Komentarze (47)
-
-
Dziecko z takiego wielokąta będzie miało niezły zgryz, gdy podrośnie. Biorąc pod uwagę sytuację demograficzną obowiązek alimentacyjny wobec np. 12 rodziców będzie niezłym obciążeniem.
Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami. Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami... Jesteśmy Słowianie! -
Wywiad ciekawy, temat istotny, tylko ekspert niezbyt dobrze wybrany. Źle się dzieje, jeżeli w GW zaczną ukazywać się teksty bazujące na słabych kompetencjach pana Jabłońskiego. Przeczytałam Pana książki, miałam okazję spotkać Pana osobiście i zorientować się w prezentowanym przez Pana poziomie wiedzy. Nie jest dobrze z tym ostatnim. Braki w wiedzy, nikła zdolność neutralnego podejścia do zagadnień, ideologiczne nastawienie plus, niestety, niezbyt wiarygodnie opracowany materiał przedstawiany w książkach. Bardzo proszę o bardziej przemyślany dobór autorytetów, Redakcjo.
-
-
"badania Constantinów dotyczące osób żyjących w związkach grupowych, czyli składających się z co najmniej dwóch kobiet i dwóch mężczyzn, opisują je jako bardziej tolerancyjne i otwarte w porównaniu z przeciętnymi monogamistami."
I co z tego, że są "tolerancyjne i otwarte"? Wiadomo, że skoro zdefiniujemy tolerancję i otwartość
jako akceptację takiego układu to są one "tolerancyjne i otwarte" z definicji.
To tyle samo co powiedzieć, że masło jest maślane a czerwień jest czerwona. Tylko co z tego? -
"Janusz_50 lat napisał: Podczas stosunku żona przeżyła trzy orgazmy. Po prostu wyła z rozkoszy. Ze mną nigdy tak nie było."
Janusz, zazdroszczę Twojej żonie!
.
.
.
.
.______________________________________
glosmichnika.blox.pl/2010/03/Rozum-cipki.html -
-
Szczerze mówiąc to jestem bardzo zdziwiona tak krytycznymi komentarzami z Waszej strony. Jeśli ktoś chce być w związku z dwiema, trzema czy pięcioma osobami, co w tym złego? Jeśli wszystkie strony związku są zadowolone , to jaki problem w tym widzicie?
Ja z moim obecnym partnerem wielokrotnie zastanawialiśmy się nad trójkątem. Bardziej jednak interesuje nas strona emocjonalna, praktyczna, co seksualna tego związku.. Wydaję mi się, że takie związki niosą ze sobą wiele pozytywnych konsekwencji. Jedynym warunkiem jest absolutny brak zazdrości, silne uczucie , które wiąże te trzy osób. Podam kilka przykładów
. Wyobraźcie sobie zwykle codzienne czynności wykonywane przez trzy osoby. O wiele łatwiej jest dbać o dom, opiekować się dziećmi etc. Trzy osoby pracujące to również trzy wypłaty...
Po drugie wydaję mi się, że funkcjonowanie tego związku może być znacznie ciekawsze, bogatsze w doświadczenia ( wypad do kina, podróżowanie jest o wiele zabawniejsze w większym gronie) a także może pomóc w poradzeniu sobie z momentami kryzysowymi w związku.. Np. czy jeśli mój partner chce wyjechać do pracy na pół roku za granicę , nie zostanę sama w domu, a co za tym idzie nie zabronie mu tego wyjazdu. On zaś nie będzie miał poczucia winy, że zrobił źle wybierając wyjazd a nie mnie. To samo podczas każdej inne czynności, kiedy nie chce mi się iść do kina, nie mam ochoty na seks etc. Również podczas kłótni dwóch partnerów, ten trzeci ota trzecia, może pomóc w rozwiązaniu konfliktu.
Ja osobiście bardzo chciałabym spróbować takiego związku.
Obecnie go nie szukamy, ale się na niego nie zamykamy. Jest nam ze sobą dobrze i nie narzekamy na brak uczucia, oboje prowadzimy aktywny tryb życia, podróżujemy. Jeśli jednak znajdzie si,ę ktoś kto jeszcze bardziej wypełni nasz związek, to czemu nie?
Pozdrawiam -
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX














