Policzcie dobrze
Wiesław
28.12.2011
, aktualizacja: 29.12.2011 10:31
Na co te zabrane kobietom pieniądze zostaną przeznaczone?
.
List
Pomijając dyskusje na temat możliwości
pracy kobiet do 67 lat, ze względów zdrowotnych, sygnalizuję problem dotychczas pomijany. Polka średnio żyje 81 lat, szacuje się, że za dziesięć lat będzie żyła 84 lata. Przedłużając wiek emerytury do 67 lat, państwo nie będzie płaciło kobietom emerytur przez siedem lat. Pytanie: na co te zabrane kobietom pieniądze zostaną przeznaczone? Czy będzie to kwota bezpowrotnie zabrana, czy będzie ona dodatkiem przy emeryturach wypłacanych kobietom w wieku od 67 do 81 lat. Ten specjalny dodatek mógłby stanowić nawet 50 proc. podstawowej emerytury (siedem lat niepłacenia - 14-letni okres do 81 lat). Premier deklarował, że emerytury wzrosną wtedy nawet o 80 proc. Można przypuszczać, że 50 proc. z tych 80 proc. będzie zwrotem niewypłaconej emerytury, natomiast pozostałe 30 proc. będzie wynikało w przybliżeniu z przedłużonego wieku emerytalnego. Zwrot pieniędzy zabranych kobietom trudno nazwać korzyścią z tytułu wydłużonego wieku emerytalnego. Problem tych emerytur należy dokładnie wyjaśnić, bo co będzie z dodatkiem dla kobiet, których zgon nastąpi przed 67. lub 81. rokiem życia, co będzie z rentami wdowimi itd. Odrębnym problemem dotyczącym wydłużonego czasu pracy jest zapewnienie kobietom pracy do 67. roku życia. ZUS na pewno wstrzyma wypłaty emerytur w okresie przedłużonego czasu pracy, natomiast na pewno nie zostanie zagwarantowana
praca dla wszystkich kobiet.
Dlaczego kobiety głośno nie protestują?
Przeczytaj: Wojna domowa. Ona zarabia mniej a on jest taki zmęczony">>