Skomentuj:
Komentarze (28)
-
Nie lubię WO za nagrodzenie tego listu!!! Za jego publikajcę w ogóle. Żenada!
-
Hm, a moze trzeba porozmawiac z mama jak z czlowiekiem...
- Mamo bede sama robic sobie sniadania, prac i pomagac ci przy obiedzie bys miala czas dla siebie, na ksiazke, kino, fryzjera, bo cie kocham i chciala bym cie widziec nie tylko przy garnkach ale jak sie stroisz i usmiechasz, ....?
Jesli ma sie patologicznych rodzicow teskni sie za ciepla zupa na stole , czystym otoczeniu, cieplym domu, ty widocznie nie masz tego problemu wykarmiony na matczynej piersi monstrze . -
Trzeba nie mieć mózgu, aby nagrodzić taki list.
-
moze to i dziennikarka Wysokich obcasow napisala, nie zmienia to faktu, ze podobnych nastolatek jest tysiace, tylko nie wszystkim chce sie napisac. Sama taka naburmuszona nastolatka bylam, moze nie obrzydzenie ale kontestacje zycia rodzicielki przezywalam. Tylko, ze za odwrotna zyciowa role: role kobiety "realizujacej sie".
-
Z pewnością duży wpływ mają na ciebie media. Monochromatyczny wpływ, chciałoby się rzec.
"Kobieta sukcesu" w trzeciej gimnazjalnej? Gratuluję, nawet nie wnikając, co tym sukcesem jest. Bo na pewno nie miłość do własnej Matki.
"Czasem pójdzie do pobliskiego sklepu, czasem popieli w ogródku, poprasuje, wypierze, zrobi obiad... "
Tymczasem córeczka tatusia odnosi gimnazjalne sukcesy, zakłada uprane i uprasowane ciuszki, zżera obiadki i śniadanka i wypisuje listy do kobiecych czasopism.
A ja czytam i coraz bardziej kocham swoje życie i swój wybór - nie rodzę! Boże chroń, bo mogłabym przecież wyhodować kolejną gimnazjalną "kobietę sukcesu", której nigdy nie przyszłoby do głowy, że czyjeś życie jest równie ważne jak jej.
Życzę wielu córek. Identycznych jak ty. Przez bardzo małe 't'. -
Moim zdaniem list jest bardzo autentyczny. Dziewczyna wyraża sprzeciw wobec postawy matki, która zaniedbuje siebie, poświęcając się dla rodziny. Brak szacunku do matki, jaki wyraża przez słownictwo wynika z młodego wieku i niedojrzałości młodej 'damy'. Nastolatka zauważa schemat kobiety - matki polki, zapracowanej, oddanej. Nie podoba jej się fakt, że Mama rezygnuje ze swojego życia by 'na siłę' zadowolić innych. Myślę, że wynika to jednak bardziej ze współczucia, buntu wobec pewnej postawy kobiet, które unieszczęśliwiają same siebie. Trudno powiedzieć czy Matce taki styl życia odpowiada, z jednej strony może czerpie z tego dużą satysfakcję, z drugiej córka wyczuwa, że kobieta jednak nie jest do końca szczęśliwa, nie ma do siebie szacunku, zaniedbuje swoje ciało i inne potrzeby. Nic dziwnego, że córka nie chce powielać tego schematu, obserwując kobiety które bardziej koncentrują się na sobie, przez co być może czerpią większą radość z życia. Dobrze, że dziewczyna jest ambitna, jednak powinna bardziej docenić pracę matki.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX












