Strach ma studenckie oczy
Obroniona
01.10.2009
, aktualizacja: 01.10.2009 14:50
Młodzi ludzie boją się realizować swoje marzenia. Co więcej, boją się w ogóle marzyć! Nieprawda? Otóż prawda
.
List
Skończyłam III rok bankowości. Po obronie pracy licencjackiej rozmawiałam z moimi znajomymi na temat naszej przyszłej kariery zawodowej. Ktoś zadał mi pytanie, jakie zadaje się małemu dziecku: "Kim chciałabyś zostać w przyszłość?". "Chce zostać prezesem banku" - odpowiedziałam bez wahania.
Nie jestem w stanie opisać zdziwienia i zniesmaczenia moich koleżanek. Spojrzały na mnie z politowaniem, jakbym strzeliła niewybaczalną gafę! Grymas skrzywił każdą twarz.
Czyżbym nie wybrała poprawnej odpowiedzi? Wydawało mi się, że nie ma na to pytanie odpowiedzi dobrych ani złych. Ale chyba się myliłam...
Chociaż żyjemy w świecie korupcji, w świecie, gdzie bez znajomości jest się nikim, to ja pomimo to chcę zrealizować swoje marzenie. I wiem, że mi się uda.
Nie chodzi tu oczywiście tylko o sam "fotel prezesa", ale o fakt głośnego wyrażania swoich najpilniej skrywanych pragnień. Wielkie rzeczy biorą się z wielkich Marzeń - to jest moje motto.
Niektórzy powiedzą, :"Tak, głupie gadanie nastolatki", a może nawet: "marzenia ściętej głowy".
Otóż nie proszę Państwa, otowiadomość dla Świata.
Mam 22 lata.
Stop.
Mam marzenia.
Stop.
I nie ośmielę się ich nie zrealizować!