http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Wszyscy mi ustępują

"Ciężarówka" z Warszawy 
25.05.2011 , aktualizacja: 24.05.2011 16:29
A A A Drukuj
Ogoleni na łyso dwudziestolatkowie udają, że wcale nie ustępują mi miejsca, lecz po prostu znudziło im się siedzenie
List
.
List
Wiele się mówi o mało empatycznym traktowaniu kobiet w ciąży w przestrzeni publicznej. Przynajmniej w odniesieniu do mojego przypadku muszę z całą mocą stwierdzić, że to nieprawda.

Jestem w 39. tygodniu ciąży, po Warszawie poruszam się głównie środkami komunikacji miejskiej, "zaliczając" dziennie co najmniej cztery, a czasem kilkakrotnie więcej przejazdów. Od kiedy brzuszek stał się widoczny dla osób postronnych, jedynie dwa razy zdarzyło mi się, że nie ustąpiono mi miejsca w autobusie, tramwaju czy metrze. Ustępują wszyscy: młode, niewyspane kobiety jadące do pracy, starsze panie obładowane siatkami z zakupami, ogoleni na łyso dwudziestolatkowie, którzy udają, że wcale nie ustępują mi miejsca, lecz po prostu znudziło im się siedzenie (i czasem czerwienią się, gdy im dziękuję), nawet zatopieni w swoich myślach staruszkowie, choć zazwyczaj ubiegają ich kobiety. Wiele czasu spędziłam, tłumacząc tym osobom, że bardzo dziękuję, ale podjeżdżam tylko jeden przystanek i naprawdę nie muszę siadać na minutę. Wiele razy osoba ustępująca mi miejsca przepraszała mnie za to, że zauważyła mnie dopiero po minucie. Wiele razy, gdy przeciskałam się przed moim docelowym przystankiem do wyjścia, kilka osób mijanych po drodze wstawało, żeby zapytać, czy wysiadam, czy właśnie wsiadłam i chciałabym sobie usiąść.

Chciałabym bardzo serdecznie podziękować tym dziesiątkom czy nawet setkom nieznajomych mi osób, które tak ułatwiły mi podróżowanie z brzuszkiem, a przy okazji poprosić o równie sympatyczne traktowanie rodziców małych dzieci, osób starszych i słabszych - choć z moich obserwacji wynika, że wcale nie trzeba o to prosić! 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (4)

  • q-ku

    Oceniono 1 raz 1

    bardzo miło przeczytać ten list
    dodaje otuchy:-)

  • iv_y

    0

    Tylko pozazdrościć, może akcja "przyjacielu ustąp mi miejsce" coś dała.
    Mi nawet w dniu porodu, gdy jechałam na kontrolę do szpitala, nikt w zatłoczonym tramwaju miejsca nie ustąpił.

  • lakune

    0

    tylko pozazdrościć - mi jak byłam w ciązy ustąpiono dosłownie kilka razy, a nagminnie udawano, że mnie nie widać :/ raz jak byłam już w 8-9 miesiącu, starsza pani wręcz nakrzyczała na mnie w sklepie, bo nie chciałam podnieśc jej parasolki, która upadła na ziemie - wskazałam na mój wtedy już duży brzuch i uprzejmie spytałam czy nie mogłaby poprosić kogoś innego, bo mi cięzko się schylić( do tego było zimno, więc miałam jeszcze na sobie sweter i kurtke), a nasłuchałam się jaka to jestem bezczelna, niemiła i arogancka.. kilka razy również wepchnięto mi się w kolejkę uparcie udając, że mój brzuch jest niewidoczny a kiedy reagowałam, że ja też stoję w kolejce następował wilki foch, wzdychanie i marudzenie ;)
    tak więc droga "ciężarówko" masz wielkie szczęście - albo ja wielkiego pecha (co jest bardziej prawdopodobne:P) pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania :)

  • bawarska

    Oceniono 2 razy 2

    W końcu coś optymistycznego. Bardzo mi się ten list podobał. Życzę powodzenia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX