http://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09googleB.gifhttp://bi.gazeta.pl//i/obrazki/gamecorner/2009/GC09google.gif

Hit: 'Poważny człowiek'/kit: 'Zakochany głupiec'

Marta Strzelecka
2010-06-27, ostatnia aktualizacja 2010-06-24 15:52

Marta Strzelecka poleca i odradza filmy


Fot. Jerzy Gumowski / AG
'Poważny człowiek', reż. Joel i Ethan Coen, Best Film

Nuda amerykańskich przedmieść. Niskie domy z rozległymi antenami telewizyjnymi na dachach, leżakami w ogródkach, głośnymi kosiarkami. W drugiej połowie lat 60. Larry Gopnick, nauczyciel fizyki, ojciec dwójki dzieci, pewnego dnia po powrocie do jednego z tych domów dowiaduje się, że żona odchodzi z sąsiadem. 'Co takiego zrobiłem?' - pyta. Od tej chwili nie opuszcza go zdumienie.

Michael Stuhlbarg jako Larry wciąż ma uniesione do góry brwi, zdziwione spojrzenie albo zaciśnięte zęby, żeby nie wybuchnąć płaczem z poczucia niesprawiedliwości. Nieporadny brat Gopnicka pracuje nad dziełem, które ma wyjaśnić sens wszechświata, syn przygotowuje się do bar micwy, córka marzy o operacji nosa. Poza tym wszystko konsekwentnie się rozpada. Żaden rabin nie potrafi wyjaśnić Larry'emu dlaczego.

Film można uznać za pamiętnik braci Coenów, którzy w latach 60. dorastali na przedmieściach Minneapolis, ale to również parabola o przeznaczeniu. Każdy akt kończy się przypomnieniem, że co jakiś czas dopadnie cię nieszczęście. Nie uda ci się tego zmienić ani modlitwą, ani przyzwoitością, ani nawet nierobieniem niczego. Zdesperowanego Larry'ego otaczają beztroskie postaci, dym z marihuany, muzyka grupy Jefferson Airplane. Zabawna historia o tragicznym bohaterze, mistrzowsko zagrana.

'Zakochany głupiec', reż. Baille Walsh, DVD, TiM Film Studio

Nazywają go Kapitan Zioło. Jest popularnym angielskim aktorem, prawdopodobnie tak popularnym jak Daniel Craig, który go gra. Joe, czyli Zioło, regularnie wciąga amfetaminę, pije, uprawia seks grupowy z prostytutkami. Stać go na to, bo zrobił dużą karierę. Jego czarna gosposia Ofelia twierdzi, że Joe przynosi wstyd białej rasie. Ta część scenariusza jest logiczna, reszta tak bardzo absurdalna, że przez to nawet ciekawa.

To historia o tym, jak bardzo męska przyjaźń może być zgubna. Po pierwsze, 'Zakochany głupiec' powstał dlatego, że jeden z najbliższych kumpli Craiga Baille Walsh, reżyser teledysków oraz reklam, zapragnął zrealizować film fabularny. Namówił Craiga, żeby zagrał główną rolę oraz został producentem. Powstało ponad sto minut teledysku bez sensu. Po drugie, przyjaciel Kapitana Zioło, który ma na imię Boots, czyli tak jak sieć angielskich aptek, w młodości zaopiekował się pewnej nocy dziewczyną Kapitana piękną Ruth. Zrobił to z dobrego serca, z uwagi na przyjaźń. Skończyło się ślubem Bootsa z Ruth, tragicznym wypadkiem, ucieczką Joego z domu.

Żeby było zabawniej, Joe przypomina sobie to wszystko po tym, jak się utopił. Na koniec okazuje się, że jednak żyje.

Cały film zbudowany jest z podobnych niespodzianek. Dobre do wyświetlania podczas imprez, kiedy uwagę rozprasza alkohol. Dużo muzyki Davida Bowiego, Bryana Ferry'ego, cytatów z 'Ćpuna' Williama Burroughsa.

Źródło: Wysokie Obcasy

W numerze z 4 września