Mamie nie wystarczała zwyczajna córka
'Byłam dla niej dowodem na to, że dziecko, które nie jest głodne, które jest w jej pojęciu kochane, bo poświęca się mu pięć minut w tygodniu, które ma czyste ubranko i dobrze się uczy, jest szczęśliwe. Przed lekturą pamiętnika miałam do niej same pretensje. Przed lekturą mama była mamą, po lekturze lekarzem z getta'.
Z Aliną Świdowską, która gra własną matkę, Adinę Blady-Szwajger, rozmawia Remigiusz Grzela
Trzy śmierci
'Na zdjęciach z ostatnich lat życia wygląda jak zwyczajna kalabryjska babcia. Za duże okulary, ondulowana fryzura jak u wszystkich babć, bezkształtne garsonki i rozdeptane buty. Żegnało ją 30 tysięcy wiernych. Obrządkowi przewodniczyło sześciu biskupów. Burmistrzów przepasanych trójkolorowymi wstęgami trudno było zliczyć'.
O trzech niezwykłych Włoszkach, które zmarły prawie jednocześnie pisze Miłada Jędrysik
Pularda dla nieznajomych
'Idea domowej restauracji jest prosta - goście płacą za pyszne jedzenie i niepowtarzalną atmosferę, a gospodynie mają okazję zaprezentować swoje umiejętności kulinarne komuś więcej niż tylko rodzinie i przyjaciołom. Takie jednodniowe restauracje, zwane też klubami kolacyjnymi albo antyrestauracjami w ciągu kilku ostatnich lat na fali mody na slow food stały się bardzo popularne w Europie'.
O knajpkach dla wtajemniczonych pisze Ula Jabłońska
'Byłam dla niej dowodem na to, że dziecko, które nie jest głodne, które jest w jej pojęciu kochane, bo poświęca się mu pięć minut w tygodniu, które ma czyste ubranko i dobrze się uczy, jest szczęśliwe. Przed lekturą pamiętnika miałam do niej same pretensje. Przed lekturą mama była mamą, po lekturze lekarzem z getta'.
Z Aliną Świdowską, która gra własną matkę, Adinę Blady-Szwajger, rozmawia Remigiusz Grzela
Trzy śmierci
'Na zdjęciach z ostatnich lat życia wygląda jak zwyczajna kalabryjska babcia. Za duże okulary, ondulowana fryzura jak u wszystkich babć, bezkształtne garsonki i rozdeptane buty. Żegnało ją 30 tysięcy wiernych. Obrządkowi przewodniczyło sześciu biskupów. Burmistrzów przepasanych trójkolorowymi wstęgami trudno było zliczyć'.
O trzech niezwykłych Włoszkach, które zmarły prawie jednocześnie pisze Miłada Jędrysik
Pularda dla nieznajomych
'Idea domowej restauracji jest prosta - goście płacą za pyszne jedzenie i niepowtarzalną atmosferę, a gospodynie mają okazję zaprezentować swoje umiejętności kulinarne komuś więcej niż tylko rodzinie i przyjaciołom. Takie jednodniowe restauracje, zwane też klubami kolacyjnymi albo antyrestauracjami w ciągu kilku ostatnich lat na fali mody na slow food stały się bardzo popularne w Europie'.
O knajpkach dla wtajemniczonych pisze Ula Jabłońska
Źródło: Wysokie Obcasy
W numerze z 28 sierpnia
- Wysokie Obcasy to sobotni dodatek Gazety Wyborczej
- Galeria okładek
- Kup E-wydanie
Najczęściej czytane24 htydzień








