http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Ta kobieta zdradza z miłości

K
24.04.2011 , aktualizacja: 19.04.2011 16:33
A A A Drukuj
Ona wyszła za mąż, ma dzisiaj dwoje dzieci. On kłamał. Ożenił się, ma dziecko. Ona jest usatysfakcjonowana związkiem, on nie
List
.
List
ZOBACZ TAKŻE
Zaczęło się 20 lat temu. Piętnastoletnia dziewczynka spotkała chłopca. Uosobienie wszelkich jej marzeń. Dopiero po kilku latach, pod koniec szkoły średniej nawiązała z nim bliższą relację.

Potem ich drogi nieco się rozeszły, ale zawsze wracał ten chłopiec jak bumerang. Szalona miłość, szalone uściski, najwspanialszy na świecie seks. W przerwach lub w trakcie relacji z innymi partnerami.

Gdy dorośli, zapytała o ślub. "Bez szans". Twierdził, że nigdy się nie ożeni. Ona wyszła za mąż, ma dzisiaj dwoje dzieci. On kłamał. Ożenił się, ma dziecko. Ona jest usatysfakcjonowana związkiem, on nie. Obydwoje są dzisiaj kilka lat po ślubie. Obydwoje mają małe dzieci. I zaraz będą mieli romans. Ten romans jest w jej głowie od dawna. On też to wie. Wirtualne dialogi, krótkie spotkania, dłuższe rozmowy.

Dziś ta trzydziestopięcioletnia kobieta wie, że jest On miłością jej życia. Zawsze wiedziała. Czy dla niego jest tą miłością nie wie. Dorośli dziś ludzie przeprowadzili bardzo szczerą rozmowę. Żadne nie przearanżuje dzisiaj swojego życia. Wybiorą romans. Romans, który w zasadzie już trwa. Nie uciekną przed tym. Ona nie wytrwa w czekaniu jak w "Miłości w czasach zarazy". Za dużo czasu do stracenia. Ta kobieta to ja. Ta kobieta zdradza z miłości.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (3)

  • iv_y

    Oceniono 1 raz 1

    To jasne, że tamten jej nie kocha, tylko traktuje ją jako odskocznię od rzeczywistości, kochankę na zwołanie. Inaczej to jej by się oświadczył, a nie wciskał kit, że ślub go nie interesuje.

    Szkoda, że niektóre kobiety muszą przekonać się o własnej głupocie dopiero wtedy, gdy rozbiją dwie rodziny i unieszczęśliwią masę ludzi, w tym same siebie.

  • watersnakes2

    0

    "Żadne nie przearanżuje dzisiaj swojego życia."
    Swojego nie. Swoich zyciowych partnerow, swoich dzieci - owszem.
    Rozumiem autorke listu, pewnie zrobilabym jak ona, ale glupcem byc trzeba, zeby uwazac, ze to tylko odskocznia, ze codzienne zycie zostanie po staremu...

  • mau3

    Oceniono 1 raz 1

    Na Byłeżony.pl mnóstwo takich romansowych różnych historii. Tylko zakończenie prawie zawsze jest jedno. Nie wszyscy takie konfiguracji się odnajdują i na ogół rozwód jest nie unikniony.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX