http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Piesek zamiast dziecka

Renata
18.01.2010 , aktualizacja: 14.01.2010 14:58
A A A Drukuj
Zażądał rozwodu, mówiąc jej prosto w twarz, że to nie jego dziecko i że go nie chce
List
.
List
ZOBACZ TAKŻE
Zaczęło się od tego, że ona zaszła w drugą ciążę po trzydziestce. Niby małżeństwo na zewnątrz uważane jest za całkiem udane, a tu on wypowiada tekst na spotkaniu wśród przyjaciół: 'Inne kobiety są mądre, zamiast dziecka fundują sobie pieska', i tu wymownie patrzy na swoją żonę. Ta nic nie odpowiedziała, ale pąs na twarzy dał się zauważyć. Inni się zaśmiali i nic nie zapowiadało nieszczęścia. Brzuch się powiększał, a wraz z nim powiększała się jego niechęć do żony i nienarodzonego jeszcze dziecka. Znajomi się dziwili, mówili, że mu przejdzie, ale on coraz bardziej był na nie, aż zażądał rozwodu, mówiąc jej prosto w twarz, że to nie jego dziecko i że go nie chce. Po jej stronie stanęły znajome i ich mężowie z wyjątkiem jednego, który twierdził uparcie, że jeśli facet nie chce dziecka, to po co ona funduje mu taką niespodziankę, i że to jej wina.



Wyprowadziła się od niego, zabrała syna, osobiste rzeczy i kilka książek. Od tamtej pory on nie kontaktuje się z synem, córki nie zna, zerwał wszelkie przyjaźnie. Znajomi byli zaskoczeni, w końcu znali się od tylu lat, a tu taka niespodzianka. Trochę im go żal, bo pomijając jego awersję do rodziny, to całkiem dobry kumpel był. I jej też im żal - rozumieją, że nie chciał córki, ale dlaczego odwrócił się od syna? A żart o piesku wciąż między nimi krąży.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się