http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Hit: ''Skontrum''/ kit: ''My, Polacy''

Dorota Jarecka
16.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 17:58
A A A Drukuj
Dorota Jarecka poleca i odradza
Dorota Jarecka
Fot. Adam Kozak
Dorota Jarecka
''Skontrum'', Królikarnia, Muzeum Rzeźby im. Xawerego Dunikowskiego, Warszawa, do 31 grudnia 2012 r.

Założenie było chyba takie, aby pokazać, że muzea mają przepełnione magazyny, i zapytać, czy musimy tam to wszystko trzymać, czyli np. złocone ramy bez obrazów, kiczowate figurynki zwierząt, socrealistyczne popiersia radzieckich żołnierzy. Tymczasem wyszło na odwrót, nie szkodzi. Setki nigdy niewystawianych, nikomu niepotrzebnych rzeźb, odłamków, gipsów, masek tworzą wystawę mówiącą o niewyczerpanym potencjale archiwów. Widzę tu socrealizm obok sztuki lat 30., twory z okresu nowoczesności obok rzeźb Aliny Szapocznikow, rząd Leninów obok portretu Gomułki wyrzeźbionego przez Dunikowskiego tak, że graniczy z karykaturą. Tak powinien wyglądać towarzysz Szmaciak, gdyby Szpotański umiał rzeźbić. Dalej kilku Piłsudskich, biskupi, sławni ludzie i ludzie anonimowi - wszystko to stłoczone jak tłum znajomych na Facebooku. To lepsze niż grobowiec tego chińskiego cesarza, który kazał się pogrzebać razem z glinianą armią. Ja w każdym razie wpadłam w trans, nie mogłam przestać fotografować, bałam się, że pęknie mi komórka.

Jerzy Duda-Gracz ''My, Polacy'', fotografie Chris Niedenthal, wyd. Conspero, 2011

Bełkotliwe obrazy Dudy-Gracza przetykane doskonałą fotografią reporterską Niedenthala. Zastanawiam się, z czym to porównać, i jestem bezradna. Powiedzmy, że ktoś wręcza mi torebkę od Prady, mówiąc, że to jest najlepsze do noszenia kartofli. Albo: władze Warszawy dają wreszcie Kerezowi pozwolenie na budowę Muzeum Sztuki Nowoczesnej pod jednym warunkiem - że postawi na nim taką attykę jak na Sukiennicach. Albo: Rosiewicz recytuje Broniewskiego w Krytyce Politycznej. Nawet gdybym zobaczyła coś takiego, nie przyszłoby mi na myśl: o, to zupełnie jakby połączyć Dudę-Gracza z Niedenthalem! Autora tego pomysłu nie tłumaczy to, że chciał w ten sposób opowiedzieć o Polsce. Gdyby Polska mogła coś powiedzieć w tej sprawie, uprzejmie, ale zdecydowanie poprosiłaby go, by zajął się innymi tematami. Ale Polska nic nie może powiedzieć, bo Polska nie umie mówić, natomiast o Polsce można gadać, ile tylko ma się ochotę, i zdaje się, że to jest jedyny powód powstania tej publikacji.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się