Potrafi ich pani rozpoznać w grupie ludzi? Na przykład na przyjęciu?

Zawsze. Ciągle się uśmiechają. Ich mowa ciała wyraża uległość. Często też przytakują. Lubią używać takich słów, jak "wspaniale", "oczywiście", "nie ma problemu!".

Ludzie dotknięci "przekleństwem bycia miłym".

Też taka byłam. Zawsze pomocna, życzliwa, uśmiechnięta. Zajmie się chorym dzieckiem przyjaciółki, napisze za kolegę raport, wysłucha koleżanki, która znowu ma małżeński kryzys itd. Niezależnie od tego, czy ma na to ochotę, siłę i czas.
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej