Sześćset Polek w wieku od 18 do 70 lat przepytały ankieterki firmy 4P research mix przy współpracy grupy LuxMed. W badaniu udział wzięły kobiety z różnym wykształceniem; mieszkanki zarówno dużych miast, jak i miasteczek czy wsi. Oto najciekawsze wnioski.
Chciałabym mniej Przeciętna Polka ma 165 cm wzrostu i waży 67,6 kg. Aż co trzecia ma nadwagę. Odsetek szczupłych kobiet spada wraz z wiekiem - zdecydowana większość pań w wieku 18- -29 lat ma prawidłową wagę, ale w wieku powyżej 60 lat - już mniej niż co trzecia. Ciekawe, że linię częściej utrzymują kobiety z wykształceniem podstawowym lub zawodowym niż z wyższym.
Jednak już otyłość raczej dotyczy pań o niższym wykształceniu. Statystyczna Polka chciałaby ważyć pięć kilogramów mniej. Najbardziej ze swojej wagi zadowolone są najmłodsze krajanki - aż 68 proc. w grupie 18-29 lat uważa, że waży tyle, ile trzeba. Najmniej - panie w wieku 50-59 lat. Przeszło połowa z nich sądzi, że waży zbyt wiele. Polki niespecjalnie lubią stawać na domowej wadze - 22 proc. robi to raz w miesiącu, a 43 jeszcze rzadziej.
Zdrowa jak Polka? Nasze rodaczki, generalnie, dobrze oceniają swój stan zdrowia. Choć 46 proc. określa go jako przeciętny, to już co trzecia jako bardzo dobry, a co dziesiąta jako wręcz doskonały. Dużo znów zależy od wieku. Im jesteśmy młodsze, tym czujemy się zdrowsze.
Dobry lekarz poradzi Najważniejszym źródłem informacji o zdrowiu i zdrowym stylu życia nadal jest lekarz , który zmniejszą lub większą przewagą wygrywa we wszystkich grupach wiekowych. Rola pana doktora rośnie, gdy przybywa nam lat. Najbardziej więc cenią go najstarsze Polki. Bardzo dużo do powiedzenia na temat zdrowia mają według nas media. Więcej
radio i
telewizja niż prasa. W najmłodszym pokoleniu wyraźnie widać już ogromną rolę internetu jako źródła informacji o zdrowiu i zdrowym stylu życia minimalnie ustąpił jedynie lekarzom. Co trzecia z badanych Polek ufa w kwestii zdrowia znajomym i rodzinie.
Higiena najważniejsza Tym, co ma zdecydowanie największy wpływ na zdrowie, jest higiena osobista. Na drugim miejscu Polki wymieniają sposób odżywiania. Dalej są: powstrzymywanie się od palenia papierosów i picia alkoholu, dobre wysypianie się i geny. Nie bardzo za to wierzymy, że na zachowanie zdrowia mają wpływ badania profilaktyczne, aktywność fizyczna i seks. Oczywiście, wszystko też zależy od wieku. I tak np. dla najmłodszych pań ważna jest aktywność fizyczna. Dla trzydziestolatek odziedziczone po rodzicach geny. Dla pań po sześćdziesiątce istotne stają się badania profilaktyczne i środowisko naturalne zamiast genów i wysypiania się.
Skąd takie wyniki? Dr Barbara Frątczak-Rudnicka, socjolog, konsultant ds. badań 4P research mix - Higiena i zdrowe odżywianie się to dość zdroworozsądkowe sposoby dbania o zdrowie, w dodatku łatwe, w zasięgu ręki. Z kolei wiara w to, że nasze zdrowie zależy od genów, to często wymówka, wyraz przekonania, że nie w pełni możemy kontrolować nasze życie. Łatwo sobie powiedzieć: "To nie zależy ode mnie, nie mam wpływu, i tak nic się nie da zrobić". To w pewnym sensie zwolnienie z uciążliwego psychicznie poczucia odpowiedzialności.
A niskie miejsce seksu? Nie kojarzy się on ludziom ze zdrowiem, ale ze sferą emocji, przyjemności, relaksu. Badania profilaktyczne wciąż w pojęciu niektórych osób nie wiążą się ze zdrowiem, ale z chorobą. To przykład myślenia: "Jak się dba o zdrowie, to badań nie trzeba wykonywać". Dr n. med. Grzegorz Juszczyk, ekspert zdrowia publicznego, dyrektor działu innowacji produktowych i profilaktyki grupy LuxMed - Polki wskazują na to, co w dużym stopniu mogą kontrolować: higienę, dietę, używki, odpowiednią ilość i jakość snu. Ta intuicyjna ocena zgodna jest z modelami przyjętymi w zdrowiu publicznym, gdzie zakłada się bardzo ważny udział stylu życia, czyli indywidualnych decyzji mogących wpływać na zdrowie. - Jeżeli chodzi o wysoką pozycję genów - to zapewne wpływ wielu publikacji popularnonaukowych z ostatnich lat. Wpływ genów oczywiście jest istotny, ale można go zmienić, np. przez zmianę stylu życia czy częstsze wykonywanie badań profilaktycznych wtedy, gdy w naszej rodzinie zdarzają się nowotwory - tłumaczy lekarz.
- Interesująca jest niska pozycja poczucia satysfakcji z pracy i zamożności. Praca pewnie większości kojarzy się ze stresem. Wysoki dochód natomiast, jak wykazały badana naukowe, wprawdzie pozytywnie wpływa na zdrowie, ale pośrednio -osoby zamożne mogą sobie pozwolić na zdrowszy tryb życia (droższe produkty żywnościowe, bilety wstępu na basen, siłownię, urlopy itp.). Mnie najbardziej uderzyło, jak często kobiety, mówiąc o zachowaniu zdrowia, wskazują na rolę szczęścia rodzinnego, a także życia seksualnego. Generalnie są z niego zadowolone, ale większą wagę przywiązują do więzi rodzinnych, relacji emocjonalnych niż wyłącznie do tego wybranego aspektu budowania więzi między partnerami.
Polski ból głowy Najczęstszą chorobą, na jaką uskarżają się Polki, są bóle głowy i migreny - dotyczą one aż ponad połowy mieszkanek naszego kraju. Najczęściej nękają panie trzydziestoletnie (61 proc.), najrzadziej te najmłodsze (47 proc.). Wyraźnie widać, że bóle głowy to dolegliwość charakterystyczna dla dużych miast. Poza tym Polki gnębi zapalenie gardła i górnych dróg oddechowych(w ciągu ostatniego roku chorowała na nie prawie połowa z nich) oraz bóle kręgosłupa. Ta dolegliwość ściśle wiąże się z wiekiem - młode kobiety nie mają z tym kłopotów, ale już prawie co druga pięćdziesięciolatka skarży się na takie bóle. Ciekawe, że najczęściej dotyczą one mieszkanek wsi i największych miast.
Kobietom dokuczają też silny stres i bezsenność. Aż 17 proc. z nich żyje wstałym napięciu - najczęściej te między trzydziestką a sześćdziesiątką. Niestety, stres jest przypisany do wyższego wykształcenia. Na stres narzeka prawie co piąta kobieta, która ukończyła
studia. One także najczęściej mają problemy z bezsennością. Podobnie jak migreny kłopoty ze snem dręczą panie z dużych miast. Dlaczego Polki przywiązują tak małą wagę do aktywności fizycznej, która przecież jest świetnym sposobem na walkę ze stresem czy bólami kręgosłupa? Dr Grzegorz Juszczyk - Dziś wszędzie można dostać najróżniejsze środki przeciwbólowe. Kobiety sięgają po nie - zdecydowanie zbyt często - odsuwając tym samym moment wizyty u lekarza, która mogłaby wyjaśnić przyczynę ich dolegliwości. Migreny, bóle kręgosłupa i mięśni to ewidentnie pokłosie stresu. Regularna aktywność fizyczna mogłaby zmniejszyć częstość występowania tych dolegliwości, ale zapewne zabieganym paniom brakuje na nią czasu
Kochają leki Okazuje się, że jedna trzecia Polek przyjmuje w tym momencie środki dostępne tylko na receptę. Czy to dużo? - Porównując kobiety z mężczyznami, to młode panie częściej niż młodzi panowie stosują leki na receptę, bo kupują środki antykoncepcyjne - tłumaczy dr Juszczyk -Poza tym z wiekiem bierzemy coraz więcej leków, co jest zrozumiałe - pojawiają się choroby przewlekłe, jak nadciśnienie tętnicze, choroba wrzodowa itp., wymagające stałego leczenia. Dodatkowo u kobiet częściej występują leczone przez specjalistę zaburzenia zdrowia psychicznego, jak lęki czy
depresja. Mężczyźni rzadziej zgłaszają się z takimi problemami do lekarza i rzadziej też się leczą. - Polki chętnie sięgają po leki, także te dostępne bez recepty. W domu, w rodzinie, to one najczęściej decydują, czy doradzają, o wyborze środka. Wykorzystują to oczywiście specjaliści od marketingu. Większość reklam leków dostępnych bez recepty kieruje się właśnie do pań.
Wzrok i słuch Polki dobrze słyszą. Zaledwie 3 proc. używa specjalnych aparatów poprawiających słuch. Za to blisko połowa nosi okulary lub soczewki kontaktowe. Wyraźnie widać oczywiście związek z wiekiem, wśród najmłodszych pań odsetek ten wynosi 15 proc., wśród najstarszych - aż 75 proc. Mimo problemów ze wzrokiem kobiety rzadko odwiedzają okulistę - prawie trzy czwarte pytanych przyznało, że w ciągu ostatniego roku nie było u tego specjalisty.