http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

To On kochał za bardzo

Spadająca Gwiazda
24.09.2009 , aktualizacja: 24.09.2009 11:15
A A A Drukuj
Chyba musiałam doświadczyć tego uczucia, żeby naprawdę dotarło do mnie co zrobiłam
List
.
List
ZOBACZ TAKŻE
Przez chwilę czułam się tak samotna i tak słaba, że uświadomiłam sobie, że jestem zdana tylko na siebie, nie mając osoby, na którą mogłabym liczyć o każdej porze dnia i nocy. Wtedy zdałam sobie sprawę z tego, że tak mógł czuć się mój były chłopak, którego zostawiłam, kiedy on mnie najbardziej potrzebował. Zrozumienie tego zajęło mi ponad pół roku.

Podejmując decyzję o rozstaniu wiedziałam wprawdzie, że nie postępuję dobrze, że nie powinnam zostawiać go samego z problemami, które wtedy miał (tym bardziej że przez cały okres trwania związku ja mogłam liczyć na niego w każdej sytuacji), ale też nigdy później tego nie żałowałam. Kilka razy zastanawiałam się tym i stwierdzałam, że owszem jestem egoistką, że jestem niedojrzała i uciekam od kłopotów, ale gdy on prosił mnie bym do niego wróciła łatwiej było po prostu powiedzieć, że jestem egoistką niż to zmienić. Miesiąc po miesiącu stawiałam sobie pytanie "Czy gdybym mogła cofnąć czas, postąpiłabym inaczej?", odpowiedź zawsze brzmiała "Nie."

Nie, bo gdybym była wciąż z P. nie przeżyłabym tych wszystkich szalonych i jakże cudownych chwil, nie spełniłabym swoich kilku marzeń (tych rzeczy, których chcesz spróbować chociaż raz w życiu), nie poznałabym tylu wspaniałych ludzi, którzy przez chwilę byli całym moim światem.

Dziś znalazłam się w punkcie, w którym odpowiedziałam "Tak". Bo teraz wiem, że nie ma nic gorszego niż samotność i świadomość, że nie możesz się przytulić do osoby, której właśnie potrzebujesz.

Podziel się