Zazdroszczą mi secondhandów
Posiadaczka sztucznego futerka z przeceny
2010-03-01, ostatnia aktualizacja 2010-03-01 16:51
O 19. wychodziłam z koleżanką z kawiarni i nagle usłyszałam "Prostytutka! Dziwka! Ha! Codziennie w innym płaszczu jeździsz autobusem, myślisz, że nie widziałem?! Prostytutka, patrzcie!"
SERWISY
Mam 17 lat. Chodzę do liceum w innym mieście, do którego dojeżdżam 20 minut autobusem. Tam też spędzam większość czasu popołudniami - z przyjaciółmi, w kawiarniach, w kinach, na spacerach. Nic nadzwyczajnego. Czytam książki, oglądam dużo filmów, nie jestem fanką dyskotek. Interesuję się modą, ale nie jestem bywalczynią centrów handlowych. Koleżanki zazdroszczą mi moich zdobyczy z secondhandów. Nie mogę powiedzieć, żebym odpędzała się od mężczyzn, nie jestem typem flirciary. Czemu piszę to wszystko? Ostatni weekend ferii zakończył się, kiedy o 19. wychodziłam z koleżanką z kawiarni i usłyszałam "Prostytutka! Dziwka! Ha! Codziennie w innym płaszczu jeździsz autobusem, myślisz, że nie widziałem?! Prostytutka, patrzcie!", dorzucił jeszcze kilka czasowników, epitetów i określeń, których wstyd mi zapisać. Rok temu idąc rano do szkoły (!), w przejściu podziemnym podbiegł do mnie mężczyzna i sięgnął ręką między moje nogi. 2 lata temu, po moim blokiem, kiedy żegnałam się ze swoim chłopakiem zaczepiła nas grupa podwórkowych bandytów i pobili go na moich oczach. Nie chcieli rowerów, komórek, mp3. Po prostu miał długie włosy. Dziewczyna, którą znam z widzenia wyraziła kiedyś opinię, że "mnie nienawidzi, bo mam czelność przechodzić koło jej domu w jakimś cholernym futerku z królika". Znam podobne historie z opowieści moich przyjaciółek. Kiedyś wydawało mi się, że jak kiedykolwiek spotkam się z tak niesprawiedliwym atakiem na swoją osobę, od razu zareaguję, odpyskuję, zacznę krzyczeć, czy choćby bronić się torebką. Nic z tego. Za każdym razem język staje mi w gardle, nie potrafię nic wydusić i myślę tylko o tym, żeby już znaleźć się w domu. Chciałam kupić nową płytę Massive Attack, zainwestuję pewnie w gaz pieprzowy. Zastanawiałam się czy nie zapisać się na kurs fotografii, teraz wybiorę teakwondo. Widziałam dziś ładne obcasy, ale pewnie poszukam w mojej szafie glanów z okresu gimnazjalnego buntu. Powinnam pisać teraz rozprawkę na temat "Pana Tadeusza" a piszę ten list. Moja Mama przed chwilą doradziła mi, że mam znaleźć czapkę zakrywającą twarz i przestać chodzić w mini. Nie zrobię tego. Jedyne jak mogę walczyć , w najlepszym przypadku z ignorancją i ciemnotą, a w najgorszym z jawną agresją i nietolerancją, to iść dalej, na wysokich obcasach, w ulubionej spódniczce i w kolejnym płaszczu za złotówkę. I liczyć, że za każdym razem Tata znajdzie czas, żeby odebrać mnie z przystanku.
Przeczytaj 14 komentarzy na Forum
-
Zazdroszczą mi secondhandów
jedwab1
01.03.10, 21:20
Głupich nie sieją ...sami się rodzą :) Nie przejmuj się ...»
-
Zazdroszczą mi secondhandów
marnela
02.03.10, 22:24
"Rok temu idąc rano do szkoły (!), w przejściu podziemnym podbiegł do mniemężczyzna i sięgnął ręką między moje nogi." Czy ten facet szedl do szkoly?Jesli nie on, a Ty szlas powinno byc »
-
Zazdroszczą mi secondhandów
lula_lula
03.03.10, 14:20
Może pocieszy i rozśmieszy Cię moja historia:Jako 18-latka także odkryłam lumpexy, które wtedy w Polsce dopiero rozkwitały, ale wybór był świetny i można było kupić ciuchy zupełnie nie z tej»
W numerze z 31 lipca
- Wysokie Obcasy to sobotni dodatek Gazety Wyborczej
- Galeria okładek
- Kup E-wydanie
Najczęściej czytane24 htydzień









