Przeczytaj list tygodnia
Idealny chłopak Mieszczański smrodek Twoja wypowiedź doprowadziła mnie do szewskiej pasji, dlatego nie będę delikatny. Czy chcesz do końca życia być nędzną pimpą, która pozwala sobie dyktować, jak ma żyć?! Przecież to jest twoje życie - a nie ICH! ''Porzucisz ojca swego i matkę swoją i pójdziesz za nim'' - nawet Biblia tak, zdaje się, twierdzi (dawno nie czytałem). Swoje życie masz kształtować tak, żeby żyć godnie i szczęśliwie. Jeżeli wybierzesz naftalinowy smrodek drobnomieszczańskiej rodzinki i delikatnego Rosenthala, to zasłużysz na życiową klęskę - i wtedy się nie dziw i nie rozpaczaj. Zostań tam, skąd nie umiesz się wydostać - w grajdole formatowanym spleśniałymi przesądami o ''mezaliansie'', ''cenzusie'' i pozycji. Miłość rodzinna? Prawdziwa miłość polega na zdolności rozumienia, co jest dla kochanego człowieka naprawdę dobre!
W Idź za głosem serca Jestem już po sześćdziesiątce. Miałam podobną historię. Byłam z dobrego, dostatniego domu (była porcelana i wyjazdy nad morze), ojciec na wysokim stanowisku. Siostra wyszła za mąż za bogatego kolegę z roku. Ja po studiach, mój chłopak bez wykształcenia, z biednej, prostej rodziny. Na szczęście miałam mądrych rodziców. Po 38 latach - bilans: moja siostra od 20 lat po rozwodzie, samotna, z niską rentą, świata nie zawojowała. Ja - szczęśliwa mężatka zwiedzająca świat (byliśmy w Japonii, Singapurze, całej Europie i Kanadzie), z własną firmą, zadowolona z życia i KOCHAJĄCA w dalszym ciągu swojego męża.
Namawiam Cię, abyś poszła za głosem serca. Życie weryfikuje wszystkie stereotypy. Twoi
rodzice już wybrali, niech pozwolą Tobie wybrać, nawet gdybyś zrobiła błąd. Walczcie o swoje szczęście.
Krystyna