W niedzielę prezydent Gwatemali Otto Perez Molina zapowiedział, że na zbliżającym się spotkaniu przywódców regionu Ameryki Środkowej zaproponuje legalizację narkotyków. Podkreślił, że wini kartele narkotykowe za rosnącą od lat przestępczość.
W radiowym wywiadzie powiedział, że poparłby nawet legalizację transportu narkotyków przez Amerykę Środkową.
- Wszystko byłoby regulowane - mówił o swoim pomyśle na rozwiązanie kwestii przetaczającej się przez kraj fali przemocy.
Molina objął urząd prezydenta miesiąc temu. Jest emerytowanym generałem. W czasie kampanii wyborczej zapowiadał bezkompromisową walkę z przestępczością zorganizowaną oraz większe zaangażowanie wojska w zwalczanie gangów narkotykowych. Podobne postulaty prezentował podczas walki (przegranej) o fotel prezydencki w 2007 roku. Deklarował wtedy, że jest zwolennikiem kary śmierci.
Według jego oceny, walka z przestępczością narkotykową w Gwatemali nie dała rezultatów, mimo finansowej i technologicznej pomocy ze strony Stanów Zjednoczonych.
O problemie przemytu narkotyków podobnie wypowiadał się kilka dni temu prezydent Kolumbii Juan Manuel Santos. On również nie mówi "nie" legalizacji narkotyków.
- Takie rozwiązanie byłoby do zaakceptowania dla Kolumbii, jeśli zdecyduje się na nie cały świat- powiedział na festiwalu literatury i sztuki Hay w Cartagenie. Dlaczego mówił o problemie przestępczości podczas wydarzenia kulturalnego? Na festiwalu odbywała się debata na temat kondycji literatury i świata, w której uczestniczył również znany na całym świecie Carlos Fuentes oraz były wiceprezydent Nikaragiu Sergio Ramirez Mercado, który jest również pisarzem.
- Rozwiązanie problemu narkotyków zaczyna się od ich legalizacji - podkreślali Fuentes i Mercado. Dostali brawa.
- Nie zmienimy geografii, a ta sprawia, że jesteśmy pomostem, którym narkotyki z Kolumbii wędrują do
USA - dodali.
-
Gwatemala stała się filią piekła - dodał Fuentes, donosząc się od wzajemnego oddziaływania na siebie krajów, które znalazły się na trasie przemytu narkotyków.
Zdaniem wielu polityków z krajów Ameryki Łacińskiej Stany Zjednoczone są współodpowiedzialne za przestępstwa narkotykowe, ponieważ są głównym odbiorcą towaru.