http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Nie obchodzi mnie smak

Agnieszka
21.02.2012 , aktualizacja: 15.02.2012 15:47
A A A Drukuj
Jak mam wierzyć, że wygram z przeciwnościami losu, skoro przegrywam z żarciem?
List
.
List
ZOBACZ TAKŻE
Znów się nażarłam! Boli mnie brzuch, głowa, boli mnie dusza. Piszę. Mam kolejne postanowienie poprawy. Pewnie setne w tym miesiącu. Nie, nie przesadzam. Odkąd pamiętam, odmawiałam sobie czegoś, wydawałam fortunę na produkty light lub białkowe, by po powrocie do domu naraz zjeść: beztłuszczowe serki, jogurty, chude mięso, ciasto, chleb, czekoladę, kotlety Mogę długo wymieniać. Jestem uzależniona od jedzenia. Wszyscy jesteśmy od niego zależni, ale ja jestem uzależniona. Jedzenie to mój najwierniejszy przyjaciel i największy wróg. Są dwie Agnieszki. Agnieszka na diecie - szczęśliwa, pewna siebie, silna, i Agnieszka obżerająca się - słaba, przestraszona, zagubiona. Jak mam wierzyć, że wygram z przeciwnościami losu, skoro przegrywam z żarciem?

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • maritius

    Oceniono 4 razy 4

    Pomyśl też o AŻ czyli o anonimowych żarłokach. Trafiają tam wszyscy którzy mają kłopot z jedzeniem, może warto tego spróbować? Na pewno znajdziesz tam wsparcie i konkretną pomoc, Mar

  • maritius

    0

    Zyczę Ci dużo cierpliwości i nadziei, że sobie z tym poradzisz! To najważniejsze, upór, cierpliwośc i motywacja. Każdy ma prawdo do tego, żeby przestać cierpieć i zdrowieć! Najgorzej to obżerać się w samotności. Mar

  • maritius

    0

    Hej, może warto poszukać profesjonalnego wsparcia?
    Sama borykałam się z takimi problemami długo. I równie długo pracowałam, aby sobie z nimi poradzić.
    zaburzeniajedzenia.blogspot.com/
    Zapraszam, tam opisuje co dla mnie ważne, ale koniecznie znajdź dla siebie pomoc, która Tobie odpowiada.
    Na prawde warto! Nie musisz tak cierpieć, niby z jakiej pety masz sobie zycie marnować dłużej? Może już dość. Pozdrawiam! Mar

  • panizalewska

    Oceniono 2 razy 2

    Większość zaburzeń odżywiania ma jednak swoje źródło w psychice. "Zajadanie stresów" w łagodniejszej czy ostrzejszej postaci. Może poszukaj źródeł swoich lęków u psychologa, a potem wesprzyj się dietetykiem? Ale nie "dietami cud" z gazet i portali.
    Powodzenia :)

  • katarsienny

    Oceniono 3 razy 3

    Agnieszko, z tego można wyjść. To byłam ja pare lat temu. Zanim sobie nie uświadomiłam, że diety po prostu nie działają, a nadmiernym objadaniem się człowiek łagodzi stres, z którym trudno sobie poradzić. Jeżeli znasz angielski, szukaj czegoś na temat hunger directed eating, dla mnie rewolucyjne były krótkie filmiki na youtube nakręcone przez Josie Lenore, ja dzięki nim nauczyłam się, jak jeść wtedy, kiedy się jest głodnym i jak przestać "uciekać w jedzenie". To długi proces, ale warto spróbować. Powodzenia!

  • asiazlasu

    Oceniono 15 razy -9

    Ustalic priorytety : co dla ciebie wazniejsze - nazrec sie czy czuc sie dobrze we wlasnej (nie otylej) skorze ?
    Jesli jedzenie jest na pierwszym miejscu, nie zawracac sobie glowy dietami. Bo po co ? aby pasowac do spolecznych kanonow ?
    Ja wiem ze dla mnie waznejsze jest moje samopoczucie w fizycznej powloce do ktorej jestem od lat przyzwyczajona. I nadmierne kilogramy odczuwam jako nie moja wlasnosc, taki alien, wiec sie ich pozbywam. Bez bolu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX