http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Las kobiet

Hanna Samson
19.01.2012 , aktualizacja: 12.01.2012 17:56
A A A Drukuj
Prawdziwa kobieta powinna mieć dzieci, powinna być łagodna, emanować ciepłem, musi być gospodarna i umieć gotować, nie powinna się złościć, bo złość piękności szkodzi
Kto spędza z dzieckiem osiem do dziesięciu godzin dziennie pięć razy w tygodniu? Niania i kot.
Fot. Tim Tadder Tim Tadder/Corbis
Kto spędza z dzieckiem osiem do dziesięciu godzin dziennie pięć razy w tygodniu? Niania i kot.
Na ''Chór kobiet'' stworzony przez Martę Górnicką wybrałam się z opóźnieniem. Słyszałam o nim już dawno, czytałam entuzjastyczne recenzje, wyobraziłam sobie, co zobaczę, pokiwałam głową z uznaniem i nie poszłam, bo po co, skoro wszystko wiem? Dopiero teraz mnie tknęło. I mam nauczkę. Że warto widzieć świat na własne oczy. Bo to, co najważniejsze, dzieje się między słowami i nie sposób tego opisać. Bo jak opisać siłę, która uderza ze sceny? Niewiarygodne, że głos kobiet może być tak donośny. Zamiast wdzięcznego świergotu nagle głos jak na barykadach. Tym głosem można by rozwalać mury. Można by bez rozlewu krwi przeprowadzić rewolucję. Bez wojny zmienić świat. Gdybyśmy tylko wszystkie wiedziały, ile jest w nas mocy. Gdybyśmy tylko dały sobie prawo do krzyku. Gdybyśmy tylko nie uciszały siebie samych i siebie nawzajem.

Prowadzę czasem warsztaty o kobiecości. Na jednym z ostatnich bawiłyśmy się stereotypami. Wypisywałyśmy wszystko to, co prawdziwa kobieta powinna robić, i to, czego jej robić nie wolno. Dziewczyny kilkakrotnie upewniały się, czy chodzi tylko o to, z czym się zgadzają, czy o wszystkie zalecenia istniejące w naszej kulturze. Odpowiadałam, że chodzi o wszystkie, także te, które wydają im się śmieszne, głupie, przestarzałe i w ogóle ich nie dotyczą. Wyszła z tego bardzo długa lista, zgodny z tradycją przepis na to, jak być prawdziwą kobietą. Kobieta przede wszystkim powinna być zadbana, to w każdej grupie jest na pierwszym miejscu. I to zadbanie musi być widoczne - manikiur, makijaż, sylwetka, ciuchy. Zanim prawdziwa kobieta wyjdzie z domu, musi swoją kobiecość podkreślić, inaczej nie będzie prawdziwa. Prawdziwa kobieta powinna mieć dzieci, powinna być łagodna, emanować ciepłem, musi być gospodarna i umieć gotować, nie powinna się złościć, bo złość piękności szkodzi. Prawdziwa kobieta nie powinna przeklinać ani krzyczeć, nie powinna dążyć do celu po trupach ani wchodzić w jawną rywalizację, do dyspozycji ma kobiece sztuczki i to ma jej wystarczyć. Prawdziwa kobieta nie powinna palić na ulicy, bo to wulgarne, z pewnością nie powinna się upijać, wolno jej kokietować mężczyzn, ale nie może być wyzywająca. Dziesiątki wskazówek, które mają wspólny mianownik: pozwalają kobiecie pięknie się rozwijać, lecz tylko w jedną stronę. Gdybyśmy wszystkie były im posłuszne, byłybyśmy zgrabnie przycięte jak tuje w ogródku. Rosłybyśmy sobie w równym rzędzie, ciesząc męskie oko i różniąc się od siebie tak niewiele jak modelki z billboardów.

Ciąg dalszy tej zabawy stereotypami jest taki, że dziewczyny rozmawiają o tym, jakich kobiet nie lubią, jakie kobiety je drażnią, złoszczą, wzbudzają nieufność. Powstaje lista kobiecych zachowań, które trudno nam zaakceptować. Porównujemy ją ze stworzonym wcześniej wzorcem kobiecości i wynik zawsze jest zaskakujący. Bo nie lubimy kobiet, które różnią się od tego wzorca i na przykład kariera jest dla nich ważniejsza od rodziny. Niechęć wzbudzają kobiety, które palą na ulicy, choć gdzie jest lepsze miejsce do palenia w dzisiejszych czasach? Singielka, która deklaruje, że brak mężczyzny u boku wcale jej nie przeszkadza, wzbudza naszą nieufność, uśmiech politowania, czasem złość, że taka fałszywa. Ta, która deklaruje, że nie chce mieć dzieci, jest podejrzaną figurą i sympatii kobiecej nie budzi. Drażnią nas też kobiety, które zbyt mało o siebie dbają, nie malują się, nie depilują, no bo jak to zaakceptować? Nawet jeśli przykazania kultury adresowane do kobiet uznajemy za przestarzałe i ograniczające, to i tak stoimy na ich straży, próbując inne kobiety przywołać do porządku. Niech staną razem z nami w szeregu jak te tuje w ogródku.

''Chór kobiet'' bije w oczy. Jakby na scenie nie było żadnych tui, lecz wyrósł las kobiet. Małe i duże, chude i grube, młode i dojrzałe, każda inna, a każda piękna. Jedna smukła jak sosna, druga jak dąb mocna, trzecia wiotka jak brzoza, czwarta rośnie na boki jak modrzew. Kobiety zachwycają. Każda z osobna i wszystkie razem. Tworzą las, który może ukołysać do snu lub przejąć lękiem, gdy poczujesz jego gniewną siłę.

Takie, jakie jesteśmy, jesteśmy w porządku. Żyjemy w kulturze, która nie pozwala nam tego poczuć. Większość z nas próbuje dopasować się do wzorca, do którego nie pasujemy, bo coś mamy za grube, za krótkie, nie takie. To budzi napięcie i osłabia. ''Chór kobiet'' pokazuje, że jest w nas siła, która może rozwalić ten wzorzec i pozwolić nam rosnąć po swojemu. Bo kobietą można być na wiele sposobów. Najważniejsze to odkryć swój własny, a nie przycinać się na podobieństwo tui.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • najlepszygeorge

    Oceniono 10 razy -6

    Dlaczego kobiecie należy przytakiwać? Bo za 5 min. sama sobie zaprzeczy.

  • lavinka

    Oceniono 8 razy -2

    Sama sobie zadałam to pytanie. Jaka powinna być kobieta? Pierwsze co mi przyszło do głowy to: wesoła. Niezależnie od wielu stereotypów, chyba udaje mi się trzymać dystans. Mimo że jestem istotą ciepłą, łagodną, umiem gotować i prawie wcale się nie złoszczę. Za to nie odróżniam lewej od prawej i co rano nie mam w co się ubrać stojąc przed pełną szafą. Ale jestem wesoła, więc chyba dobrze. ;)

  • pop_nie_kulturowa

    Oceniono 2 razy 2

    polukrowane? nie wydaje mi się, kobiece przyssanie do stereotypów jest bardzo mocne. To skontrastowanie stereotypu jaka kobieta być powinna z tym, co budzi złość w stosunku do innych kobiet jest odbiciem dylematu zależność vs niezależność. I sama się zastanawiam, czemu kobiety, w których dostrzegam niezależność (niekoniecznie muszą to być palące na ulicach singielki) tak bardzo działają mi na nerwy...? do chóru chętnie bym dołączyła :)

    • anuszka_ha3.agh.edu.pl

      Oceniono 14 razy 14

      @pop_nie_kulturowa
      "I sama się zastanawiam, czemu kobiety, w których dostrzegam niezależność (niekoniecznie muszą to być palące na ulicach singielki) tak bardzo działają mi na nerwy...? "

      Ja ci powiem: Bo one przypominają ci, że MOŻNA inaczej i że ty jesteś za słaba, żeby zrobić to co one.

  • luuuun

    Oceniono 10 razy -4

    Mocno to polukrowane

  • rejestracja_konta_gazeta.pl

    Oceniono 24 razy 24

    Bardzo ciekawy pomysł z tym skonfrontowaniem drażniących nas stereotypów i naszego poczucia "jak powinno być". Okazuje się, że wszystkie lub niemal wszystkie te głupie i niesprawiedliwe przekazy zostały zinternalizowane. To jest dopiero bolesne doświadczenie - uświadomić sobie, jakimi jesteśmy bezwolnymi automatami programowanymi przez społeczeństwo i kulturę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX