http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Chcę być mądra

Czternastolatka
15.02.2009 , aktualizacja: 13.02.2009 16:05
A A A Drukuj
Sobotnie południe. Mama, fanka 'WO', czyta na głos list tajemniczej emerytki. Sądy tej kobiety wzbudziły we mnie oburzenie
ZOBACZ TAKŻE
W numerze 507. opublikowaliśmy list zatytułowany "Kobiety nie chcą być mądre" . List wywołał lawinę odpowiedzi. Oto jedna z nich

Droga Pani! Ogromnie dziękuję za pokazanie, jak zła jest pycha, zarozumiałość, wyniosłość. Może nie zdaje sobie Pani sprawy, ale tym listem ośmieszyła Pani samą siebie. Mama zawsze powtarza mi, że kiedy z kimś rozmawiamy, należy dopasować się do poziomu intelektualnego rozmówcy. Analizując Pani słowa, mam śmiałość wysnuć wniosek, że musi być Pani ogromnie pyszna i zapatrzona w swój licencjat. Może nie dała Pani szansy żadnej innej rozmówczyni na to, aby powiedziała o czymś więcej niż o bolesnych ciotkach, kupkach niemowląt itp.? Może Pani zachowanie jest dla koleżanek stresujące, bo kiedy ma się do czynienia z człowiekiem, który połknął wszystkie rozumy, to strach się odezwać. Wiedza książkowa nijak ma się do wiedzy życiowej. Licencjat to jeszcze nie powód do pozbycia się w sobie pokory i ocenienia oraz zaszufladkowania wszystkich kobiet w haśle 'Kobiety nie chcą być mądre'. Z przykrością czytam słowa napuszonej, starszej osoby. Jestem czternastoletnim dzieckiem, dziewczynką, przyszłą kobietą i chcę być w przyszłości mądrą, inteligentną, spełnioną w roli matki, ciotki, żony osobą. Współczuję, że nie udało się Pani nauczyć czegoś od poznanych w swoim życiu przedstawicielek płci żeńskiej. Współczuję, że straciła Pani tak wiele ważnych spraw, jak choćby mądrość życiową tkwiącą w małych, prostych rzeczach, które są podstawą szczęścia.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się