Po lekturze artykuły
Zielone brygady przysłałyście do nas wiele listów. Napisała do nas między innymi Indianka:
"Uliczna partyzantka: - ten artykuł zmotywuje wiele osób, by wyjść z letargu i bezinteresownie zrobić coś pożytecznego. Akcja ta wywarła na mnie ogromne wrażenie. I tu moja taka mała cicha deklaracja: jutro wezmę wielki worek i wychwaszczę część zachodnią nowego parku w mojej małej miejscowości. Za kilka dni wezmę się za część wschodnią, by malutkie tuje i bukszpany nabrały piękna w swych zielonych barwach.
Tuż przy murku onieśmielone wiciokrzewy i pnącza aż proszą się o odrobinę wody.
Obok ścieżki czerwone klony chciałyby być wyższe od nieproszonych chwastów.
Mam tysiące pomysłów na swoje życie: piszę wiersze, maluję rzeźbię, uczę mojego rocznego wnuczka Kamilka malować farbami ale.. przyznaję nigdy nie pieliłam publicznie skweru.
A właśnie teraz zacznę.
Gdyby można w Wysokich Obcasach stworzyć choć raz w miesiącu konkursik, gdzie czytelnicy przysyłaliby zdjęcia, a na nich skwerki przed i po ,,renowacji".
Nagrodą byłyby nasionka lub krzewy od wrażliwych sponsorów.
Takie mam maleńkie kolejne marzenie.
Co państwo na to ? - Indianka"
No właśnie co Wy na to?
Jeśli dokonaliście aktu "zielonego wandalizmu" przyślijcie nam zdjęcia - koniecznie z dopiskiem: "Zielone brygady". Piszcie na adres:
wysokieobcasy_redakcja@gazeta.pl