Wspólne śpiewanie pomaga na smutek, na zmęczenie, na nieśmiałość. Śpiewać w chórze oznacza też bycie z innymi razem - w ciągu długich godzin prób, koncertów, podróży, chowania się po kątach, gdy nie ma garderoby, a trzeba się przebrać z codziennego w galowe, rodzi się bliskość.

CHÓR WARSZAWSKI

Repertuar: klasyczny

- It is a happy music! - przekonuje Richard. - Jeszcze raz!

Chórzyści prostują się. Richard unosi ręce:

- Trzy, cztery, raz !

''Jeszcze raz'' brzmi rzeczywiście weselej niż poprzedni raz.

- Isn't it fun? - pyta zadowolony dyrygent.

Fun jest i to dla chórzystów jest najważniejsze. Piotr Ślęczka śpiewa z Chórem Warszawskim od prawie dziesięciu lat: - To jest wielka frajda, robimy to, bo to lubimy - bez ciśnienia, bez przymusu....
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.