Skomentuj:
Komentarze (12)
-
Mnie to jakoś nie dziwi, kobiety same są sobie winne, wynika to bardzo często po prostu z braku czasu i "chodzenia na skróty". Prościej i szybciej jest wykonać coś samemu niż czekać, uczyć i poprawiać. Potem niestety hodujemy kaleki, które nie radzą sobie z codziennymi sprawami.
I to nie jest kwestia braku zainteresowań, ale pogodzenia się ze schematem "matki Polki" (który to schemat jest wystarczającym alibi do tego, żeby nic z tym nie robić)
Może czas na mały egoizm i rozpocząć myśleć innymi kategoriami? MYŚLEĆ :)
Ciekawi mnie jakie byłyby odpowiedzi gdyby tak zapytać młodych ludzi o tatę, brata, wujka. -
W sumie przerazające. A zwłaszcza odpowiedx na pytanie skąd się wzięła w umysłach dzieci taka kategoryzacja na to co wartościowe, a co bzdura...
-
Są szczere do bólu. Ja w szkole usłyszałam, że:
- Pani jest fajna, bo u pani łatwo
-Dobra z pani kobieta
-Ten mały profesor to jest gorszy od pani, bo wymaga.
Ręce opadają, a ja po prostu nie chciałam niedostatecznych stawiać o 8 rano po zapytaniu. Tylko wtedy, jak ktoś przeszkadza. I wiecie co? Oceny były takie, że jak ktoś przeszkadzał pół roku to nie pytałam na poprawkę, a jak siedział cicho, to zawsze zapytałam. Tzn o dwóch uczniów z 3+, na 4. Trochę mnie zaczną traktować poważnie, bo jednak kilka niedostatecznych postawiłam. Ah pierwszy rok pracy. -
Dzieciaki są o wieeele bystrzejsze, niż nam się zdaje. Obserwują, uczą się przez naśladownictwo, albo negują. Ale WIDZĄ rodziców i z ich zachowań czerpią wiedzę o świecie i relacjach damsko-męskich. I uznają coś za normę i powtarzają w swoim życiu. Choć nie zawsze oczywiście.
A wypowiedzi tych dzieciaków - bezcenne.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX












