sposób, w jaki Axe przedstawia kobiety, jest bardzo nieodpowiedzialny. Poprzez takie reklamy ośmiesza się problem przemocy wobec kobiet oraz umniejsza jego wagę. W przypadku gwałtu społeczeństwo wciąż często obarcza winą ofiary. Odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponoszą właśnie między innymi korporacje, które czerpią zyski z podtrzymywania krzywdzących stereotypów. Adresowanie tego typu reklam do kogokolwiek, w szczególności zaś do 15-latków, jest nieetyczne i powinno być społecznie napiętnowane.
Ty piętnujesz billboardem.
Mówię jedynie: bojkotuj firmy zarabiające na dyskryminacji i protestuj przeciwko nieetycznej reklamie. Np. w Szwecji do walki z nieetyczną reklamą powołano Radę Etyczną ds. Dyskryminujących Płeć Reklam. Nie może ona wprawdzie nakładać formalnych kar na korporacje, ale nawet podanie do publicznej wiadomości, że dana firma zachowała się niemoralnie, jest już dla niej znaczącym ciosem. Społeczeństwo szwedzkie potrafi odnieść się do tego choćby poprzez bojkot konsumencki bądź wysyłając setki krytycznych listów adresowanych do producentów.
Od czego zacząłeś swoją działalność?
Niewątpliwie zainspirowała mnie działająca w latach 2002-06 trójmiejska grupa RAT, która jako pierwsza w Polsce zaczęła malować nielegalne billboardy. Podobały mi się ich prace i czułem, że sam chcę robić coś podobnego. Historia mojego pseudonimu jest dość długa. Najpierw była grupa Shi Tao i pod jej nazwą wykleiłem swój pierwszy projekt. Dotyczył on cenzury chińskiego internetu i nawiązywał do bojkotu firm Google, Yahoo! i Microsoft, które za nią odpowiadają. Shi Tao to chiński dziennikarz skazany w 2005 r. na dziesięć lat więzienia w wyniku przekazania przez firmę Yahoo! danych z jego konta pocztowego władzom. Ponieważ do grupy dołączyli nowi ludzie, stwierdziliśmy, że następnych plakatów nie będziemy na razie podpisywać.
Działający w tym czasie RAT również nie sygnował swych prac żadnym podpisem. Kiedy więc media błędnie wzięły nasz plakat za plakat RAT-u, stwierdziliśmy, że nazwiemy się Grupa im. Edwarda Abramowskiego - jego poglądy wydały nam się w tym czasie po prostu zbieżne z naszymi. Kiedy zaś te wszystkie osoby przestały być aktywne, a ja zostałem sam, skróciłem nazwę do Abramowski. To pseudonim artystyczny i tylko w ten sposób go dzisiaj traktuję. Kto wie, że nawiązuje on do żyjącego na przełomie XIX i XX wieku polskiego filozofa i etyka, to dobrze, kto nie - nie moja sprawa.
Jak dzisiaj rozumiesz poglądy Abramowskiego?
Znany reporter Wojciech Giełżyński uważa go wręcz za zwiastuna ruchu Solidarność '80. Już kilkanaście lat przed rewolucją październikową 1917 Abramowski przewidział, że system oparty na powszechnej równości narzuconej siłą przerodzi się w swoje zaprzeczenie i zostanie obalony - mocą bezkrwawej rewolucji. Tak też się stało. W tym sensie uważam Abramowskiego za człowieka głęboko przenikliwego. Czytając 'Etykę solidarności' ks. Józefa Tischnera, mam wrażenie, jakby jej całe fragmenty były wykładem poglądów Abramowskiego. Bardzo podobnie ksiądz pisze m.in. na temat rewolucji: '(...) wszelka rewolucja albo jest rewolucją etyczną albo nie jest w ogóle żadną rewolucją. A rewolucja etyczna to ta, która dokonuje się w sumieniu człowieka'.
Abramowski stworzył własną doktrynę - organizację społeczeństwa poza strukturami państwa, którą określał mianem Rzeczpospolitej Przyjaciół. Jego ustrój społeczny stawał jednocześnie w opozycji do systemu kapitalistycznego ze względu na eksploatację człowieka pracy, sprowadzenie go do roli towaru i zanik solidarności międzyludzkiej. W centrum jego światopoglądu stała wolność jednostki oraz bezwzględne poszanowanie drugiego człowieka. Ową wolność postrzegał jako swobodny rozwój wszelkich różnorodności indywidualnych i społecznych, zaś niezbędnymi jej atrybutami miała być bezwzględna wolność słowa, zrzeszania się oraz światopoglądu. Abramowski nawoływał do bojkotu państwa we wszystkich dziedzinach życia - w pełni się z tym zgadzam. W zamian proponował utworzenie dobrowolnych instytucji zastępczych: sądów polubownych, obywatelskich stowarzyszeń samoobrony zamiast policji oraz niezależnych instytucji oświatowych.
Masz jakiś ulubiony cytat z jego pism?
,'Wzmacnianie niezbędności państwa w życiu osobistym ludzi to najpewniejsza droga do despotyzmu'.
Jak to wytłumaczysz dzisiejszemu człowiekowi?
W każdym państwie oficjalnym kodeksem moralnym jest kodeks obowiązującego prawa. Tym samym władza czyni z obywateli ludzi niesamodzielnych, niezdolnych do niezależnego osądu rzeczywistości. Kiedy jego struktura zaczyna przenikać w najbardziej osobiste sfery życia, pojawiają się surowe prawa mające na celu zaprowadzenie nowego porządku wśród grup, których interesy bądź system moralny kłóci się z aktualnymi zapędami rządu. Wtedy też władza pokazuje swoje prawdziwe oblicze - bezdusznej biurokracji i dyktatury policyjnej pałki. W społeczeństwie konsumpcyjnym występuje ono pod maską pozornej wolności gwarantowanej nam przez parki rozrywki, programy telewizyjne oraz wielkie centra handlowe.
Z Abramowskim rozmawia Aleksandra Kozłowska
W środę 16 kwietnia w biały dzień w centrum Warszawy wykleiłeś billboard z tekstem 'Gówno jest zjadliwe' i rysunkiem dezodorantu. Co ci przeszkadza w 'Efekcie Axe'?
Unilever, firma produkująca dezodorant, odpowiada za seksistowskie ukazywanie kobiet w reklamach, wykorzystywanie ciężkiej sytuacji materialnej niektórych grup zawodowych kobiet, m.in. pielęgniarek, do celów marketingowych oraz dyskryminację kobiet w pracy. Malując billboard, chciałem wyrazić swój sprzeciw, zniechęcić ludzi do produktów tej firmy oraz wymóc na niej zmianę polityki reklamowej.
Nie przesadzasz? Reklama musi być mocna, żeby trafić do ludzi.
Na ile jednak można sobie pozwolić? Seksistowskie reklamy pojawiają się w mediach nie od dzisiaj. Korporacja Dolce & Gabbana przedstawiała na billboardach sceny gwałtu, Radio 94 FM reklamowało się hasłem 'Zalicz wszystkie laski w mieście', a firma odzieżowa Tally Weijl posunęła się do tego, że pracownicom swoich sklepów kazała nosić koszulki z nadrukiem 'bitch'. Zeszłoroczny plakat Ery przedstawiający atrakcyjną blondynkę głosił: 'Masz z nią 60 minut za 30 złotych'. Natomiast koncepcja ostatniej kampanii sygnowanej hasłem 'Efekt Axe' bazuje na tematyce przestępstw seksualnych popełnianych przez kobiety. Na plakacie stylizowanym na list gończy znajdowało się zdjęcie poszukiwanej dziewczyny oraz komunikat o popełnionej zbrodni. Grupą docelową kampanii miała być młodzież w wieku od 15 do 24 lat.
Amnesty International podaje, że przynajmniej jedna na trzy kobiety była w swoim życiu bita, zmuszana do stosunku płciowego lub w inny sposób wykorzystywana seksualnie. Biorąc to pod uwagę, sposób, w jaki Axe przedstawia kobiety, jest bardzo nieodpowiedzialny. Poprzez takie reklamy ośmiesza się problem przemocy wobec kobiet oraz umniejsza jego wagę. W przypadku gwałtu społeczeństwo wciąż często obarcza winą ofiary. Odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponoszą właśnie między innymi korporacje, które czerpią zyski z podtrzymywania krzywdzących stereotypów. Adresowanie tego typu reklam do kogokolwiek, w szczególności zaś do 15-latków, jest nieetyczne i powinno być społecznie napiętnowane.
Ty piętnujesz billboardem.
Mówię jedynie: bojkotuj firmy zarabiające na dyskryminacji i protestuj przeciwko nieetycznej reklamie. Np. w Szwecji do walki z nieetyczną reklamą powołano Radę Etyczną ds. Dyskryminujących Płeć Reklam. Nie może ona wprawdzie nakładać formalnych kar na korporacje, ale nawet podanie do publicznej wiadomości, że dana firma zachowała się niemoralnie, jest już dla niej znaczącym ciosem. Społeczeństwo szwedzkie potrafi odnieść się do tego choćby poprzez bojkot konsumencki bądź wysyłając setki krytycznych listów adresowanych do producentów.
Od czego zacząłeś swoją działalność?
Niewątpliwie zainspirowała mnie działająca w latach 2002-06 trójmiejska grupa RAT, która jako pierwsza w Polsce zaczęła malować nielegalne billboardy. Podobały mi się ich prace i czułem, że sam chcę robić coś podobnego. Historia mojego pseudonimu jest dość długa. Najpierw była grupa Shi Tao i pod jej nazwą wykleiłem swój pierwszy projekt. Dotyczył on cenzury chińskiego internetu i nawiązywał do bojkotu firm Google, Yahoo! i Microsoft, które za nią odpowiadają. Shi Tao to chiński dziennikarz skazany w 2005 r. na dziesięć lat więzienia w wyniku przekazania przez firmę Yahoo! danych z jego konta pocztowego władzom. Ponieważ do grupy dołączyli nowi ludzie, stwierdziliśmy, że następnych plakatów nie będziemy na razie podpisywać.
Działający w tym czasie RAT również nie sygnował swych prac żadnym podpisem. Kiedy więc media błędnie wzięły nasz plakat za plakat RAT-u, stwierdziliśmy, że nazwiemy się Grupa im. Edwarda Abramowskiego - jego poglądy wydały nam się w tym czasie po prostu zbieżne z naszymi. Kiedy zaś te wszystkie osoby przestały być aktywne, a ja zostałem sam, skróciłem nazwę do Abramowski. To pseudonim artystyczny i tylko w ten sposób go dzisiaj traktuję. Kto wie, że nawiązuje on do żyjącego na przełomie XIX i XX wieku polskiego filozofa i etyka, to dobrze, kto nie - nie moja sprawa.
Jak dzisiaj rozumiesz poglądy Abramowskiego?
Znany reporter Wojciech Giełżyński uważa go wręcz za zwiastuna ruchu Solidarność '80. Już kilkanaście lat przed rewolucją październikową 1917 Abramowski przewidział, że system oparty na powszechnej równości narzuconej siłą przerodzi się w swoje zaprzeczenie i zostanie obalony - mocą bezkrwawej rewolucji. Tak też się stało. W tym sensie uważam Abramowskiego za człowieka głęboko przenikliwego. Czytając 'Etykę solidarności' ks. Józefa Tischnera, mam wrażenie, jakby jej całe fragmenty były wykładem poglądów Abramowskiego. Bardzo podobnie ksiądz pisze m.in. na temat rewolucji: '(...) wszelka rewolucja albo jest rewolucją etyczną albo nie jest w ogóle żadną rewolucją. A rewolucja etyczna to ta, która dokonuje się w sumieniu człowieka'.
Abramowski stworzył własną doktrynę - organizację społeczeństwa poza strukturami państwa, którą określał mianem Rzeczpospolitej Przyjaciół. Jego ustrój społeczny stawał jednocześnie w opozycji do systemu kapitalistycznego ze względu na eksploatację człowieka pracy, sprowadzenie go do roli towaru i zanik solidarności międzyludzkiej. W centrum jego światopoglądu stała wolność jednostki oraz bezwzględne poszanowanie drugiego człowieka. Ową wolność postrzegał jako swobodny rozwój wszelkich różnorodności indywidualnych i społecznych, zaś niezbędnymi jej atrybutami miała być bezwzględna wolność słowa, zrzeszania się oraz światopoglądu. Abramowski nawoływał do bojkotu państwa we wszystkich dziedzinach życia - w pełni się z tym zgadzam. W zamian proponował utworzenie dobrowolnych instytucji zastępczych: sądów polubownych, obywatelskich stowarzyszeń samoobrony zamiast policji oraz niezależnych instytucji oświatowych.
Masz jakiś ulubiony cytat z jego pism?
,'Wzmacnianie niezbędności państwa w życiu osobistym ludzi to najpewniejsza droga do despotyzmu'.
Jak to wytłumaczysz dzisiejszemu człowiekowi?
W każdym państwie oficjalnym kodeksem moralnym jest kodeks obowiązującego prawa. Tym samym władza czyni z obywateli ludzi niesamodzielnych, niezdolnych do niezależnego osądu rzeczywistości. Kiedy jego struktura zaczyna przenikać w najbardziej osobiste sfery życia, pojawiają się surowe prawa mające na celu zaprowadzenie nowego porządku wśród grup, których interesy bądź system moralny kłóci się z aktualnymi zapędami rządu. Wtedy też władza pokazuje swoje prawdziwe oblicze - bezdusznej biurokracji i dyktatury policyjnej pałki. W społeczeństwie konsumpcyjnym występuje ono pod maską pozornej wolności gwarantowanej nam przez parki rozrywki, programy telewizyjne oraz wielkie centra handlowe.
Źródło: Wysokie Obcasy
1
2
następne »
Przeczytaj 2 komentarze na Forum
-
Lubię działać nielegalnie
kapitalka
19.07.08, 07:00
Ten człowiek jest dowodem i budzi nadzieję na to że są jeszcze ludzienieodmóżdżeni, którzy nie chłoną jak gąbki tej propagandowej i medialnej pulpya poza tym - on robi kawał dobrej roboty w »
W numerze z 31 lipca
- Wysokie Obcasy to sobotni dodatek Gazety Wyborczej
- Galeria okładek
- Kup E-wydanie
Najczęściej czytane24 htydzień









