Zmagania z demonami
Halina Lipusová
07.08.2009
, aktualizacja: 07.08.2009 12:33
O ile jest Pani postacią realna, to podziwiam Panią za szczerość, na którą wiele osób uważających się za tzw. normalne, po prostu nie stać.
Przeczytaj list, do którego nawiązuje autorka:
'Myślałam o oddaniu dziecka' Nie stać ich na wgląd w siebie w obawie przed rychłym zawaleniem się tak pieczołowicie budowanej fasady ich tzw. "normalnego" życia.
Ludzka psychika płata figle. Człowiek sam do końca nie zna siebie, dopóki nie przypadnie mu w udziale coś lub ktoś, co spowoduje, że będzie musiał zmierzyć się z różnymi demonami. Do miłości w sensie emocjonalnym nie da się zmusić. Ale czy miłością nie jest nasza postawa wobec drugiego człowieka, jak mądrze uświadomił nam kiedyś Fromm. Postawa, której niekoniecznie towarzyszyć muszą emocjonalne uniesienia i zachwyty serca. Czy taką miłością nie jest właśnie Pani stosunek do córki?
Jeżeli Pni rzeczywiście istnieje i myśli tak, jak pisze, to proszę o kontakt. Chciałabym Pani cos zaoferować.