Niewolnictwo to uświęcona tradycja
Monika Pogoda, matka Alana 1,5 roku
04.09.2009
, aktualizacja: 04.09.2009 15:43
Nasza kultura wytworzyła strzeżone przez społeczeństwo niewolnictwo matek. Szczególnie aktywnymi poganiaczami niewolników są te osoby, które same przez niewolnictwo przeszły.
.
List
W Polsce państwo i prawo opiekuje się ludźmi pracującymi. Mają oni nieprzekraczalne normy czasu pracy w tygodniu, zagwarantowane 12 godzin odpoczynku między dniówkami, 52 weekendy, 10 dni świąt i 26 dni urlopu rocznie, w tym 14 dni bez przerwy. Zwłaszcza ludzie pracujący w dużym napięciu uwagi i odpowiedzialni za innych - piloci, kierowcy - mają prawo i obowiązek odpocząć po pracy. Zaś praca matki nie kończy się nigdy. Pracuje 168 godzin tygodniowo, czyli ponad 4 etaty. Bez fajrantu, weekendu, urlopu. Bez prawa do leżenia w łóżku, jeśli jest chora. Ja kiedy miałam 39 stopni gorączki, musiałam zajmować się dzieckiem, które również miało 39 stopni gorączki. Jeśli chcemy mieć choć chwilę przerwy, musimy uprosić babcię, przewalczyć męża lub zapłacić niani.
Nasza kultura wytworzyła strzeżone przez społeczeństwo niewolnictwo matek. Szczególnie aktywnymi poganiaczami niewolników są te osoby, które same przez niewolnictwo przeszły. Mając dziecko, kobieta traci nie tylko prawo do swojego czasu, do życia zawodowego, towarzyskiego i kulturalnego. Nie może też już decydować o swoim ciele - koteria położnych i pediatrów wmawia jej, że jeśli przez co najmniej rok nie będzie na każde zawołanie podawać cycka, to skazuje swe dziecko na zagładę. A za tym idzie wszak dieta, abstynencja... Matka nie ma też prawa (w przeciwieństwie do mężczyzny) stwierdzić że ma wszystkiego dość i odejść. A kiedy już w depresji ciągnie ją do okna, powstrzymuje ją ten sam co zawsze, wbity w głowę imperatyw: "Nie wolno ci myśleć o sobie! Pomyśl o dziecku, osierocisz je, złamiesz mu życie!" To jest ostateczne zniewolenie. Człowiek traci nawet moralne prawo do samobójstwa.
"Moja klatka jest otwarta
moje nogi nie są skute.
Tylko dusza niewolnika
jest strażnikiem do drzwi kluczem" - śpiewa KSU.