http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Tu chodzi o zwykłą uczciwość

run-lola-run
04.06.2011 , aktualizacja: 03.06.2011 14:12
A A A Drukuj
Jak można wiązać się z kimś, kto jest już związany? Jak kocha, to niech najpierw poukłada swoje sprawy
List
.
List
ZOBACZ TAKŻE
RAPORTY
Macie po 20 lat, a ja 25. Niewiele więcej. Kiedy miałam tyle, ile wy macie teraz, mój Tata spakował walizki i wyjechał z domu. Na zawsze. Do tej drugiej.

Moja Mama miała siłę wystąpić o rozwód, żyć dalej życiem kobiety niezależnej. Ale co z tego, że my dorośliśmy. Ja i mój brat. Co z tego, że Mama ma swoje pasje i się rozwija. Pytam co z tego, skoro nie ma u jej boku mężczyzny, z którym spędziła 25 lat swojego życia. Nie ma koło siebie kogoś, kto wesprze ją w zwykłych sprawach. Nie ma kogoś, kogo zwyczajnie do dziś pewnie kocha.

Choć też nienawidzi.

Wreszcie ja. 25 lat, skończone studia, początki kariery i ciągła samotność. Lęk przed związkiem równocześnie. Bo skoro Tata odszedł, może On też odejdzie Jak można pytam, proponować kobiecie, która ma jakieś życie, żeby z niego rezygnowała? Jak można wiązać się z kimś, kto jest już związany? Jak kocha, to niech najpierw poukłada swoje sprawy, a potem buduje coś z dwudziestolatką.

A wy dziewczyny? Macie po 20 lat. Bądźcie mądrzejsze. I nie chodzi tu o brak niezależności, nie chodzi o to, że moja Mama widzi swoją wartość oczami zdradzającego ją męża. Chodzi o czystą ludzką uczciwość.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (3)

  • aniaklosova

    0

    Bez przesady. Czterdziestoparoletni Pan jest już dojrzałym i doświadczonym człowiekiem i to On ponosi odpowiedzialnośc za swoje postępowanie. To nie dwudziestoletnia dziewczyna zdradziła żonę i porzuciła rodzinę, proszę nie obarczac jej winą za to, co-czy się to Pani podoba czy nie-zrobił Pani Ojciec.

  • jaremaben

    0

    Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Nowa mojego eksa stwierdzila, ze ja go po prostu nie rozumiem, nie daje mu uwagi... Przez 15 lat mu dawalam. Nie zauwazyl.

  • evusia123

    Oceniono 1 raz 1

    Bardzo madre i rozsadne slowa mlodej kobiety !!!Bravo.
    Tak,wlasnie chodzi o uczciwosc,bo do uczucia kazdy ma prawo.
    Tylko obawiam sie ,ze w dzisiejszym swiecie to "egzotyka"....)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX