http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif
A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Szafiarki

Tekst: Karolina Domagalska
2008-06-29, ostatnia aktualizacja 2008-06-30 11:09

Sansan
Sansan

Wacik - futrzana czapa. Spodnie z pieluchą - spodnie, które mają opuszczony krok. Trendy to masturbatory wyobraźni. Autorki słownika - szafiarki, właścicielki wirtualnych szaf

Ramaida Dzananović-Osim, studentka prawa 
ze Słowenii, zdjęcia swojej szafy zaczęła robić dwa lata temu, gdy dołączyła do grupy Wardrobe Remix na serwerze flickr.com. 
Do tej pory zamieściła 384 zdjęcia
Ramaida Dzananović-Osim, studentka prawa ze Słowenii, zdjęcia swojej szafy zaczęła robić dwa lata temu, gdy dołączyła do grupy Wardrobe Remix na serwerze flickr.com. Do tej pory zamieściła 384 zdjęcia
Boboniaa
Boboniaa
Boboniaa
Boboniaa
ZOBACZ TAKŻE
Ryfka Sztywniara, pierwsza polska szafiarka, filolożka, 27 lat, najpierw oglądała forum mody w portalu Gazeta.pl, gdzie dziewczyny chwalą się swoimi zdobyczami. - Jedno z pierwszych zdjęć, które zamieściłam, to był plecak-wełniana owieczka. Jezu, jak mi się dostało!

15 par butów, 10 torebek - zawartość szafy Ryfki można od roku oglądać na jej blogu (szafasztywniary.blogspot.com). - Zmienił mnie 'Seks w wielkim mieście' - przyznaje. - Dziwiłam się, że jednego dnia Carrie ubiera się jak hipiska, następnego jak elegancka pani z biura, za chwilę jak gwiazda. Otworzyła mi oczy, że nie jestem skazana na worki: swetry, koszule, bure kolory. Jeśli teraz coś mi się podoba, to jest w moim stylu!

Po kilku miesiącach nadeszło zwątpienie. - Co za dziecinada, po co mi takie głupoty? - opowiada Ryfka. - W końcu musiałam przyznać, że to nałóg. Jak przystało na samozwańczą królową lumpeksów, Sztywniara mieszka przy ul. Kalwaryjskiej, zagłębiu second-handów. - Zaglądam tam nawet cztery, pięć razy w tygodniu, nigdy rano, żeby nie wyrywać sobie z rąk. Tylko 20 proc. wypraw kończy się sukcesem.

Nie wiem, co uzależnia - próżność, społeczność? - zastanawia się Ryfka. Dziś szafiarek w Polsce jest około stu. - Krytykują nas za wazelinowanie, może coś w tym jest - mówi Ryfka. Rzeczywiście komentarze to litanie uprzejmości i komplementów. Krytyka zawsze zamieszczana jest anonimowo. - Jak samemu się otworzy bloga, perspektywa się zmienia - zauważa Ryfka.

Szafiarki są dla siebie wsparciem i inspiracją. - Nauczyłam się obróbki zdjęć, nabrałam pewności siebie - komentuje Asia (styledigger.blogspot.com). Kiedy Ryfka założyła bloga szafiary (wymyśliła to słowo), była przekonana, że nikt przed nią na ten pomysł nie wpadł. Anie z Zielonego Wzgórza i Mary Poppins, hipiski i pensjonariuszki, maniaczki lumpeksów, do szaleństwa zakochane w ciuchach. Ich szafy są kopalnią świeżych, niesztampowych, często dziwacznych pomysłów.

Można je poznać na fotograficznej stronie flickr.com pod hasłem 'Wardrobe Remix'. Sue ma 55 lat, jest nauczycielką z Sydney. - Ze dwa lata temu zaczęłam robić sobie zdjęcia w szkole, w której pracuję. Sama nie wiem po co. Może myślałam o jakimś projekcie artystycznym, może chciałam mieć dokumentację swoich ubrań. Zawsze interesowałam się modą uliczną, szczególnie japońską. Gdy odkryłam Wardrobe Remix, poczułam, że żyję. Wcześniej kupowałam ubrania w sieciówkach, dzisiaj wolę lumpeksy. Są ciekawsze, no i dają możliwość ograniczenia produkcji śmieci. Robię w nich zakupy bez poczucia winy - tłumaczy Sue. - Wczoraj na przykład upolowałam parę butów od Yves'a Saint-Laurenta za 20 dolarów!

Szafiarki też ulegają modom. Białe tenisówki, czarne rajstopy, krótka rozkloszowana spódnica, obcisły T-shirt, skulona kurtka, niedbale zamotany szalik i potarmoszone włosy - to styl skandynawski. - Wypiera fascynację Kate Moss - komentuje Sztywniara. Najnowszy hit to kujońskie okulary. Grube czarne oprawki zasłaniają pół twarzy. Czasem nawet są bez szkieł, bo nie o korektę wzroku przecież chodzi. Pierwsza wśród polskich szafiarek posiadła je Michelle. Gdy Sztywniara upolowała podobne u optyka za 490 zł, liczba anonimowych komentarzy znacznie się zwiększyła.

- Nieszczęsne okulary, cóż mogłam zrobić, kiedy zwyczajnie strasznie mi się spodobały. Ja nie mam ambicji, żeby być modną. Mam swój styl, ale czasem te trendy po prostu siedzą w głowie. Gdy idę do lumpeksu, też wyciągam rzeczy, które gdzieś już widziałam. Czasem mam ochotę nie oglądać żadnych gazet, nie chodzić do sklepów, żeby być nieskażoną, ale przecież tak się nie da. I jeszcze jeden hit sezonu - gladiatorki, czyli rzymianki. - Zniewoliły mnie, w każdym razie żądza ich posiadania. Bo jak inaczej wyjaśnić to: zaglądasz do swojej szafy, wyciągasz ciuchy i myślisz: 'To by dobrze wyglądało do gladiatorek, ale bez nich już nie'? - pisze na blogu sarasumi.blogspot.com Sara.

Ile wydają szafiarki? Wolą nie pamiętać. Mają sposoby, żeby przetrwać. - Część pieniędzy dostaję od rodziców, reszta pochodzi ze sprzedaży ubrań na Allegro, tych, które już mi się znudziły lub przestały pasować. Czasem sprzedaję też ubrania wyszukane w second-handach, zazwyczaj z kilkakrotnym przebiciem - mówi tegoroczna maturzystka Asia.

A panowie? Na razie wśród szafiarek są w zdecydowanej mniejszości. Radeg (oldschoolowaszafa.blogspot.com): 'Szafiarki to zakon damski, ja tylko podchwyciłem pomysł na bloga'. Dzióbasek, chłopak Ryfki, wspiera pasję swojej dziewczyny, śledzi komentarze i przede wszystkim robi jej zdjęcia. Sam zasłynął z dwóch eksperymentów - wisiorka z modeliny w kształcie penisa i piżamy, którą wykorzystał jako mundurek uniwersytecki. Guziec pożycza Asi własnoręcznie robione T-shirty.

Źródło: Wysokie Obcasy
  • Szafiarki flyingkliszka 30.06.08, 14:40

    a czy ktos moglby podac strone Sansan?^^»

  • Szafiarki alexandra220 04.07.08, 18:15

    jaki naglowek: Szafiarki: trendy to masturbatory wyobraźni»

  • Szafiarki laura.klops 04.07.08, 19:34

    O! I Dzióbasek się załapał :)Szkoda że tylko z penisem, robi całkiem niezłe zdjęcia.W ogóle całość artykułu nie trzyma się niczego.Po "obcasach" spodziewałam się czegoś więcej niż »

W numerze z 13 marca