http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Panowie, dbajcie o siebie!

M...
07.01.2010 , aktualizacja: 07.01.2010 14:51
A A A Drukuj
Wiecie dlaczego moja przyjaciółka po 6 latach małżeństwa zdradziła męża? Bo przestał dbać o siebie
List
.
List
ZOBACZ TAKŻE
RAPORTY
Przystojny pan po 30-tce, za którym oglądają się inne kobiety, flirciarz, uwodziciel - mąż mojej przyjaciółki. Ale cóż. Ten oto osobnik zaraz po ślubie ogłosił, że "częste mycie skraca życie!" Moja przyjaciółka (nazwijmy ją Zuza) jest typem czyścioszki, która mogłaby myć się dwa razy dziennie. Jej mąż dopytywał się czasem: "A ty co się tak często myjesz, hę?" On sam od czasu do czasu opłukiwał swe członki w łazienkowej umywalce. "No co, przecież nie pracuję fizycznie. Przecież jeszcze nie śmierdzę" - zwykł mawiać.

Rzeczywiście nadal prezentował się świetnie: przystojny, ogolony, uroczy. Ale cóż... Zuza skrzętnie notowała kiedy ostatni raz słyszała szum prysznica... Ojej... rzadko... Przed tzw. spotkaniami z żoną zdarzało się, że podsłuchiwała pod drzwiami łazienki - weźmie kąpiel, prysznic? A on bardzo często znów obmywał swe członki pod kranem, spryskiwał się wonnościami, a potem wkraczał do ich sypialni - szczęśliwy i namiętny. A Zuza? Ona myślami była daleko... Ona wciąż wąchała.

Fakt, może i nie śmierdział (jak to on zwykł mawiać), ale i tez nie pachniał na co dzień. Seks przestał sprawiać jej przyjemność. Stał się obowiązkiem. Do tego jeszcze jego bielizna osobista porozrzucana po całym domu. Zuza już wiedziała, ze jej małżeństwo jest pomyłką. Czyniła próby, były rozmowy, wyjaśnienia. Obietnice z jego strony, że się zmieni. Nie zmienił się przez 6 lat...

I wiecie co? Zuzą zainteresował się pewien przystojniak w pracy. Miły, sympatyczny, pachnący, uroczy. Podobno jest taki zawsze, na co dzień. Zaczęło się od wspólnych zainteresowań. A skończyło się na cudownym, udanym seksie. Zuza promienieje! Owszem, ma wyrzuty sumienia...ale cóż...

Panowie, dbajcie o siebie!

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • vox.1

    Oceniono 1 raz 1

    Znam smierdzace kobiety - czyli jest parytet

  • vox.1

    Oceniono 1 raz 1

    No kobietki tez dbajcie o siebie. Bo jak czasami czuję ten smrod to masakra, albo krzaki pod pachami.

  • aleydis

    0

    Jeżdżę, niestety, z konieczności autobusami i raz na sto lat zdarza mi się wyczuć u mężczyzny zapach wody kolońskiej. Polacy to brudasi i ten pan nie jest wyjątkiem.

  • sromanes

    0

    Tekst jak na kazaniu, gdzieś, coś tam i radocha ....O reszcie nic nie mówię (piszę).

  • lazeeboy

    0

    Moj brat zamiast prac wietrzy koszule,smrud niesamowity,wode oszczedza,nieda sie blisko niego stac bo capi jak bum.

  • margot452

    0

    "Moja przyjaciółka (nazwijmy ją Zuza) jest typem czyścioszki, która mogłaby myć się dwa razy dziennie" - co za kretyn to pisał?

    Przecież mycie się dwa razy dziennie to minimum i nijak nie świadczy o byciu czyścioszką..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX