http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

"Od uczonej strzeż cię, Boże!"

Nie nauczycielka
22.05.2011 , aktualizacja: 19.05.2011 12:05
A A A Drukuj
Mam 24 lata i za 2 miesiące kończę studia filologiczne. Dla moich bliskich, oczywistym było, że po obronie pracy magisterskiej wrócę do rodzinnego miasta, udam się do tamtejszych szkół i zostanę nauczycielką języka angielskiego
List
.
List
NIESTETY "chcę się dalej uczyć" - powiedziałam rodzicom - Skończę jedne studia i zaczynam drugie. Tym razem, psychologię. Chcę być świadomą, dobrze wykształconą kobietą.

I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie reakcje ludzi, którzy mnie otaczają. To niewiarygodne, że wielu z moich znajomych czy przyjaciół, młodych ludzi, ale i osób starszych zadaje te same, dziwaczne pytanie: a kiedy ty dzieci urodzisz?

Będziesz mieć 29 lat jak skończysz studia? Słyszę, że zestarzeję się na studiach, a męża i dzieci mieć nie będę. Czy pomimo tego, że żyjemy w wolnej Europie, a nasze kobiety to bardzo często znakomite specjalistki, osoby w pełni kompetentne, cenione w kraju i na świecie, wciąż są sprowadzane tylko i wyłącznie do roli żony i matki? Rola jakże piękna, ale czy jedyna? Zatem, edukacja owszem, studiuj dziewczyno, mgr przed nazwiskiem dobra rzecz, ale zaraz potem zakładaj rodzinę.

Otóż nie, zainwestowanie czasu i energii w siebie, w swoje kwalifikacje, możliwości czy szanse na dobrą przyszłość, to najlepsza, a zarazem najpewniejsza inwestycja. A dla pań odczuwających potrzebę macierzyństwa czy też małżeństwa od zaraz, zaznaczyć trzeba, że studia, czy jakakolwiek inna forma rozwoju samej siebie, nie stanowi przeszkody w jednoczesnym realizowaniu się w roli żony i matki.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (7)

  • gvalchcaa9

    0

    A to nie lepiej doktorat ? To otwiera więcej możliwości niż nawet potrójny magister.

  • ewa.weber

    Oceniono 1 raz 1

    Może nie angielski, ale języki takie jak niemiecki czy francuski (oczywiście biegły) w połączeniu z innym kierunkiem, również społecznym, dają OGROMNĄ przewagę na rynku pracy.

  • amazinglizardwoman

    Oceniono 2 razy 0

    Nagle wiem skąd tylu bezrobotnych - bo często zastanawiałam się "czy oni nie myślą pod kątem rynku pracy, wybierając studia?"... Otóż wychodzi na to że myślą, tylko bardzo życzeniowo. Specjalista anglista-psycholog? Dziś doświadczenie zawodowe uczyni z człowieka większego specjalistę niż kolejne niekonkretne studia, a humanista powinien już na studiach zakręcić się wokół jakichś staży i praktyk. To naprawdę bardzo się liczy i daje szansę na jakąś ciekawszą pracę po studiach niż na kasie w supermarkecie. Mam nadzieję że polscy maturzyści zaczną w końcu myśleć o przyszłości, choć zdaję sobie sprawę że przy dzisiejszym poziomie edukacji zarządzanie, stosunki międzynarodowe itp. są o wiele łatwiejszym wyborem niż politechnika...

  • tehuana

    0

    Rob co chcesz i trzymaj sie z daleka od swego miasteczka i "dobrych" rad.

  • twardokesek

    Oceniono 1 raz -1

    Autorka listu pisze:

    "Czy pomimo tego, że żyjemy w wolnej Europie, a nasze kobiety to bardzo
    często znakomite specjalistki, osoby w pełni kompetentne, cenione w kraju
    i na świecie, wciąż są sprowadzane tylko i wyłącznie do roli żony i
    matki?"

    Kończy studia filologiczne i chce zacząć studia psychologiczne. Niechże
    sobie w takim razie autorka zada uczciwie pytanie: czy takie wykształcenie
    jest faktycznie cenione i pożądane na rynku pracy? Czy autorka będzie
    naprawdę w pełni kompetentną specjalistką? Od czego? Takich
    "specjalistek" w rejestrze bezrobotnych mamy całe mnóstwo. Razem ze
    specjalistkami i specjalistami (bo nie jest to bynajmniej domena kobiet) od
    PR, politologii, socjologii, historii, nauk społecznych itp. itd.

    Jeśli uwzględnimy takie "przyszłościowe" decyzje o przyszłej karierze,
    moment rozpoczęcia pracy zawodowej (24 lata + 5) oraz rozkład zawodów
    per płeć, to prawda o dyskryminacji kobiet na rynku pracy nie wygląda
    już tak dramatycznie, prawda?

    Pozdrawiam i życzę nieco więcej realizmu w planowaniu przyszłości. To
    nie konsola do gier i mamy tylko jedno życie.

  • belajsia

    Oceniono 3 razy 1

    I bardzo dobrze, ze wiesz czego chcesz. Tak trzymaj i nie sluchaj rad innych "zyczliwych", masz jedno zycie wiec korzystaj z niego ile sie da. Na wszystko przyjdzie czas, na dzieci tez, jesli bedziesz chciala. Dzisiaj srednia wieku na swiecie kobiet rodzacych pierwsze dziecko to ok. 30 lat. Lepiej miec spelniona, dojrzala do swojej roli matke niz matke nastolatke bez przyszlosci. Glowa do gory.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX