http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Król podrywu

Marta Wroniszewska
29.12.2011 , aktualizacja: 02.01.2012 11:34
A A A Drukuj
Krzysztof Król Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta Krzysztof Król
Relacja między kobietą a mężczyzną powinna wyglądać, jak relacja w tańcu. On prowadzi, a ona daje mu się ponieść. Ufa mu całkowicie. I idzie razem z nim
Krzysztof Król
Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Krzysztof Król
ZOBACZ TAKŻE


Jak zarobiłeś pierwszy milion?


Nie lubię rozmawiać o pieniądzach, zwłaszcza gentleman nie rozmawia o pieniądzach w towarzystwie pięknych kobiet.

Ale jesteś milionerem?

Nie chwalę się tym. To jest moja prywatna sprawa, rzecz o której nie rozmawiam z kobietami. Z mężczyznami również nie, chyba, że chodzi o sprawy zawodowe.

Jak zdobyłeś taką fortunę?

Pierwsze biznesy zaczynałem jeszcze jako osiemnastolatek. Sukces wynikał z mojej pasji. Interesowała mnie muzyka, zacząłem organizować masowe imprezy w całej Polsce. Potem prowadziłem szkolenia. Dlaczego? Bo sam się szkoliłem. To wynikało z moich zainteresowań, a nie z czystej chęci zarabiania pieniędzy.

A gdzie się szkoliłeś?

Szkoliłem się w czasach, kiedy tego typu szkoleń w ogóle w Polsce nie było.. Materiały były w kraju niedostępne, więc sprowadzałem zarówno książki, jak i materiały wideo.

Czy do twojej szkoły zgłasza się wielu chętnych?

Tak, obecnie mamy terminy zarezerwowane z miesięcznym, dwumiesięcznym wyprzedzeniem. I chodzi o szkolenia zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet. Szkolenia dla kobiet zaczęliśmy na początku 2011 roku.

Kto jest głównie twoją klientelą?

Ciężko wyodrębnić jakąś konkretną grupę. Choćby wiekowo. Są osoby, które maja 19 lat, a najstarszy kursant miał 74 lata. Średnia wieku to 30-40 lat. Z różnym wykształceniem. Są ludzie, którzy wykonują proste zawody i ludzie, którzy mają dwa doktoraty, albo są profesorami na uczelni. Przychodzą majętni biznesmeni. Ale jest jeden wspólny mianownik dla wszystkich tych facetów - oni chcą sobie znaleźć kobietę na stałe. Jeden na sto trafia się taki, który chciałby się wyszaleć. Zazwyczaj ci mężczyźni są superfacetami, ale nie potrafią tego podkreślić. Kobiety nie zwracają na nich uwagi. My im pomagamy odkryć w sobie to coś i uczymy jak to wyeksponować.

Jak wygląda szkolenie? Jak znaleźć wspólny mianownik dla 19 letniego chłopaka i siedemdziesięcioczteroletniego mężczyzny?

Bardzo łatwo, całą wiedzę opieramy na psychologii ewolucyjnej, czyli na tym, jakie są różnice między kobietą i mężczyzną. Uczymy ludzi eksponować swoje dobre cechy Pokazujemy, jak się zachowywać, jak się komunikować. Uświadamiamy jakie są różnice w postrzeganiu, jak postrzegają kobiety, a jak mężczyźni. Nie skupiamy się na aspektach socjologicznych, na modzie i trendach w danym sezonie. Przekazujemy wiedzę uniwersalną.



Co sprzedajesz? Co facet ma zrobić, żeby poznać dziewczynę?

Kursy są weekendowe. Dajemy efekt, sto procent gwarancji. Niedługo będziemy mieć tysiąc przeszkolonych osób. Daję facetowi stuprocentową gwarancję, że po szkoleniu będzie umiał komunikować się z kobietami.

Jak wyglądają szkolenia?

Przed szkoleniem kursant dostaje materiał na płytach DVD, na których ma wyjaśniona całą teorię na temat relacji damsko-męskich. Znajdzie tam rzeczy prozaiczne: jak podejść do kobiety, co powiedzieć, aż po dokładny opis sytuacji, jak zachowywać się na dalszym etapie znajomości, jak zaaranżować pierwszą i kolejne randki. Jak zachowywać się w związku, jak radzić sobie z problemami, jak pracować nad sobą, nad swoim charakterem i jak nabyć pewności siebie. Są informacje dotyczące seksualności, rzeczy zaawansowane, o których ludzie nie wiedzą, a które są bardzo proste w zrozumieniu. Kursant zanim przyjdzie na szkolenie ma zapoznać się z tym materiałem.

Przez pierwszych parę godzin na kursie powtarzamy to, co było na płytach, żeby ugruntować wiedzę, odpowiadamy na pytania. Szkolenia robimy w małych grupach - dziesięcio-, góra dwunastoosobowych. Dzięki temu możemy podchodzić do każdego bardziej indywidualnie. Po tej części teoretycznej następuje część praktyczna. Przychodzą hostessy i kursanci na nich trenują. Całkiem komicznie to wygląda, bo kursant ćwicząc potrafi podczas jednych zajęć podejść do tej hostessy sto razy. Wszystko odbywa się na sali. W spokoju. Dzięki temu mamy możliwość korygowania jego zachowania. Zwracamy uwagę na wszystko: sposób w jaki mówi, jak idzie, jak wstaje, pod jakim kątem ustawia się do dziewczyny podczas rozmowy, pod jakim kątem usiąść. Zdradzamy, czy powiedzieć komplement, czy wręcz przeciwnie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (74)

  • kinlej

    Oceniono 1 raz 1

    @blechtrommel
    Ja już to napisałem. A kapelusz nosi bo mu się wydaje że tak jest bardziej cool.

  • zariela

    Oceniono 2 razy 0

    No tak, populistyczny tytuł dla wartościowego wywiadu.... - szkoda, bo wielu może zniechęcić. Ja tylko dlatego otworzyłam, bo została mi jeszcze odrobina kawy - za mało by szukać czegoś zajmującego... Dla mnie cel szkolenia - znalezienie partnera - jest drugorzędny. Krzysztof proponuje coś znacznie więcej - uwalnia mężczyzn od ich strachów, bezpiecznych rutyn - daje im wolność. :)

  • bartekjamajka

    Oceniono 4 razy 0

    zajebisty wywiad !!! szacun dla p. Krzysztofa !!
    ciekawa i inteligenta osobowosc ! dodatkowo o zdrowych pogladach

  • ija_ijewna

    Oceniono 6 razy 0

    Prowadzi się kogoś w tańcu towarzyskim.
    W innych sytuacjach wtedy, kiedy prowadzony sam nie umie/nie daje rady/potrzebuje pomocy. A we wszystkich innych sytuacjach normalni ludzie wspólnie uzgadniają, dogadują się i idą ramię w ramię, bez prowadzącego i prowadzonej.
    W imię czego to kobieta, choćby i z najmocniejszym charakterem, ma sobie znaleźć prowadzącego, hę? Po co, jak nie potrzebuje i nie lubi?!

  • arkonastrasse

    Oceniono 4 razy 0

    Filozofia dla całkowicie przeciętnej w populacji. Rzec by można - dla takiej z szeroko rozstawionymi nogami.

  • gordon-shamway

    Oceniono 3 razy -1

    @metropolitanmuseum90
    ale jest milionerem lecz nie lubi o tym mówić, wytłumaczenie jest proste gdybym ja był milionerem również mógłbym poderwać każdą kobietę i sr... na wywiadach Tymi bzdurami prosto z gęby.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX