Przypominamy, że raport powstał po przeprowadzeniu ankiet wśród 600 Polek między 18. a 70. rokiem życia. Dziewięć na dziesięć Polek deklaruje w nim, że sposób odżywiania się i jakość jedzenia są dla nich bardzo ważne. Ponad 70 proc. twierdzi, że zawsze wybiera zdrowe jedzenie. Tyle samo zgadza się ze stwierdzeniem: "Jestem tym, co jem". Osiem na dziesięć przekonuje, że stara się, by najbliżsi (mąż, partner, dzieci) prowadzili zdrowy tryb życia.
Czy te deklaracje mają potwierdzenie w rzeczywistości? Otóż tylko połowa kobiet sprawdza skład produktów spożywczych, zdecydowana większość przyznaje, że nigdy lub tylko czasami stara się mniej solić. Podobnie jest z cukrem i tłuszczami. 92 proc. Polek twierdzi, że mięso i wędliny je prawie codziennie!
Większość kobiet przyznaje się też do podjadania. Słodycze? Prawie codziennie dogadza sobie nimi prawie połowa pań, a co piąta przyznaje się do zjadania chipsów, popcornu czy hamburgerów. Pociesza, że 90 proc. Polek regularnie je świeże owoce i warzywa.
Agata Lewandowska, dietetyk i psycholog*: To, że Polki deklarują, że dbają o zdrowie swoje i rodziny, wcale mnie nie dziwi. Przecież nikt nie chce źle wypaść przed pytającym. Jak kobieta, która na dodatek ma dzieci, może odpowiedzieć, że nie dba o ich zdrowie? Inaczej wygląda sytuacja, gdy przechodzimy do konkretów i pytamy jak wygląda nasza dieta.
Justyna Domanowska-Kaczmarek, psychoterapeuta*: Podobnie jest z odchudzaniem się. Przychodzi do mnie ktoś i mówi, że chce schudnąć. Więc pytam - jak pani myśli, w skali od jeden do dziesięciu, ile pani robi, żeby schudnąć. No, osiem - powiada kobieta. A co pani robi? - I tu zapada cisza. To jest ten sam mechanizm -w głowie jest przekonanie, że robi się bardzo dużo, ale konkrety pokazują, że nie robi się nic.
- A co do sprawdzania etykietek. Pamiętajmy o tym, że to wymaga zaangażowania i czasu. Wyobraźmy sobie kobietę, która musi zrobić te zakupy, ale też odebrać dziecko ze szkoły, zawieźć je do domu, wyprowadzić psa i przygotować
obiad czy kolację. Bądźmy szczerzy - ona podczas tych zakupów nie będzie czytała każdej etykietki.
Poza tym kobietom naprawdę wydaje się, że to, co jedzą, jest zdrowe. Szczególnie w przypadku trochę starszego pokolenia. Jedząc klasyczny schabowy, ziemniaki i kapustę zasmażaną, wiele kobiet jest święcie przekonanych, że to dobre i zdrowe - tak nauczyła je babcia, mama. A na pytanie o to, czy dba o zdrowie swojej rodziny, z pełnym przekonaniem odpowie, że tak - oczywiście. W naszym społeczeństwie świadomość tego, czym jest zdrowe jedzenie, jest niewielka.
Agata Lewandowska: Z praktyki wiem, że połowa moich pacjentów nie zdaje sobie sprawy z tego, że wieprzowina jest niezdrowa. To kwestia edukacji. Weźmy choćby jajka. Idziemy do sklepu, a tam są oznaczenia od "0" do "3". I jest dokładnie na odwrót niż wszystko inne, bo z reguły "0" jest najgorsze, a "3" najlepsze. Mnóstwo ludzi kupuje "trójki", myśląc, że te jajka są najzdrowsze.
Eko? - Nie dla mnie Polki bardzo rzadko kupują żywność ekologiczną. To, czy produkty są ekologiczne, interesuje zaledwie 37 proc. naszych krajanek. Prawie żadna z Polek nie słyszała o ruchu Slow Food, niemal tyle samo nie zna nazwy Organic Farma Zdrowia.
To kwestia dostępności tych produktów. Sklepów z ekologiczną żywnością jest w naszym kraju wciąż bardzo mało, nawet w największych miastach. Druga sprawa to cena - takie jedzenie jest o wiele droższe od tego, które można dostać w przeciętnym supermarkecie. Nawet zwykły
kurczak - ten kupiony z hodowli ekologicznej - kosztuje o wiele więcej niż z hodowli klatkowej.
Szczupli, zdrowi, atrakcyjni Większość Polek uważa, że zdrowa dieta wpływa na ich wygląd, ponad połowa, że ma ona wpływ na powodzenie u mężczyzn. Tyle samo pań twierdzi, że nie związałoby się z mężczyzną mającym dużą nadwagę. Bo to jego wina, że jest taki otyły. Za dużo i źle je.
- W naszej kulturze mężczyzna szczupły jest uznawany za atrakcyjniejszego. Dla kobiety, szczególnie takiej, która stara się dbać o siebie, mężczyzna otyły to taki, który mało się rusza, spędza czas przed telewizorem z puszką piwa w ręku. To też ocena zaradności życiowej -jeżeli on nie jest w stanie zadbać o siebie, to nie daje poczucia bezpieczeństwa i lepiej się z nim nie wiązać -uważa Domanowska-Kaczmarek.
Prawie połowa Polek przyznaje, że w ich otoczeniu jest duża presja na zachowanie odpowiedniej wagi. Ale większość z nich nie stosuje jakiejś szczególnej diety, tylko stara się zdrowo odżywiać. Najciekawsze jest to, że aż dwie trzecie Polek stanowczo twierdzi, że nigdy się nie odchudzało.
Agata Lewandowska: Nie wierzę w szczerość tej ostatniej odpowiedzi. Na dziesięć kobiet, które znam, sześć, siedem na pewno się odchudzało. Justyna Domanowska-Kaczmarek: - Przyznanie się do odchudzania to w pewnym sensie przyznanie się do własnej porażki, do tego, że kobieta nie zadbała o siebie i pozwoliła sobie na te dodatkowe kilogramy. Istnieje też coś takiego jak mechanizm zaprzeczenia - kobieta może po prostu nie chcieć o tym pamiętać i powie, że nigdy się nie odchudzała.
Dlaczego się odchudzam Jako najważniejszy powód Polki podają estetyczny wygląd. Na drugim miejscu plasuje się poprawa samopoczucia, a dopiero na trzecim troska o zdrowie. Miejsce czwarte to powodzenie u mężczyzn, a piąte - zdanie męża lub partnera.
- Te powody w dużym stopniu wiążą się ze sobą. Wiele kobiet, gdy zgłasza się na odchudzanie, rzeczywiście mówi, że robi to dla siebie. Łatwiej im podać taki powód. Dla kobiety może być dość upokarzające przyznanie, że chcą się odchudzić, by podobać się mężczyźnie - uważają psycholożki.
Czy Polki potrafią się odchudzać? Co trzecia może pochwalić się trwałym sukcesem. Również co trzecia twierdzi, że schudła, ale zaraz potem utyła, ale tylko troszkę. Reszta to już porażki. Wiedzę o odchudzaniu panie najczęściej czerpią z programów telewizyjnych i radiowych oraz z prasy. Równie duże zaufanie mają do rodziny i znajomych. Na czwartym miejscu znajduje się internet, a dopiero na piątym lekarz.