Pomoc Caritas
ks. Krzysztof Bąk - dyrektor Caritas Archidiecezji Katowickiej
2009-11-12, ostatnia aktualizacja 2009-11-12 11:11
Jestem bardzo poruszony i wzruszony trudną dolą osieroconych rodzin górniczych. Zastanawia mnie tylko, że żadna z wdów lub osieroconych rodzin nie wspomni o pomocy, którą niesie im Caritas
ZOBACZ TAKŻE
- Marzę, żeby być już stara (01-11-09, 01:00)
Przeczytaj artykuł Marzę, żeby być już stara
A jest to pomoc w miarę wysoka. Na tyle, na ile nasze możliwości pozwalają.
Nie wiem , czy nie wypada mówić o pomocy Caritas?
Pragnę zapewnić Państwa Redaktorów, że rodziny osieroconych górników mają pomoc i z Fundacji Rodzin Górniczych i z Caritas także.
Może nie taką, jaką by sobie życzyli, lecz taką, na jaką nas stać - a jest ona niemała.
Dla osieroconych rodzin górniczych przekazaliśmy w ostatnich trzech latach już ponad 2 mln zł. Nic to Państwu nie mówi, bo rodzin tych jest tak wiele.
Ale też nie jest tak, że znikąd żadnej pomocy.
Serdeczne dzięki Państwu Redaktorom za piękny artykuł, który porusza tę trudną sprawę osieroconych rodzin górniczych.
Dzięki temu dowiedziałem się o Pani Mariannie Jędralskiej, która jest rzeczywiście „zapomniana wdową”, ponieważ jej mąż zginął tak dawno.
Jeszcze wtedy Caritas nie istniała.
Gdyby Pani Marianna Jędralska do mnie zadzwoniła lub podała swój numer telefonu - chętnie byśmy nawiązali z nią kontakt pomocowy.
A jest to pomoc w miarę wysoka. Na tyle, na ile nasze możliwości pozwalają.
Nie wiem , czy nie wypada mówić o pomocy Caritas?
Pragnę zapewnić Państwa Redaktorów, że rodziny osieroconych górników mają pomoc i z Fundacji Rodzin Górniczych i z Caritas także.
Może nie taką, jaką by sobie życzyli, lecz taką, na jaką nas stać - a jest ona niemała.
Dla osieroconych rodzin górniczych przekazaliśmy w ostatnich trzech latach już ponad 2 mln zł. Nic to Państwu nie mówi, bo rodzin tych jest tak wiele.
Ale też nie jest tak, że znikąd żadnej pomocy.
Serdeczne dzięki Państwu Redaktorom za piękny artykuł, który porusza tę trudną sprawę osieroconych rodzin górniczych.
Dzięki temu dowiedziałem się o Pani Mariannie Jędralskiej, która jest rzeczywiście „zapomniana wdową”, ponieważ jej mąż zginął tak dawno.
Jeszcze wtedy Caritas nie istniała.
Gdyby Pani Marianna Jędralska do mnie zadzwoniła lub podała swój numer telefonu - chętnie byśmy nawiązali z nią kontakt pomocowy.
W numerze z 31 lipca
- Wysokie Obcasy to sobotni dodatek Gazety Wyborczej
- Galeria okładek
- Kup E-wydanie
Najczęściej czytane24 htydzień









