Skomentuj:
Komentarze (6)
-
Interesujące pytanie. Dlaczego zawsze jest jakieś głupie gadanie o dysproporcjach między kobietami i mężczyznami na stanowiskach kierowniczych, a nikt nie zwróci uwagi, że wspomnianymi "śmieciarzami" są w 99% przypadków panowie. Podobnie budowlańcami, rzeźnikami, mechanikami, hydraulikami i tak dalej. Feministki żądają równouprawnienia tylko na tych kierowniczych stanowiskach, ale już fakt że najcieższe czy najbardziej niewdzięczne zawody sprawują w większości mężczyźni to już im zupełnie nie przeszkadza, tam nie wołają o parytety. Parytety dla feministek są ważne tylko i wyłącznie tam gdzie jest władza, czyli: stanowiska kierownicze, polityka, służby mundurowe.
-
1) "Uprawia propagandę w jadowitym stylu Michaela Moore'a - tak histeryczną w środkach wyrazu, jak jawnie manipulującą faktami,"
Może jakiś przykład na tę manipulację?
2) Niedawno jakiś pan poczuł się urażony reklamą Old Spice z modelem, bo "normalny" mężczyzna, który pracuje, a nie przesiaduje na siłowni "tak nie wygląda".
Cóż, kobiety właśnie tak mają wyglądać...
Siłownia zapewne między dziećmi, pracą i zakupami.
Rada Etyki Reklamy przyznała "normalnemu" panu rację.
3) "A jaki kolor dzisiaj ubrała, kuźwa..." czy "małpa w czerwonym" - ciekawe czy autor spotkał się z takimi tekstami wobec mężczyzn-posłów, bo ja nie pamiętam.
4) Film jest o kobietach, mężczyzna-recenzent reaguje agresywnie, że dlaczego nie jest też o mężczyznach. Najwyraźniej, nawet na to powinno być przyzwolenie.
No, ale autorka jest kobietą, pewnie nie wiedziała co czyni, czegóż od niej można wymagać... -
Interesujący tekst, dlatego, że za pewne nikt wcześniej nie zastanawiał się, czy media w ten sam sposób nie krzywdzą mężczyzn. Ktoś się zastanawiał? Ja nie. Drugi punkt - jeśli organizacja podejmuje się już walki o sprawy społeczne, powinna być tą kroplą w morzu która nie myśli stereotypowo, a jak piszesz, Miss Representation wpadło we własną pułapkę i nawet nie zastanawia się, czy mężczyzn dotyczy podobnych problem.
Co do samego tematu - masz rację, obsesja atrakcyjności uderza w całą populację, nie tylko kobiety. Jest na pewno masa kompleksów, z którymi musi się zmierzyć nastolatek. Śmiem twierdzić, że nastolatek o mizernej budowie w klasie napakowanych chłopców może mieć życie sto razy gorsze od jedynej w klasie grubej dziewczyny. Czy można być mężczyzną bez bicepsów? To problem warty uwagi i przetworzenia na artykuł, film, akcję społeczną. Ale nie jest to ten sam problem, który porusza Miss Representation, czyli, że kobiety w mediach traktowane są jako seksualne zabawki. Mężczyźni - jasne, muszą mieć dobrą prezencję, biały uśmiech. Ale zupełnie ZUPEŁNIE nie o to chodzi. Chodzi o to, że często tam, gdzie mężczyźni mogą popisać się intelektem, pozycją, bogactwem - tam od kobiet oczekuje się machania cyckami, robienia słodkich minek, bardzo jawnego erotyzmu. Spójrz na teledyski - nie chodzi o to, że każda wokalistka jest piękną seksowną kobietą, a każdy wokalista jest niezłym ciachem. Chodzi o to, że podczas kiedy ten dobrze wyglądający gość po prostu śpiewa z zamkniętymi oczami, ona ujeżdża gigantycznego banana, oblizuje wargi i ma na sobie kilka razy mniej ubrania niż on. Albo w ogóle na jego teledysku biega 10 półnagich panienek od machania piersiami. Panienek! Widziałeś kiedyś na teledysku kobiecej wokalistki panów w roli wyłącznie ładnych seksualnych zabawek? Kojarzę coś takiego tylko u Lady Gagi, w niektórych teledyskach. Ale poza tym? Więc widzisz. Dopiero kiedy co drugi męski popularny wokalista będzie tworzył teledyski pokazujące, jak krople potu spływają po jego umięśnionej klacie, dopiero wtedy będzie można mówić, że problem poruszany przez takie akcje - problem obrazu jednostki jako seksualnej podkładki a nie żywej istoty - będzie też dotyczył mężczyzn. A problem który opisujesz, jasne, jest, ale to inny problem. -
Ten tekst to żart, prowokacja, czy autor naprawdę nie rozumie o co chodzi? Bo jeśli to ostatnie, to w sumie jego problem, ale czy trzeba się tym chwalić, na dodatek w tak arogancki sposób?
-
Tak, rzeczywiście... problem reprezentacji mężczyzn w mediach i polityce to cos nad czym powinniśmy się skupić. jest ich tam przecież tak mało, w tak ograniczonej grupie wiekowej. nie mówiąc już ze wyglądają tylko i wyłącznie jak modele od calvina kleina.
*facepalm*
zainteresowanym polecam wykłady (dostepne na youtube) killing us softly -
Jeśli chodzi o mężczyzn to w ogólnospołecznym pojęciu wystarczy aby nie był brzydszy od małpy. Tylko dziewczynki MUSZĄ być ładne.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX













