Frustracja
Jaćka
24.09.2009
, aktualizacja: 24.09.2009 10:25
Teraz (w momencie pisania) przeszkadza mi wszystko: latająca, na wpół żywa mucha; zegar z kukułką sąsiada, kolorowe reklamy w wyciszonym telewizorze
.
List
Nie mogę się skupić - boli mnie głowa, jestem rozżalona, wściekła i zawiedziona. I wcale nie mam za sobą wielu traumatycznych przejść. Jestem tylko (a może aż) tegoroczną absolwentką liceum, która nie dostała się na wymarzoną japonistykę. Nie pracowałam przez wakacje, opiekując się niepełnosprawnym bratem. Czekam z niecierpliwością na piętnasty dzień każdego miesiąca, by odebrać 400 zł alimentów. Wspieram ojca. Potępiam matkę...
Listę można by ciągnąc w nieskończoność. Wolę ją jednak podsumować jednym stwierdzeniem - dziczeje. Świat w którym przyszło mi żyć wyzwala we mnie najbardziej pierwotne instynkty. Agresja, nieufność, strach - to mnie wypełnia. Po prostu zbyt późno się urodziłam...