Skomentuj:
Komentarze (3)
-
To jasne, że tamten jej nie kocha, tylko traktuje ją jako odskocznię od rzeczywistości, kochankę na zwołanie. Inaczej to jej by się oświadczył, a nie wciskał kit, że ślub go nie interesuje.
Szkoda, że niektóre kobiety muszą przekonać się o własnej głupocie dopiero wtedy, gdy rozbiją dwie rodziny i unieszczęśliwią masę ludzi, w tym same siebie. -
"Żadne nie przearanżuje dzisiaj swojego życia."
Swojego nie. Swoich zyciowych partnerow, swoich dzieci - owszem.
Rozumiem autorke listu, pewnie zrobilabym jak ona, ale glupcem byc trzeba, zeby uwazac, ze to tylko odskocznia, ze codzienne zycie zostanie po staremu... -
Na Byłeżony.pl mnóstwo takich romansowych różnych historii. Tylko zakończenie prawie zawsze jest jedno. Nie wszyscy takie konfiguracji się odnajdują i na ogół rozwód jest nie unikniony.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX





odtwórz






