Samochód ze złotym zębem na przedzie. Cena: 12,50 zł. Jest to bardzo zmyślna skarbonka. Gdy wrzucimy do środka pieniądze, przedmiot będzie nas odstraszał swoim wyglądem i tym samym skłaniał do oszczędności.
Czyli co można kupić na poczcie?

Fot. Ft. Agata Jakubowska
Krowa na motorze. Cena: 6,20 zł. Przykład sztuki ludowej. Sądząc po zaskakujących detalach, figurka została pomalowana ręcznie przez artystę samouka.

Fot. Ft. Agata Jakubowska
Figurka dziewczęca. Cena: 7,20 zł. Wystarczy usunąć z niej pozostałości dziwnej mazi (zapewne kleju) i już mamy piękny prezent dla dziecka.

Fot. Agata Jakubowska
Stojak na długopisy. Cena: 10,36 zł. Gustowny zegar, choć nie chodzi, ma wiele zalet. Łatwo odpada, skłaniając do zadumy nad przemijaniem.
ZOBACZ TAKŻE
- Aberracje Roni Horn (30-04-10, 01:00)
- Rewolucja na placu (01-06-10, 01:00)
- Co nosi Pajacyk (31-05-10, 14:00)
- Złoty dom (25-02-10, 01:00)
- Stan nieporządku (18-02-10, 01:00)
- Knajpki dla wtajemniczonych (11-02-10, 01:00)
- Stolarze (03-12-09, 01:00)
- Filozofia bałaganu (26-11-09, 01:05)
SERWISY
Dyrektorzy rejonów mieli pełną dowolność w doborze towarów. Na pocztach w Płocku pojawiły się nawet kołdry
Poczta w reprezentacyjnym miejscu Warszawy (ulica Wiejska, tuż przy Sejmie). Jak zwykle - kolejka. Nudzę się, oglądam gablotki. Stoją w nich zadziwiające precjoza. Lalki, samochodziki, słonik z kokardką. Można je kupić po równie zadziwiających cenach, np. 16,36 zł, 5,23 zł. Fascynujące.
- Chciałem kupić słonia - mówię do urzędniczki z okienka. Szuka klucza do gablotek.
- Słoń stoi już chyba od roku, nieco się zakurzył - ostrzega.
- A dlaczego poczta sprzedaje słonie?
- Nie mam pojęcia. Dostajemy te rzeczy z centralnego magazynu, są na wszystkich pocztach w Warszawie. Ludzie często się dziwią.
Klucz od gablotki się znalazł. Wybraliśmy precjoza, dziwując się i obśmiewając. Urzędniczka doradziła mi zakup wspaniałego samochodu z wyszczerzonym złotym zębem na przedzie. - Właśnie przyszedł nowy towar - mówi - chiński miecz świecący, który po pomachaniu flaczeje, będzie w sprzedaży od jutra.
Następnego dnia nabyłem rzeczony miecz (z 'Gwiezdnych wojen'). Jest z gąbki i jak nim pomachać, rzeczywiście flaczeje. Ale świecić nie chce.
Prezes też się dziwi
Zakupione precjoza zabrałem na spotkanie z wiceprezesem Poczty Polskiej Mariuszem Popkiem. Ustawił je na swoim biurku. - Piękne to te rzeczy nie są - westchnął. - Jak stoję na poczcie w kolejce, sam się dziwię asortymentowi.
- Ale po co to wszystko?
- To pomysł z lat 90. Żeby poczty były mniej deficytowe i zarabiały.
- I udało się?
- Nie bardzo. Dyrektorzy rejonów mieli pełną dowolność w doborze towarów. No i pojawiły się rzeczy od Sasa do Lasa. Chemia gospodarcza, elektronika, zabawki, znicze. Na pocztach w Płocku sprzedawano nawet kołdry. Jak się uwzględni koszty obsługi tego wszystkiego, to zarobek właściwie jest żaden. W dodatku ludzi wkurza, że chcą odebrać polecony, a urzędniczka szuka dla kogoś słonia na zapleczu.
- A dlaczego te rzeczy są takie brzydkie?
- Musi pan zapytać w warszawskim okręgu pocztowym, to ktoś od nich je wybierał.
Towar muszę wyżebrywać
Anna Kosewska, zastępca dyrektora oddziału pocztowego Warszawa-Centrum, obejrzała słonia i samochodzik z zębem. - No wie pan, to jest przecież dla dzieci, może im się podoba.
- Pani dyrektor sama to wybierała?
- No skąd. Mamy tutaj stosowny dział, zaraz poproszę panią Edytę.
Poczta w reprezentacyjnym miejscu Warszawy (ulica Wiejska, tuż przy Sejmie). Jak zwykle - kolejka. Nudzę się, oglądam gablotki. Stoją w nich zadziwiające precjoza. Lalki, samochodziki, słonik z kokardką. Można je kupić po równie zadziwiających cenach, np. 16,36 zł, 5,23 zł. Fascynujące.
- Chciałem kupić słonia - mówię do urzędniczki z okienka. Szuka klucza do gablotek.
- Słoń stoi już chyba od roku, nieco się zakurzył - ostrzega.
- A dlaczego poczta sprzedaje słonie?
- Nie mam pojęcia. Dostajemy te rzeczy z centralnego magazynu, są na wszystkich pocztach w Warszawie. Ludzie często się dziwią.
Klucz od gablotki się znalazł. Wybraliśmy precjoza, dziwując się i obśmiewając. Urzędniczka doradziła mi zakup wspaniałego samochodu z wyszczerzonym złotym zębem na przedzie. - Właśnie przyszedł nowy towar - mówi - chiński miecz świecący, który po pomachaniu flaczeje, będzie w sprzedaży od jutra.
Następnego dnia nabyłem rzeczony miecz (z 'Gwiezdnych wojen'). Jest z gąbki i jak nim pomachać, rzeczywiście flaczeje. Ale świecić nie chce.
Prezes też się dziwi
Zakupione precjoza zabrałem na spotkanie z wiceprezesem Poczty Polskiej Mariuszem Popkiem. Ustawił je na swoim biurku. - Piękne to te rzeczy nie są - westchnął. - Jak stoję na poczcie w kolejce, sam się dziwię asortymentowi.
- Ale po co to wszystko?
- To pomysł z lat 90. Żeby poczty były mniej deficytowe i zarabiały.
- I udało się?
- Nie bardzo. Dyrektorzy rejonów mieli pełną dowolność w doborze towarów. No i pojawiły się rzeczy od Sasa do Lasa. Chemia gospodarcza, elektronika, zabawki, znicze. Na pocztach w Płocku sprzedawano nawet kołdry. Jak się uwzględni koszty obsługi tego wszystkiego, to zarobek właściwie jest żaden. W dodatku ludzi wkurza, że chcą odebrać polecony, a urzędniczka szuka dla kogoś słonia na zapleczu.
- A dlaczego te rzeczy są takie brzydkie?
- Musi pan zapytać w warszawskim okręgu pocztowym, to ktoś od nich je wybierał.
Towar muszę wyżebrywać
Anna Kosewska, zastępca dyrektora oddziału pocztowego Warszawa-Centrum, obejrzała słonia i samochodzik z zębem. - No wie pan, to jest przecież dla dzieci, może im się podoba.
- Pani dyrektor sama to wybierała?
- No skąd. Mamy tutaj stosowny dział, zaraz poproszę panią Edytę.
Źródło: Wysokie Obcasy
1
2
następne »
Przeczytaj 16 komentarzy na Forum
-
Miecz, który flaczeje
obywatel69
21.03.10, 15:27
Mam w gaciach miecz, który flaczeje»
-
Miecz, który flaczeje
barometr_nastrojow
21.03.10, 16:54
Rozbawił mnie tekst o tym, że skupienie się poczty na jej podstawowej funkcjito "program pilotażowy". Nawiasem mówiąc, u mnie na poczcie (W-wa) dalejwszelakiego badziewia jest sporo.»
-
Miecz, który flaczeje
klej.do.tapet
21.03.10, 17:07
To jest kiosk RUCHu, ja tu mięso mam!!!»
W numerze z 31 lipca
- Wysokie Obcasy to sobotni dodatek Gazety Wyborczej
- Galeria okładek
- Kup E-wydanie
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć




